Czy Tusk już się poddał? Zła baletnica odpuszcza sobie balet

opublikowano: 21 lutego 2011 roku, 10:02 | ostatnia zmiana: 3 sierpnia 2011 roku, 16:36

Od dawna już wszelkie znaczące działania rządu Donalda Tuska istniały jedynie w sferze zapowiedzi, jakichś tam zamysłów i pomysłów. Ktoś mniej uważny i bardziej naiwny, odpowiednio nakarmiony tymi ciągłymi zapowiedziami, miał wrażenie że ten rząd to istni tytani pracy.

Jednak bardziej uważni, nasycani po raz kolejny słowami „obiecujemy" i „zrobimy", dostawali nieżytu żołądka i natychmiast nasuwało im się pytanie: Kiedy przestaniecie zapowiadać a zaczniecie robić? No niestety, ci bardziej uważni mogą się już tego „robienia" nie doczekać.

Pomysłów ze strony rządu było wiele i były to głównie pomysły, jak by tu zrobić dobre wrażenie, że cokolwiek robimy, nie robiąc nic. Najlepszy z nich wszystkich polegał na przeprowadzce Premiera do Sejmu, by Premier mógł nadzorować osobiście ofensywę legislacyjną. Z ofensywy wyszły jednak nici i Premier mógł te nici nadzorować osobiście, na tyle się tam przydała jego obecność.

Z Tuskiem to trochę tak jak w powiedzeniu o „złej baletnicy, której przeszkadza nawet rąbek u spódnicy." Aż trudno mi sobie wyobrazić, jakie warunki musiałyby być spełnione, by Tusk mógł w końcu zacząć rządzić. A to mu niby Prezydent Lech Kaczyński przeszkadzał, bo wetował. Ale to nie jedyne przeszkody. Bo a to powódź była, a to susza, a to szybko robiło się ciemno a to poranek niezbyt słoneczny, a to piłeczkę trzeba było pokopać, a tu znowu zima, boisko zamarznięte i tory kolejowe też. Jak tu rządzić, do jasnej cholery?

Wody powodziowe opadły, śp. Lecha Kaczyńskiego nie ma, susza minęła, każdy poranek słoneczny, tory przejezdne, w piłkę nie ma z kim już grać, bo Schetyna fauluje i niby nic, tylko zabierać się za rządzenie. Ale nie, znalazł się kolejny powód. Wybory. Ponieważ zostało do nich parę miesięcy, to Donald Tusk doszedł do wniosku, że nie ma sensu już się starać, napinać i naprężać. Po prostu nie opłaca się już rządzić.

Lepszym pomysłem jest jako takie dotrwanie do wyborów, ponowne ich wygranie i później bumelowanie przez kolejne 4 lata, przy jednoczesnym stwarzaniu marketingowych pozorów niesamowitego zapracowania. Dlatego Tusk rozkazał swoimi ministrom, by się nie przemęczali za bardzo, wybrali sobie jakąś jedną ustawę i na niej się skoncentrowali. Bo jak Polska jakoś przeżyła przez te ponad 3 lata nieróbstwa, to i te kilka miesięcy bezczynności jej nie zaszkodzi.

Tym samym po raz kolejny Tusk i jego rząd sięgnęli po swoje ulubione słowo, które towarzyszy im od samego początku: Minimalizm. Tylko czy Polacy po raz kolejny dadzą się na to nabrać? A raczej czy Polacy mogą sobie na to po raz kolejny pozwolić? Wszelkie dane statystyczne wskazują, że w kategorii reformowania państwa coraz mniej można sobie pozwalać na minimalizm czy tym bardziej, bezczynność.

Ale skoro dane tak twierdzą, tym gorzej dla danych, a raczej dla szefa GUS, które te dane zbiera. Dane nie świadczyły o rozkwicie „zielonej wyspy", więc szefa GUS odwołano, wierząc że i dane teraz już będą po stronie Tuska. W końcu minimalizm, dotyczy tylko rządzenia, a nie zaklinania rzeczywistości, w której nadal jesteśmy „zieloną wyspą" ale już tylko dlatego, że jesteśmy zieloni z wściekłości na bezczynność Tuska i jego rządu.

To, że ta „baletnica" nie potrafi tańczyć, potrafi jedynie wpierać wszystkim że tańczy najlepiej, wiemy od dawna. Najistotniejsze jest to, że ta „baletnica" sama już zaczyna nijako przyznawać się do tego, że coś tam z tym tańcem u niej nie tak, więc całkowicie, póki co, porzuca taneczne starania, do momentu aż naród po raz kolejny „poprosi ją do tańca".

Z tym jednak że do tego tanga trzeba dwojga a ta druga strona, Naród, jest coraz mniej zainteresowana Tuskiem jako partnerem do tego „tańca". Wydaje się, że Naród odpłaci się rządowi Platformy tym samym, czyli minimalizmem. Był minimalizm w rządzeniu, będzie minimalne poparcie przy urnach. Oby, szanowni Państwo, oby.

 

 

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: Donald Tusk rząd

Komentarzy: 13

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

niech już ćwiczy do "tańca z gwiazdami "w swojej zaprzyjażnionej "stacji !!jako partnerkę proPOnuję joannę muchę tse tse !pewn wygrana !

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Dobrze, Panie Piotrze. Teze Pan ma ale troche zbyt malo konkretow. Czy pan faktycznie wie, ze premier instruowal swoich ministrow aby pracowali mniej do wyborow ? Jesli nie, to zaczynamy wchodzic w manipulacje, chyba ze ten tekst ma byc parodia. Wtedy o wiecej humoru i polotu prosze. Pisze Pan do wymagajacych czytelnikow. Co wcale nie znaczy, ze teza mi sie nie podoba.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Czas oszustów minął.Już nikt rozsądny nie uwierzy w żadne obietnice.Nadszedł czas rozliczeń nie tylko rządzących...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Cudaku, a mogłeś być sobie prezydentem i mieć wszystko w nosie, ale dałeś się wykiwać takim miernotom umysłowym jak Komoruski. Teraz czas premierowania się kończy i bytu w polityce również.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Przed chwilą kupiłem 3. numer waszego tygodnika"UWAŻAM RZE". Najlepszy z dotychczasowych! Znakomity. Zwłaszcza artykuł śledczy o SZPIEGU W SMOLEŃSKU Tomaszu Turowskim robi wrażenie! Trzymajcie tak dalej a dojdziecie do pół miliona nakładu.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

kupiłam pierwszy numer i następnego nie kupię dopóty , dopóki nie będzie tam pisał Stnisław Janecki !!!najlepszy dziennikarz w Polsce !

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Donald Tusk już wie, że zaczęła się ostra jazda w dół bez trzymanki: przestawili mu wajchę, za chwilę odetną mu wizję i fonię, potem przyniosą rachunek, a na końcu czeka już niecierpliwie Trybunał Stanu.

Zgłoś nadużycie

oj na ten Trybunal Stanu nie moge sie doczekac. Precz z kolesiostwem, mafia i lobuzami!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

To niewinny poczatek. Uklad przerzucil sympatie na LSD. Im blizej wyborow, tym bardziej zdumiewajace wiadomosci na temat premiera Tuska i jego partii beda serwowali funkcjonariusze robiacy za dziennikarzy.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Panie Cybulski! Odpusc Pan sobie pisanie. Talentu za grosz Pan nie masz, nawet jak na Legnice. Zenada i obciach.

Zgłoś nadużycie

Uchu...odezwał się jakiś pełowski Homer, w dodatku nie lubiący Legnicy. Zamiast atakować pana Cybulskiego, pomóż lepiej, pełowski Homerze, swemu tonącemu idolowi, bo już mu z bagna tylko ręka wystaje.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Trochę mnie szkoda Tuska bo pozostanie wokół Niego tylko pustka.Zamiast wielkiego męża stanu pozostanie mistrzem drugiego planu( -ów).

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Oby pana ostatnie słowa się zmaterializowały.

Najnowsze