Medal Wolności dla Jana Karskiego. A co dla tych, którzy mieli jego raport w nosie?

fot. PAP / T. Gzell
fot. PAP / T. Gzell

Lepiej późno niż wcale. Bardzo dobrze, że po latach, po dziesiątkach lat postać Jana Karskiego, a właściwie Jana Kozielewskiego została przez Stany Zjednoczone doceniona i uhonorowana Medalem Wolności. Karski, Nowak – Jeziorański, ale także wielu innych, o których historia prawie zapomniała zasłużyli na najwyższe wyróżnienia za bohaterstwo w walce przeciwko Hitlerowi i Stalinowi, za odwagę ogłaszania prawdy o ich barbarzyństwie dokonywanym na podbitych terenach Polski.

Niestety, prawie w ogóle nie mówi się o tym, co Zachód zrobił z tymi informacjami, które z tak wielkim poświęceniem i stałym narażaniem życia przekazywali Jan Karski i Jan Nowak – Jeziorański. Przecież tak naprawdę obydwaj zostali przez przywódców Zachodu upokorzeni. Nikt ich wiadomościami, zdobytymi z tak ogromnym poświęceniem się nie przejmował. Stale poddawano w wątpliwość prawdziwość przekazywanych raportów potwierdzanych dokumentacją zbrodni, także fotograficzną. Sposób przyjęcia Jana Karskiego przez prezydenta Roosevelta pozostawia tylko niesmak. Rozmowa przebiegała tak, jakby rozprawiano o lichym filmie. Podobnie zachowali się bogaci przedstawiciele środowisk żydowskich w Stanach Zjednoczonych. Nie chcieli wierzyć w prawdę przywiezioną przez Karskiego, bo tak im było wygodnie.

I dlatego właśnie, ciesząc się z Medalu Wolności dla Jana Karskiego, nie można zapominać o drugiej jego stronie. Bo przecież najpiękniejsze czyny takich, jak Karski bohaterów poszły w zasadzie na marne. Dopóki się opłaciło, starano się nie nazywać łajdaków i morderców po imieniu. Czy to aby trochę nie przypomina dzisiejszych czasów? Oczywiście, nie ta skala i nie ten problem, a jeśli prawdą jest, że jeśli ocaliłeś jednego człowieka, to znaczy, że ocaliłeś cały świat, to jeśli zamordowałeś jednego – mordujesz wszystkich. Wiem, że to uproszczenie i nadużycie, ale kto się dziś naprawdę interesuje choćby zamordowaniem Anny Politkowskiej? Czy ktoś ma wątpliwości dlaczego Ją zgładzono?

Tyle.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych