Przed expose Donalda Tuska. "Co jak co, ale zapowiadanie odważnych reform wychodzi tej ekipie perfekcyjnie"

Fot. PAP
Fot. PAP

Który to już raz każdy serwis informacyjny atakuje zapowiedzą:

Premier zapowie odważne reformy.

Ale spokojnie, słowa dotrzyma. Co jak co, ale zapowiadanie reform wychodzi tej ekipie perfekcyjnie. Nie boi się ona żadnej, najtrudniejszej nawet, najbardziej nieprawdopodobnej i ryzykownej zapowiedzi. I podniesienie prestiżu państwa, i laptopy dla maluszków, i uzdrowienie finansów publicznych - co kto chce - władza zapowie.

A więc o expose możemy być spokojni. Marsowa mina doskonale zostanie przez lidera odegrana. Słowa "zaufanie" i "odpowiedzialność" odpowiednio często naniesione na tekst przez wicepremiera od propagandy Igora Ostachowicza. Opozycji też się dostanie za warcholstwo odpowiednio często.

Popłyną więc w środę słowa sklejone piękną, nie do odrzucenia frazą. Gdzieś tam przemknie co najwyżej zapowiedź konkretnych, twardych podwyżek podatków i obniżek ulg wszelakich. Ale przecież, w zestawieniu z mocą zapowiedzi odważnych zmian (ale oczywiście takich by ludzie nie ucierpieli) nie będą miały wielkiego znaczenia.

A potem rozbłysną komentarze. Profesor od diagnoz społecznych powie, że nigdy nie byliśmy tak szczęśliwi jak teraz, więc nie ma powodów do narzekań. Janina Paradowska dopowie, że jak ktoś narzeka, to znaczy frustrat. "Wyborcza" zmieni czcionkę głównego tytułu i da dynamiczny, jednosłowny tytuł:

NAPRZÓD!

A podtytuł będzie zachęcał:

Pomóżmy premierowi zmienić kraj

A jak ktoś mimo to będzie wątpił, to rzecznik rządu wymieni po nazwisku na Twitterze.

Zresztą, szum w tej sprawie nie potrwa zbyt długo. Ktoś-kto-był-do-niedawna-w-PiS zostanie zaproszony do TVN i tam opowie o tym co najważniejsze - o dyktaturze w partii opozycyjnej. Ktoś-kto-nadal-jest-w-PiS odpowie odpowiednio mocno i nowa opowieść się wartko potoczy. A poza tym, zawsze w dniu wejścia w życie podwyżek może spaść jakaś awionetka i to się stanie, siłą medialnej władzy, najważniejszym wydarzeniem tygodnia.

Podsumowując, możemy spać spokojnie. Nic nie zagraża zapowiedzeniu odważnych reform i koniecznych podwyżek. Z reform pewnie nic nie wyjdzie, z podwyżek - i owszem. A potem znowu ON WIELKI I GROMOWŁADNY pójdzie pojeść konfitury, odbierze telefon z Niemiec z gratulacjami, by spokojnie zasnąć na kolejne cztery lata. W końcu nasze państwo tyle już razy w ostatnich latach zdało egzamin...

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych