Po komunikacie w sprawie 13 ciał w kokpicie. Oblicze prawdziwej smoleńskiej sekty zobaczyliśmy w pełnym blasku

opublikowano: 19 stycznia, 21:44 | ostatnia zmiana: 19 stycznia, 21:46

Śp. gen. Andrzej Błasik

Przypomnę, co napisałem w felietonie dla dzisiejszej Rzeczpospolitej na temat ułożenia ciał w miejscu katastrofy smoleńskiej. Słowa swoje kierowałem do Marcina Wojciechowskiego, komentatora Gazety Wyborczej:

"Co do głosu generała Rosjanie mogli się pomylić, przekonuje Wojciechowski. I dalejże bronić tezy o jego obecności w kokpicie na podstawie "ułożenia ciał". A skąd pan wie o tym? Nie od Rosjan? To może i tym razem się "pomylili"? Pytania o to, czy dziennikarz jest specjalistą od ułożenia ciała po katastrofach, nie zadam. Bo otrzymam odpowiedź w stylu redaktor Kublik: generała nie słyszeliśmy, ale mógł tam być".

Życie dopisało do tych stwierdzeń pointę, choć tym razem nawet Agnieszka Kublik będzie miała kłopot z racjonalizacją nowych faktów. Dowiadujemy się z komunikatu prokuratury wydanego w odpowiedzi na pytanie dziennikarza "Rzeczpospolitej" Cezarego Gmyza. że "w kokpicie" znaleziono 13 ciał. Nie znaleziono tam jednak ciał trzech spośród czterech członków załogi, czyli tych, którzy w kokpicie w momencie katastrofy byli na pewno. Akurat one leżały gdzie indziej.

Dedykuję to wszystkim, którzy dyskutują o katastrofie i wiedzą na pewno. Wersja o "dowodzie z ułożenia ciał" była przez mainstreamowe media powtarzana jeszcze dzisiaj. Po tym, jak upadł "dowód z głosu".

Na tym tle szczególnie kuriozalnym felietonem wyróżniła  się w poniedziałkowej Wyborczej etyk Magdalena Środa. Opisując siebie samą kokieteryjnie jako wyznawczynię stereotypów (kokieteryjnie, bo przecież uleganie stereotypom nie jest zaletą), poświęciła cały tekst wykazywaniu, że generał Błasik musiał się zachowywać, tak jak to opisano, bo był przecież tym kim był. Po pierwsze częścią klasy politycznej. A po drugie generałem.

Środa gładko prześliznęła się nad obaleniem "dowodu z głosu" w nagraniach z czarnej skrzynki:

"Ale tak jak nie mogę sobie wyobrazić generała, który siedzi cały lot przypięty pasami, słucha poleceń stewardesy i popija wodę, tak mogę sobie bez trudu wyobrazić wysoko postawionego wojskowego, któremu stewardesy nie mają odwagi powiedzieć, że przy lądowaniu trzeba siedzieć na swoim miejscu. I, o ile się orientuję, generał na swoim miejscu nie siedział. Dlaczego? Bo przecież był generałem!"

Teraz na zdrowy rozum Magdalena Środa powinna się dowiedzieć, że źle się orientowała. I że wyobraźnia też mogła ją zawieść. Nie wiemy tak naprawdę nic o tym kto gdzie był w momencie wypadku. Nie zachował się żaden kokpit, a zwłoki, czy może ich fragmenty były przerzucane z jednego "sektora" do drugiego. Wszystkie wnioski pracowicie wyciągane z "ułożenia ciał" nie mają więc sensu. Pozostaje dowcipkowanie sobie z ofiar, co Środa zrobiła. Niesmaczne, ale jakże typowe dla "etyków".

Ale naturalnie nie spodziewam się jej olśnienia. Ci, którzy są w Wyborczej oddelegowani do "odwojowania naszej wersji" (autentyczne określenie pracownika Agory na temat sporu o Smoleńsk), będą mieli kłopot, bo zostaną zmuszeni do umysłowej gimnastyki. Ale ona nie.  

Dla niej  wiara w generała Błasika w kokpicie jest przecież wiarą całkowicie plemienną. Dla Marcina Wojciechowskiego, jak sam się przyznał, to wręcz kwestia ideowych tożsamości. Wiara w generała poza kokpitem jest prawicowa. W generała w kokpicie - centrowo-lewicowo-liberalny. "Rzeczpospolita", skoro ponoć  przesuwa się ku centrum, powinna zrezygnować z ustalania czegokolwiek, tylko powtarzać rosyjską wersję.

Brzmi to okropnie, ale jest niestety faktem. Po prawicowej stronie tej plemienności jest także sporo, ale w przypadku Smoleńska jest to jednak odruch ludzi, którzy od półtora raku domagają się sprawiedliwości. Czyli rzetelnego, dogłębnego zbadania sprawy. 

Jeszcze raz gratuluję blogerowi Rybitzky'emu odwrócenia pojęcia "sekta smoleńska". Zwłaszcza w ostatnich dniach oblicze tamtej sekty zobaczyliśmy w pełnym blasku.

Piotr Zaremba

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: Smoleńsk Wyborcza Zaremba Piotr

Komentarzy: 62

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

mam nadzieje ,ze jestesmy blizej prawdy a przynajmniej blizej konca lgania w zywe oczy.

Zgłoś nadużycie

Jesteśmy.

Zgłoś nadużycie

Mądry wyważony komentarz Panie Piotrze i tyle

Zgłoś nadużycie

Jesteśmy milimetr bliżej prawdy ale do Niej jeszcze ok. 790 km tyle co z Warszawy do Smoleńska. Ale damy radę!

Zgłoś nadużycie

A kto to jest Sroda? Te nagle "wycieki" informacji sa bardzo ciekawe. Oczywiscie nie jest to nic nowego, poniewaz dyskusja nad tym kto byl, a kogo nie bylo w kokpicie jest calkowicie bzdurna, samolotu nie rozrywa przeciez od przepelnienia w kokpicie. Ale dobre i to. Usuwajmy krok po kroku te PO-wskie smieci.Skoro juz wiadomo ze "naciski" na pilotow odpadly to teraz czas na pancerna brzoze... itd. az dojdziemy do ryzego i zyrandola.

Zgłoś nadużycie

Będziemy bliżej po podliczeniu stypendystów KGB oraz Gazpromu.

Zgłoś nadużycie

Bardzo dobry tekst. Niesmaczna uwaga na temat plemiennosci prawicy... sprowadzajacy artykul czesciowo do formatu GW. GW piszac artykul o prawicy w ostatnim zdaniu wbija ostatni gwozdz do trumny. Zaremba i nie tylko on, sa juz tak wychowani w duchu poprawnosci politycznej, ze zamiast podkreslic wlasne argumenty, sprowadzaja je emocjonalnie do absurdalnosci i antypolkim extremistom otwieraja szeroko wrota, pozwajac im wrecz wymaszorowac w otoczce glorii. To dykwalifikuje, panie Zaremba. Dlatego bedie pan zawssze przegrywac maja w 100% racje a oni bedza zawsze wygrywac. Rozumiejac pod wygrywaniem 100% polska racje, oczywiscie. Powoli przestaje wierzyc, ze jest to czysty przypadek, czy tez nadmiar grzecznosci.

Zgłoś nadużycie

To cały Zaremba, przez co dla nikogo nie jest wiarygodny. Oczywiście, on (i nowe wcielenie Rzeczpospolitej)jest jedynie rozsądny (czytaj jedynie mądry).

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Od początku śledztwa jesteśmy świadkami mataczenia i naginania faktów. Nie jest zaskoczeniem gdy czynią to Rosjanie, ale czemu robi to nas rząd. Dlaczego Tusk i jego środowisko tak bardzo się boją ujawnienia prawdy. Odpowiedź nasuwa się sama.

Zgłoś nadużycie

Póki co, popatrzta na mordy: http://niepoprawni.pl/blog/1586/miller-z-klichem-wymyslili-blasika-w-kabinie

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Profesor Edward Ciupak uznawany przez niektóre środowiska za autorytet polskiej socjologii był zarejestrowany przez wywiad PRL jako kontakt informacyjny „Gabriel”. Gabriel wieloletni współpracownik Urzędu ds. Wyznań, ateista, przez niemal całe życie zawodowe zajmował się Kościołem katolickim. Urząd ten, zlikwidowany w końcu 1989 r., był częścią aparatu kontroli i represji PRL, stosowanych wobec kościołów i związków wyznaniowych. Profesor komunistycznej Wyższej Szkoły Nauk Społecznych przy KC PZPR. Edward Ciupak jest ojcem Magdaleny Środy.

Zgłoś nadużycie

Trafne spostrzezenie. Czerwone dynastie w Polsce mialy i maja sie dobrze.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

W swoich łgarstwach doszli tak daleko że teraz będą iść w zaparte.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Szkoda, że głupota nie boli - może p. Środa wzięłaby wtedy urlop zdrowotny.

Zgłoś nadużycie

Gdyby głupota bolała, to pani środa i cyngle z kibucu michnika wyliby z bulu.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Wyglada na to, ze czas eufemizmow sie skonczyl.Trzeba bedzie systematycznie nazywac zachowania i postawy po imieniu.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Daj sobie juz spokoj Zaremba z udawaniem dziennikarza. Idz do PiSu na rzecznika, albo pisz Blaszczakowi przemowienia.

Zgłoś nadużycie

Jest w III RP kapitalizm? Ja koniecznie chcę płacić za teksty Pana Piotra Zaremby. Potrzebuję ich jak powietrza. Jetem fanem "udawnych dziennikarzy". Wprowadzisz weryfikację, koncesję?

Zgłoś nadużycie

Wszystkich pokornie proszę: zero wpisów pod TAKĄ PRAWDĄ. W myśl zasady NIE KARM TROLLA.

Zgłoś nadużycie

Towarzyszu M! Nie obrazajcie slowem plugawym towarzysza Zaremby, bo czeka was sad kolezenski w PiSuarze!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Trzeba być doprawdy wyjątkową miernotą moralną, żeby wypisywać takie obrzydliwości, Zaremba. Ale zawsze ci źle z oczu patrzyło. Serce robaczywe, czarne podniebienie i wzrok chorego z nienawiści.

Zgłoś nadużycie

READ....a co dupeczku tak sie znerwicowałeś-kto ci kaze patrzec w oczy redaktora-patrz na Bierdonia jaki piękniuski,jak oczkami mruga,a dupcią jak kręci-ustawiaj sie zawsze tyłem do niego.

Zgłoś nadużycie

Przechodzicie z fazy negacji w fazę wściekłości... dobrze :)

Zgłoś nadużycie

Raczej Red. Ten co ma usta słodsze od malin.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ustalmy więc: organem sekty smoleńskiej jest GW, której oblicze najlepiej prezentuje niezrównany tandem zwany Cuchn-ącym Kub-łem wymiotnego gówna. Zdadza się?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

a tak w ogóle to jak to możliwe, że te tabuny komisji badających katastrofę dopiero teraz policzyły, ile ciał mniej więcej mogło gdzie leżeć? To co oni robili przez te prawie dwa lata? Czy to tak trudno było od razu 10IV obfotografować i udokumentować, co się da? Co to za tuzy intelektu tam siedzą, skoro ja - zwykły, szary ludzik - mogę na to wpaść, a oni nie? (no tak, wiem, że rosjanie utrudniają, ale żeby im wyłączyć mózgi, to chyba jeszcze nie mają takiej możliwości, co nie?)

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Cytowanego felietonu p. Środy nie warto komentować - ani śmieszny, ani straszny, ani wnoszący coś sensownego. Ale podejmę się heroicznej próby, używając jej poetyki. Wygłasza takie, a nie inne sądy bo wiadomo czyją jest córką, przykleja ludziom etykiety bo jest etykiem, wygłasza swoje prawdy objawione bo lubi brylować, nie lubi mężczyzn bo jest feministką. Może Pani Profesor powiedzieć, że wypisuję brednie. Ale jakże podobnie brzmiące do tych zawartych w Pani felietonie. Więcej taktu i szacunku dla tych, którzy nie mogą się bronić Wielce Szanowna Pani Profesor Środo!! Etyka wszak, to nauka o moralności.

Zgłoś nadużycie

Z niej taki profesor,jak z Bartoszewskiego Polak.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Szanowny Panie Redaktorze. Pan Wojciechowski jest od lat wyłącznie chłopcem na posyłki, a nie dziennikarzem czy komentatorem wielkiej gazety. Nie jest wart ani słowa polemiki, kompletne zero. Oczywiście ma szansę na karierę jako ko-wiec gminy lub wierny do b"u"lu swojej partii polityk.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Pani Środa to (nie jedyny, niestety, ale najwyraźniejszy może) powód do wstydu dla polskiego środowiska akademickiego.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Zdjęcie nie z tej katastrofy, wydaje mi się, że to Tu-134 rozbity w Karelii.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Smolensk coraz pelniej ujawnia jak nedznego rodzaju sa w Polsce niektorzy ludzie ,ktorzy pusza sie swoja rzekoma inteligencja ,doskonala arbitralnoscia.To lumpy o nikczemnych naturach ,uksztaltowane i zyjace jak nowotwory wyrosle ze zgnilych moralnie,przestepczych rodzin.

Zgłoś nadużycie

Sroda jest kobietą?-ona raczej przypomina taką Anie Grodzką.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

"Profesor" Środa to nie etyk - to czysty smród gówna paraetycznego. Nawet gorszy od etyka z NKWD, też "prof." Fritzhanda.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ekspert Środa też jest tym kim jest- z takimi rodzinnymi korzeniami w SBcji jak "etyk" Środa, to lepiej byłoby się nie wychylać z uwagami ontologicznymi.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

"Gazetę Wyborczą" czyta szczególna klasa ludzi, właśnie wyznawców. Jeśli ktoś nie oprzytomniał o tym, jak GW pisała o Jedwabnem; ani po tym aferze Rywina; ani po tym, jak potraktowano demokratycznie wybranego prezydenta Kaczyńskiego (zwłaszcza w porównaniu z o 10 lat wcześniejszym wyborem Kwaśniewskiego); ani po wypadku pod Smoleńskiem, to już raczej nie oprzytomnieje. Ci ludzie mają swoją wygodną wizję świata, w której są rycerstwem bez skazy, a całe zło to, w zależności od etapu, Wałęsa, Lepper, Kaczyński (niepotrzebne skreślić). GW ich w tej iluzji podtrzymuje, więc jest obopólna korzyść. A że to miewa szczątkowy kontakt z rzeczywistością? Co tam. Mundus vult decipi.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

. Dowiadujemy się z komunikatu prokuratury wydanego w odpowiedzi na pytanie dziennikarza "Rzeczpospolitej" Cezarego Gmyza. że "w kokpicie" znaleziono 13 ciał.Nie znaleziono tam jednak ciał trzech spośród czterech członków załogi, czyli tych, którzy w kokpicie w momencie katastrofy byli na pewno. Akurat one leżały gdzie indziej. Dodatkowo Informacja,że generałowie nie byli przypięci pasami musi być lansowana, bo w przeciwnym wypadku ciała ( nawet pokawałkowane ) powinny być w pobliżu foteli. Ciała razem z fotelami. Tymczasem nie ma miejscu "katastrofy" widzianej na zdjeciach nie zdążono przywieźć na czas ponad setki foteli . Nie ma też zdjęć ciał pozostałych pasażerów i ich foteli . Pewnie też byli NIE PRZYPIĘCI pasami.

Zgłoś nadużycie

Z tych juz pewnych dowodów jawi sie przerażajacy ogląd sytuacji--samolot spadł z kilkunastu metrów nie wiadomo tak naprawde dlaczego/nie ma dowodów ponad wszelka wątpliwośc,ze brzoza zawiniła/ po upadku obrócił sie na grzbiet tak jak śnieta ryba,i rozpirzył na konfetti,wyparował kokpit,fotele,ale dziwnym trafem wieniec który miał byc złożony w Katyniu nie uległ zniszczeniu-nawet jeden kwiatek nie odpadł.Niektóre poszarpane ciała były na drzewach,niektóre ciała były nagie,a ubrania w bardzo dobrym stanie-tylko pagony pourywane.Były równiez informacje,ze dlatego piloci i gen Błasik byli w trumnach dostarczeni do Polski jako ostatni bo jak twierdzili "fachowcy" TVN-owscy kokpit z ciałami pilotów przypietymi pasami zostali przetransportowani do Moskwy w celu badania specjalistycznego-itd...Nie ma zadnych dowodów w postaci dokumentacji foto,video-nic-wszystko na tzw. gębę.Ja się pytam-co się dzieje do qrwej nędzy????????Jest jedno logiczne wytłumaczenie-gdyby prawde ujawnic Moskwa by się zdenerwowała i niejeden z ekipy rządzącej stracił by głowę,a Donek musiałby zaszyc się w mysiej dziurze do końca życia i jeszcze dłuzej.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Dla mnie Gazeta Wyborcza to sekta!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Wczoraj pojawił się w tvp-info u czyża - nowy "mydlarz" , zwie się wołodia cimoszewicz , a po żydowsku dawid goldstein - i sugeruje, że do dymisji winni się podać obydwaj prokuratorzy. Z tego wynika, że w ten sposób - komoruch chce nominować następnego swojego pupilka, który zabezpieczy mu dupę. Bo to, że komoruch również winny zamachu na prezydenta Lecha Kaczyńskiego - to ja nie mam złudzeń. A goldstei - no to co mu szkodzi stanąć po bandyckiej stronie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

otóż to! Ja od dawna patrzę na tzw. "rozsądnych" i widzę SEKTĘ. Sekciarski sposób myślenia - odporny na wszelką argumentację, powtarzanie tych samych zaklęć bez względu na wszystko, zamykanie się na własne środowisko, byle tylko nie musieć dyskutować z innymi "opcjami". Cóż to innego niż SEKTA :)

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Zastanawiające jest dlaczego sowieci koniecznie chcieli przypisać spowodowanie katastrofy polskim oficerom,w tym generałowi.Być może stała za tym także odziedziczona po Stalinie nienawiść do suwerennego Wojska Polskiego i jego kadry oficerskiej,które zatrzymało pochód bolszewików na Europę w 1920 roku.Okazuje się jednak,że bolszewicy od tego czasu się poprzebierali - są teraz posłami,dziennikarzami,etykami itd.itp.Jakby się jednak nie nazwali,to ich myślenie jest bolszewickie - nie uznając Boga sami mianują się przewodnikami ludzkiego stada,do jakiego chcą sprowadzić całe narody.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Szanowny Panie Redaktorze proszę nie nazywać p Środy etykiem (chyba że w cudzysłowie) ta pani ma tyle wspólnego z etyką co burdelmama z ginekologią.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Zwolennicy rosyjskiej wersji wydarzeń będą szli w "zaparte". mają do tego cały usłużny aparat, jakim są usłużne media. One też chcą utrzymywania opinii w błędzie i przechodzą na rosyjską stronę prawdy. Przyznanie się do własnych błędów po zgoła dwuletniej serii kłamstw nie jest łatwe. Wierzą uparcie w tezę, iż kłamstwo powtarzane od lat, staje się prawdą.Stąd mącą w głowach społeczeństwu i wyszukują ekspertów wciąż nowych, którzy za zaistnienie w przestrzeni medialnej gotowi są przyjmować kłamstwa czy wątpliwości za prawdę. Odkłamywanie rzeczywistości i przywracanie wartości potrwa w Polsce wiele długich lat. I na to liczą mnożąc nowe kłamstwa. Kiedyś jednak będą się musieli się z tego rozliczyć, choćby przed sobą. No chyba, że nie mają sumienia, co dopuszczam.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Zastanawiam się, co spowodowało, że jedni dzienikarze (jw.), są patriotami a inni (gw.), zwykłymi szujami?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Zastanawiam się, co spowodowało, że jedni dzienikarze (jw.), są patriotami a inni (gw.), zwykłymi szujami?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jest to wiara plemienna jak przytomnie zauważa publicysta, a plemię to jest Dawidowe. Szalom.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Michnikowszczyzna to trucizna.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ilu generalow spacerowalo w kokpicie?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

O ile się orientuję, Sroda pisze klamliwe brednie. Dlaczego? Bo przecież Jest Sroda!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

uważam cytowane: Środę czy Kublik jak najgorzej wychowane bez obycia! profesor czy dziennikarz to nie patent na niewychowanie. roztrząsanie tragedii Smoleńskiej w zaprezentowany sposób jest niewybaczalne!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Tej pani to Pan Bóg oprócz urody zapomiał dac tez rozum.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

do tej pory myślałem, iż jedynie kobiety wykorzystuję do tworzenia quasi logicznych ciągów myślowych nie tę część ciała, co reszta populacji. Dzieki Panu redaktorowi zyskałem wiedzę iż również panowie(?) redaktorzy "Agory", czy jakoś tak,funkcjonują podobnie. dzięki za poglądową lekcję.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Od początku było wiadomo,ze to wszystko ściema, bo któżby się przyznał do zamordowania tak zacnych, acz niewygodnych osób Naszego Państwa, Wróg był jeden, inni mu pomogli...........

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

No, prosze Pana, jakze odwaznie dzisiaj! A co ze slynna zasada symetrii? Moze General Blasik byl jedna noga w kokpice, a druga w czesci pasazerskiej? Dobrze jednak, ze nad zasade symetrii przedklada Pan w koncu zasade przyzwoitosci.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Środa i wszystko wiadomo.Ale czy analizowanie bełkotu tej osoby jest jakieś twórcze i istotne?Przecież ta pani "profesor" sama nie rozumie co mówi,ona gawędzi tylko dla zasady i tak trzeba jej bełkot traktować a nie polemizować z tymi złotymi przemyśleniami jej.

Zgłoś nadużycie

Ot i dorobiliśmy się yntelygencyji takiej,że świat powinien nam współczuć.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Te zmasakrowane ,porozrywane i rozrzucone ciała świadczą o eksplozji w samolocie.Prezydent L.Kaczyński miał oderwaną, a nie zmiażdżoną nogę,a noga z generalskimi lampasami znalazła się na stole sekcyjnym Pana Prezydenta.Brak ciał pilotów s sektorze 1-katapultowali się ?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Radio tok fm Profesor Markowski twierdzi ze w kokpicie byla .. balanga.Jakie radio taki profesor!!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jeżeli w Smoleńsku doszło do zamachu należy wyjaśnić kto za nim stał. Aby na to odpowiedzieć trzeba postawić pytanie: kto mógł na tym skorzystać? Sytuacja byłą wówczas taka ( czemu nikt trzeźwo myślący nie zaprzeczy) że Lech Kaczyński skompromitowany jednostronną partyją prezydenturą z tragicznie niskim poiparciem społecznym nie miał żadnych szans na reelekcję w wyborach które miały się odbyć za kilka miesięcy. Kto zatem mógł na takim zamachu skorzystać. Rosja? niby co? nawet jeśli nie lubiła Kaczyńskiego to wolałaby oglądać przegraną L. KAczyńskiego w wyborach i odejście z polityki w niesławie. Po co im miałby być zamach na przegranego polityka i to w drodze do Katynia przez co zbrodnia katyńska zostałą nagłośniona na całym świecie. Tusk i Komorowski? bez sensu. Karty były już rozdane a prezydentura dla Komorowskiego pewna, po co mieliby destabilizować tak dobrze dla nich ułożoną sytuację. Jarosław Kaczyński? Ponad dwa lata wcześniej stracił premierostwo zakiwując się politycznie na śmierć, Przegrał wybory i perspekywy powrotu do władzy były dla niego mizerne. Ostatnim bastionem jego wpływów była kancelaria prezydencka. Na wiosnę 2010r wiedział jednak że ten bastion jeszcze w tym roku zostanie utracony. Jeśli rozpatrujemy pytanie kto z zamachu mógłby odnieść korzyści polityczne to tylko on. Jak powinien to rozegrać. Zasugerować, że jego brata wielkiego patriotę zgładzili Tusk z Komorowskim na spółkę z Putinem, stworzyć na bazie tragedii legendę wielkiego prezydenta patrioty. Dla nadania mu chwały pochować w miejscu o największym splendorze (przypominam że miejsce pochówku na Wawelu ustalił sztab wyborczy PIS), I wreszcie wykorzystując falę współczucia i zmasowanej propagandy antyrządowej sięgnąć po prezydenturę. Plan był dobry i o mały włos zakończyłby się sukcesem. Tak więc przyjmując hipotezę zamachu, stosując logiczne rozumowanie za zamachem mógł stać jedynie Jarosław Kaczyński.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Biedny pan Zaremba. A kiedyś był po prostu dziennikarzem.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Łgarstwo się kończy. Pozostaje już tylko paraliżujący strach i bezsilność metody przykrywkowej.

Najnowsze