Raport pełen niesMAKu. "A póki co trzeba tak samo uważać, że mogła to być katastrofa jak i to, że mógł to być zamach"

opublikowano: 14 stycznia 2011 roku, 18:15 | ostatnia zmiana: 3 sierpnia 2011 roku, 16:37

Nie milkną echa po opublikowaniu przez rosyjski MAK raportu dotyczącego przyczyn katastrofy smoleńskiej. O tym raporcie można powiedzieć tylko jedno: jest kłamliwy, a co za tym idzie, haniebny.

Ten zbiór makulatury, który Rosjanie nazywają raportem, to zwykła manipulacja, której zadaniem było wysłanie w świat prostego, lecz jasnego przekazu: cała wina leży po stronie Polaków. Winę dopełnia informacja, że gen. Błasik miał 0,6 promila alkoholu we krwi.

To akurat dziwne, bo dla Rosjan takie 0,6 promila to przecież zwykłe nic, tam mieć tyle we krwi, to być trzeźwym jak świnia. O co więc to całe halo? Czy takie całe zwalenie winy na kogoś innego nic Państwu nie przypomina? Bo mi owszem.

Kiedy NKWD mordowało polskich oficerów i polską elitę intelektualną, to proszę sobie przypomnieć, że wtedy też wina nie była po ich stronie. Winni byli Niemcy. Potem, przez szereg lat obowiązywało kłamstwo katyńskie, które chroniło ZSRR przez odpowiedzialnością.

Dopiero po 89 roku prawda zaczęła wychodzić na jaw a raczej zaczęliśmy im tę prawdę wydzierać na siłę. Wtedy odwrotu nie było, Rosjanie opornie ale jednak zaczęli przyznawać się do winy. Czyż teraz nie mamy podobnej sytuacji? Teraz też zabrano nam elity, też zginęli oficerowi i też Rosjanie w niczym nie są winni. Powstało kolejne kłamstwo. Smoleńskie.

Teraz winni są Polacy. Pijany generał, piloci partacze i samobójcza głowa państwa, która musiała wylądować za wszelką cenę, nawet po trupach. Ale także swoim i swojej żony? Tylko że teraz nie ma nikogo takiego przy władzy w Polsce, kto mógłby po raz kolejny powalczyć o prawdę, wyrwać ją Rosjanom na siłę. Obronić honor Błasika i innych, powalczyć o honor Polski. Rosjanie to doskonale wiedzą, dlatego pozwolili sobie na tak szmatławy raport.

Pamiętam jak parę miesięcy po zamachu na World Trade Center, obejrzałem film „Niewygodne fakty". Wielu ten film odrzuciło w czambuł, niektórzy nawet go nie obejrzeli. Bo przecież to był zamach przeprowadzony przez Al-Kaidę, więc teoria że Amerykanie tak sami sobie takie coś zrobili, była bzdurna. Właściwie ja do dzisiaj nie wiem jaka była prawda. Obie teorie miały silne argumenty, ale miały też pewne luki.

Tamta sytuacja nauczyła mnie, że wszystko przecież jest możliwe, także w przypadku tragedii smoleńskiej. Zawsze daleki byłem od ferowania wyroków w stylu „to był zamach", lecz takiej możliwości nigdy nie wykluczałem. Jestem tego zdania, że należy dysponować kompletem badań, analiz, kompletnym zestawem danych, by zacząć wyrokować.

A póki co trzeba tak samo uważać, że mogła to być katastrofa jak i to, że mógł to być zamach. Tego wymaga przyzwoitość i poczucie sprawiedliwości. Nie będę analizował raportu MAK, nie będę udowadniał tez, że mógł to być zamach. Wiem tylko, że po takim postawieniu sprawy przez stronę rosyjską, prawdopodobieństwo tego, iż mógł być to zamach, znacznie wzrosło.

Jak na wypadek, to Rosjanie zbyt mocno się wybielają, pamiętać też trzeba z jaką skrupulatnością niszczyli dowody i zacierali ślady. Tak nie postępują raczej ludzie, którym zależy na wyjaśnieniu prawdy. Zresztą władze rosyjskie nie uznają czegoś takiego, jak wyjaśnianie prawdy. One tę prawdę sami tworzą i nakazują w nią wierzyć. Ujawniają dopiero wtedy, gdy są pod ścianą i muszą lub gdy mają z tego jakąś korzyść.

Nie będę niczego analizował, bo od tego są bardziej kompetentni ludzi i zaangażowani w tę tematykę od samego początku, więc w nią znakomicie wdrożeni. Zresztą moim zdaniem trochę zbyt wiele osób zajmuje się tym tematem, dlatego zamiast jasnych analiz, mamy dziwny jazgot, który wyjaśnieniu sprawy na pewno nie służy.

Ja tylko sam sobie (a może i wam) zadam dwa pytanie, na które odpowiedzi tak szybko nie padną. Na to będzie trzeba bardzo długo poczekać. Zapytuję więc: Czy Rosjanie 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem dokończyli to, co zaczęli w listopadzie 2008 roku na granicy Gruzji z Osetią Północną?

I pytanie drugie: Co takiego na Lecha Wałęsę może mieć strona rosyjska, skoro zamiast stawać w obronie swojego kraju, w imię ponoć bliskiemu mu poczucia solidarności, to staje on po stronie rosyjskiej niczym najposłuszniejszy z czekistów? Odpowiedzi się domyślamy i wierzę, że z czasem uda się je podeprzeć dowodami.

 

 

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: MAK raport Rosjanie

Komentarzy: 28

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Pisze Pan o Katyniu, ja mam nadzieję, że w tym prylu-bis już nie da się wrócić do tamtych metod, choć niewiele odbiegamy. Przypomnę, że po odkryciu przez Niemców grobów Oficerów Polskich w Katyniu powstała komisja do zbadania zbrodni. W porozumieniu z Delegaturą Rządu w skład tej komisji wszedł pisarz Ferdynand Geotel. Nasza ogromna wiedza na temat tego polskiego patrioty świadczy, jak nasze państwo potrafi obchodzić się ze "zbyt dociekliwymi"

Zgłoś nadużycie

Tak to był zamach najpierw odradzali lądowanie mówili ze jest mgła, potem jeszcze trochę rozpylili i zahipnotyzowali pilota żeby lądował. Podali tez alkohol w kabienie, przestawili wysokosciomierz. Jakieś to logiczne....

Zgłoś nadużycie

Biedny Gosciu - rusofilu, masz zdaje sie tak jak twoja partia ludzi za idiotów. Zupełnie nieslusznie, przynajmniej na tym forum. Ani nie odradzali (przeciwnie Moskwa naciskała), ani Błasik pił (sekcja w 12 dobie po smierci, alkohol endogenny, mgłę mozna produkować sztucznie i kazdy z naszych sąsiadów ma takie urządzenia. Sprawdzaja sie w obronie przeciwlotniczej. Co do wysokosciomierza, zobaczymy jak dotrą czarne skrzynki.

Zgłoś nadużycie

o to chodz,im bardziej cos nielogiczne tym bardziej doskonale,ale dla takich cymbalow o myslenie trudno posadzac

Zgłoś nadużycie

Tak jest Polski Jak tez w tym brał udział i odradzali ładowania bo byli w zmowie z ruskimi-gienialne

Zgłoś nadużycie

czlowieku teraz sie skup i pomysl,tak moglo naprawde byc,a zamach to mogl sobie isc osobnym torem,i nie trzeba by sie wysilac,mgla+radiolatarnie ktore byly mobilne jak slowo MOBILNE cos ci mowi,no i MAK = pozamiatane

Zgłoś nadużycie

Piloci z Jaka-40 nie odradzali, tylko mowili, zeby probowali ladowac. Prosze nie wprowadzac błednych informacji.

Zgłoś nadużycie

Piloci z Jaka-40 nie odradzali, tylko mowili, zeby probowali ladowac. Prosze nie wprowadzac błednych informacji.

Zgłoś nadużycie

Tak a ty szpiclu im pomagasz

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Prezentowana opinia jest dośc łagodna i optymistyczna także w odn.do wiary w gotowość Tuska do odzyskania oddanego dobrowolnie pola. Chyba jednak nie z Rosjanami taka zabawa. Rosja ma i miała sprytną, sprawną i bezwzględną politykę imperialną i nigdy nie będzie grać przeciwko swoim interesom. ten kto jej stanie na drodze chyba jeszcze się nie objawił, czyli czeka nas jeszcze niejedna przykra niespodzianka, prawdopodobnie jednak dawkowana na raty.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Zgodnie z wszelkimi zasadami logiki,a także regułami prawnymi ten kto zaciera ślady przestępstwa staje się głównym podejrzanym.Niestety,wykształceni na TVN i GW już dawno przestali uznawać te zasady.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

No i czyż nie trzeba teraz dbać i TO BRADZO, zeby jakiś samolot z premierem albo pozal sie boże prezydentem nie spadł znowu, skoro to takie ŁATWE!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

..Raz ordynarny niedźwiedź kucnąwszy na łące W dość niewybredny sposób podtarł się zającem. Zając się potem żonie chwalił po obiedzie: - Wiesz stara, nawiązałem współpracę z niedźwiedziem!...". Andrzej Waligórski

Zgłoś nadużycie

Idealne do sytuacji.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Chyba pana POgięło panie Piotrze. Czy pożyczył by pan swoje pieniądze komuś, kto przez prawie 10 miesięcy "modelowo" kłamie i kluczy? Po pierwszym razie wygnał by pan petenta, nawet ( a może zwłaszcza) gdyby obiecywał płacić 100 % odsetek/ miesiąc. Czy byłby pan równie "obiektywny" gdyby tam był pana ojciec ?Ale to nie pana bliscy zginęli, nie pana pieniądze, więc ma pan ten komfort bycia obiektywnie-sceptycznym - "trzeba tak samo uważać".Trzeba odważnie słuchać logiki, a ta krzyczy:MORDERCY

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Artykuł bardzo dobry. Uważam, że to był zamach, ale trzeba czasu i wszystko wyjdzie.

Zgłoś nadużycie

bardzo dobry tekst 0,6 promila to upokorzenie Polski przed calym swiatem o Boleslawie Walesie wiemy wszyscy kim byl i jest rosjanie moze maja wiecej bo nie dali mu ich wykrasc

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Szanowny Panie Cybulski! Czy ma Pan w sobie cien swiadomosci, ze to co Pan tu wypisuje jest na poziomie gazetki szaletowej z dworca PKP w Legnicy?

Zgłoś nadużycie

o widze ze to twoje czasopismo,ja o niej nie slyszalem

Zgłoś nadużycie

Nie, to gazetka pana Cybulskiego. Ja publikuje w gazetce szaletowej na Centralnym w Warszawie.

Zgłoś nadużycie

"na poziomie gazetki szaletowej z dworca PKP w Legnicy?" - jesteś znawcą, bo tam jako kałboj pracujesz?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

I pytanie trzecie: o czym rozmawiali Kaczyńscy? Na podstawie zapisu rozmowy można by łatwo ustalić czy były naciski, czy tez nie. I pytanie czwarte: czy Rosja ma zapis tej rozmowy? Jeśli tak, to może się okazać, ze mają niezłego haka na Jarosława Kaczyńskiego.

Zgłoś nadużycie

Jakby mieli tego haka to by go juz dawno wzkorzystali.

Zgłoś nadużycie

Alicja napisała: Jakby mieli tego haka to by go juz dawno wykorzystali. Kobieto (jeśli nią jesteś), jesteś mało mądra, bo ujawnione papiery na TW Bolka przestałyby być argumentem do trzymania Bolka na smyczy i szczucia na tego, na kogo trzymający smycz mają ochotę.

Zgłoś nadużycie

To tak per analogia.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

nie domyślamy się ale jesteśmy o niej przekonani

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

nie domyślamy się ale jesteśmy o niej przekonani

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Teraz to już wiadomo na pewno,że to był zamach.

Najnowsze