Pewnie nikt rozsądny nie popiera zamykania posłów w gmachu Sejmu, ale rząd ma czego chciał. Błyskawiczne tempo zatwierdzania tej ustawy, praktycznie brak merytorycznej dyskusji. Tak ma być i już. Jakby szło o postanowienia dotyczące przepisów stawiania wygódek na rekreacyjnych działkach.
Ale to tylko część powodów, które zadecydowały o lichym przyjęciu przez społeczeństwo zabiegów o wydłużeniu wieku emerytalnego. Zapewne nie ma kraju w świecie, gdzie entuzjazmem powitano by rozwiązanie uderzające w dotychczasowe uprawnienia. Idzie tylko o wiarygodność rządzących, czy z równą surowością traktują własne postępowanie, czy oszczędnością dają przykład innym, czy po prostu można im wierzyć. I – według mnie – właśnie tu wojna jest przegrana.
Przecież rząd Tuska, z nim samym na czele, właściwie cały czas kpi z ludzi. Miliony rozlatują się im rękach, są rozprowadzane po samych swoich. Wierna świta nagradzana jest stale premiami, limuzynami, ale jak może być inaczej skoro wszyscy widzą premiera umykającego prawie w każdy czwartek do Gdańska, a powracającego stamtąd w poniedziałek po południu. Wielki samolot stale krąży pomiędzy stolicą a Gdańskiem, a od czasu do czasu rządowy aeroplan zawozi także do domu pewnego młodzieńca, który spodobał się akurat córce Tuska.
W znacznej części ludzie występują dziś przeciwko zmasowanej hipokryzji Tuska, jego kamerdynerów, halabardników, heroldów i zwykłych jurgieltników, bo czują wielkie oszukaństwo i hucpę facetów, którzy państwo polskie traktują jak durny pan swój folwark. Gdyby było widać jakiekolwiek oszczędzanie w najbliższym kręgu władzy, z pewnością rozmowy o oszczędzaniu na społeczeństwie miałyby inny przebieg.
Obecna władza nie ma żadnej wiarygodności. Wiem, że czepiam się w tej sytuacji przykładu drobnego, ale tu po raz pierwszy wielka obłuda wyszła na jaw. Jeśli minister polskiego rządu może być cieciem u niemieckiego właściciela, a premier udaje, że tego nie widzi, to znaczy, że albo sam jest takim samym cieciem, albo też cieć pierwszy ma na niego jakieś haki. To było chyba pierwsza publiczna kpina ze społeczności. Moralność jest dla was chamy, ale nie dla nas, wybrańców.
Teraz mamy tylko dalszy ciąg tego spektaklu, zatytułowanego „Mamy was gdzieś…”. To tyle, pokrótce.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/132283-od-ciecia-do-blokady-sejmu-dalszy-ciag-spektaklu-zatytulowanego-mamy-was-gdzies
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.