Tusk chce zagrać z Putinem w pokera. Ale jakie ma karty?

opublikowano: 19 stycznia 2011 roku, 16:50 | ostatnia zmiana: 3 sierpnia 2011 roku, 16:37

Ostatnio MAK (rosyjski Międzypaństwowy Komitet Lotniczy) i jego szefowa Tatiana Anodina, zrobili z Tuskiem to, co parę pięknych miesięcy temu Pudzianowski zrobił z Marcinem Najmanem na gali MMA. Tusk został znokautowany i posłany na deski. Niektóre z gazet, które Tuskowi starają się sprzyjać, nieco to umniejszyły, nazywając ów miażdżący cios, spoliczkowaniem.

Tusk został upokorzony, tym samym, upokorzona została Polska. Nie pierwszy to przypadek i zapewne jeszcze nie ostatni. Został upokorzony na własne życzenie, bo od początku ufał braciom Rosjanom jak własnej matce, nie patrząc im na ręce i zapewniając, że to uczciwi ludzie, więc ich praca oraz jej wyniki też będą uczciwe. Może chciał zagrać z Rosjanami w politycznego pokera, nie spodziewając się, że poddani jego przyjaciela Putina, potraktują go tak mocnym zestawem kart.

Polacy, ci z grupy popierającej PO, nie są przyzwyczajeni, że ich wszechmocny Premier może być tak traktowany, zatem teraz w Polskę musi pójść odpowiedni przekaz, by ludzie nie przestali wierzyć w swojego Premiera. Zatem odpowiednie organy prasowe zaczynają coś przebąkiwać o tym, że Tusk zaczyna kontratak. Tak, Najman też kontratakował Pudziana. Leżąc na deskach i strzygąc uszami.

Oczywiście, że nie kontratakował. Tusk też tego nie robi i na razie tego nie zrobi, choćby z tego powodu, że Rosjanie zawsze będą o krok przed nim. Może są od niego sprytniejsi, na pewno też pracowitsi, no i mają większą wprawę w robieniu ludzi w balona. A na pewno też wiedzą na tyle dużo, może nawet zbyt dużo, by każdą wiedzę przeciwnika przebić a nawet zablokować. W przypadku Polski zagrożeniem nie są głowice jądrowe, zagrożeniem są tony akt, będące w posiadaniu Rosjan i Tusk doskonale o tym wie.

Kiedy więc czytam w dzisiejszej Wyborczej o kontrataku Tuska, to śmiech mnie ogarnia i próbuję sobie to strzyżenie uszami wyobrazić. Kontratakuje? Mało tego. Oni napisali, że całe to obwinianie kontrolerów ze Smoleńska przez polską stronę, to jest taktyka Tuska przed rozmowami z Putinem. To Tusk potrafi z Putinem rozmawiać? Dziwne, bo o ile dobrze pamiętam, to już miał okazję niegdyś spotkać się z Carem Putinem i o mało przed nim nie klęknął. A jaki Putin ma stosunek do Tuska, to wystarczy odczytać z pozycji jaką przyjął wtedy na fotelu.

I Tusk niby teraz chce terroryzować Putina, straszyć go, podnosić stawkę, by potem niby wyjąć jakieś asy z rękawa i zebrać całą pulę? Od razu śmiem twierdzić, że taka taktyka mogła zostać wymyślona tylko przez samobójcę albo jakiegoś mitomana, sądzącego że jest najsprytniejszym człowiekiem, jakiego dotychczas ziemia nosiła. Zatem pozostaje pytanie zasadnicze: Czy jesteśmy bez szans?

Otóż nie. Jest taka możliwość, że Tusk może coś ugrać ale żeby to osiągnąć, musi spełnić trzy podstawowe warunki. Po pierwsze być szczerym ze swoim Narodem w każdej kwestii dotyczącej tragedii pod Smoleńskiem, by blokować kolejne hałaśliwe wrzutki ze strony Rosjan. Po drugie musi postawić na jedność. Byśmy z Rosjanami mogli cokolwiek ugrać, musimy mieć nie tylko rację po swojej stronie ale także musimy mieć na tyle siły, by dać się jej przebić i ją udowodnić.

A to możemy uzyskać tylko tym, że mówić o Smoleńsku będziemy jednym głosem. Tylko wtedy nasza racja będzie miała jako taką siłę przebicia i będą ją w stanie usłyszeć także za granicą. Póki co tam uważają, że winni są tylko Polacy, ich marni piloci i pijani generałowie. Więc Panie Tusk, zamiast odsądzać od czci i wiary opozycję, lepiej zacząć korzystać z owoców jej pracy i gdy pytają, to szczerze odpowiadać a gdy nie zna Pan odpowiedzi, to ich pytać.

To czy tragedia w Smoleńsku była efektem katastrofy czy zamachu i kto tutaj zawinił, to rzecz wymagająca pełnego wyjaśnienia a to możemy uzyskać tylko wspólnymi działaniami, rządzącej koalicji i opozycji, tych z prawa i tych z centrum. Tych z lewa wykluczam, toć oni ślepo w Moskwie zakochani. Dla Rosjan podzielona Polska to żaden oponent, oni czują respekt jedynie przed siłą zjednoczenia.

No i warunek trzeci. Trzeba zreorganizować naszą politykę zagraniczną, wracając na tory polityki Lecha Kaczyńskiego, czyli budowania silnego bloku wschodniego wokół Polski, na tyle skutecznie, by Rosjanie nie mogli go wybudować wokół siebie. Wtedy dla Putina będziemy w miarę sprawnym partnerem z asami w rękawie a nie przybłędą z samymi blotkami w talii, którego można pokonać w pierwszym rozdaniu, zgarniając całą pulę. Bo Putin to już taki gość, że słabych klepie po plecach a rozmawia jedynie z silnymi.

 

 

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: Anodina MAK Rosjanie tusk

Komentarzy: 21

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Rosyjska ruletka też dobra.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Premier naszego kraju w tej grze jest, niestety, bez szans. Putin to szczwany szuler grający znaczonymi kartami, a nasz mistrz drobnych intryg, to amatorszczyk.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

ja sadzę, ze juz w Dolomitach sie spotkał z Putinem. To jedna wielka gra.

Zgłoś nadużycie

Też tak myślę. PO tańczy jak Moskwa zagra.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Tusk strzelił sobie dzisiaj takiego samobója, że się z niego nie podniesie. Po pierwsze - zapytał, kto lepiej od niego gra z Rosjanami ale /jeżeli dobrze pamiętam/ zaraz zapytał "pokażcie mi kogoś z PiS-u. Zakładał, że przyzwoitość Jarosława Kaczyńskiego nie pozwoli nikomu powołać się na działania Lecha Kaczyńskiego by go z PiS-em nie kojarzyć. Nie zauważył tylko jednego: sam - przed całą Polską przyznał, że gdzie mu tam do zmarłego Prezydenta! NIGDY w charyzmie i miłości do Ojczyzny nawet nie zbliży się do standardów reprezentowanych przez Lecha Kaczyńskiego, a kompleks zmarłego prezydenta będzie mu towarzyszył aż do politycznej śmierci.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

I jedno i drugie mija sie z prawda! Tusk nie zostal ani powalony na deski ani tez spoliczkowany. Do tego potrzebne sa jaja! Tusk krotko mowiac dal d... z wlasnej nieprzymuszonej woli a moze nawet mila w tym przyjemnosc. Druga strona z cala pewnoscia takiej przyjemnosci zaznala. Tak czy owak teraz gosciu bez jaj krzyczy, ze go zgwalcono.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Panie Cybulski! Macie doswiadczenie z Legnicy, to sami sobie zagrajcie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

To ciekawe Tusk gra w Pokera ,a Putin w Maccao

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

ale ty glupi jestes stary

Zgłoś nadużycie

No to zagraj z panem Cybulskim w pokera przy dzwiekach bolera w Legnicy!

Zgłoś nadużycie

A ty, jak stary, tak głupi

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

To jest międzypaństwowy czy międzyplanetarny komitet?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Najgorsze jest to, że Tuska zagrywa bez kart.To jest premier, który przejdzie do historii jako zdrajca Narodu Polskiego.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Putin gra w pokera aDonek w piotrusia.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

tusk z putinem moga grać tylko w cygana.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Na pokera z Putinem poszedł z grą "chinczyk".

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Tusk z Putinem w pokera?Tusk potrafi tylko w gałę,Putin zaś jest szachistą

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Przepraszam, ale chyba w cymbergaja!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

P.Tusk jest marionetką,na poziomie "chłopca z podwórka"!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jest jedna jedyna szansa dla Tuska aby ocalić głowę przed szafotem za zdradę stanu. Powiedzieć narodowi całą prawdę. Jest jedna jedyna szansa aby Wałęsa został pozytywną postacią polskiej historii: powiedzieć Polakom całą prawdę. Tak powtarzać można by w kółko i w kółko. Ale oni tego nie zrobią. Szkolenie dla agentów opracowane przez KGB wpaja różne rzeczy. Jedna zaś jest po prostu zakodowana w genach: nigdy , przenigdy, za nic się nie przyznaj do agentury. Gdy ci zarzucają, że po pijaku przejechałeś przechodnia na pasach oburzony krzycz, że nie masz ani prawa jazdy ani samochodu. No tak prawo jazdy jest, ale przecież nie mam samochodu. No tak jest samochód ale w tym dniu nie wsiadałem. No tak jechałem ale nie tą ulicą. No tak tą ulicą ale nie o tej godzinie. No tak o tej, ale jako pasażer. No tak ale byłem trzeźwy. Jakie pół litra na przyjęciu godzinę wcześniej? No tak, no może i tak…..ale nie na pasach...Zabawa trwa

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Rusek proponuje grę w orła i reszkę: - Orzeł - ja wygrywam, reszka - ty przegrywasz.

Najnowsze