Wejście obu na wiecu w obronie wolnych mediów i telewizji Trwam zrobiło wrażenie i spodobało się. Wydawało się, że wreszcie znowu pojawiła się szansa nie tylko zademonstrowania wspólnego sprzeciwu przeciwko błazeńsko – bezczelnym rządom ekipy Tuska, ale i ustalenia wspólnej polityki, co byłoby z pewnością sygnałem dla ludzi, że prawica poważnie myśli o możliwie najszybszym przegnaniu arogantów i ignorantów. Niestety, wkrótce z obu stron odpalono rakiety dymne i petardy ponownie zaciemniające wzajemną widoczność, a także podważające skutek rozsądnych wypowiedzi podczas wiecu.
Czy w otoczeniu Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry nie ma nikogo, kto przekonałby obu polityków do zaprzestania dyskusji na oddzielnych konferencjach prasowych? Czy obydwaj nie dostrzegli dobrej szansy na ponowną współpracę po sobotniej manifestacji? Po jakiego diabła te późniejsze wypowiedzi o tym kto pierwszy, a kto drugi, kto zaczął a kto skończył, skoro wcześniej obaj zapewniali, że właśnie o tym trzeba zapomnieć? Komu panowie chcecie zrobić przyjemność? Zgromadzeniu Tusko – Komorowsko – Niesiołowskiemu? A może obu braciom Kurskim i kumplowi Rywina od tajnych rozmów o rozdrapaniu publicznej telewizji, który po pół roku zdecydował się na opublikowanie tajnych konszachtów? Czy oprócz wezwań „Zbyszku” i „Jarku” nie stać panów na rozmowy w cztery oczy, zamiast fascynować dialogiem przy pomocy mikrofonów i kamer?
Jeśli i ta okazja do wspólnej akcji przeciwko patałachom politycznym i krętaczom zostanie zmarnowana – trudno będzie o tym zapomnieć i nie wskazywać sprawców. Jeszcze wszystko jest możliwe. Rozmawiajcie z sobą, nie z eterem. Ludzie także po to wychodzą na ulice, choć zasadniczym motywem była obrona TV Trwam przed arogantami Dworaka. I zanim ktoś coś powie w telewizji Olejnik lub Lisa – niech się dobrze zastanowi, czy w ogóle warto. A potem może być już tylko z górki.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/131089-zaczelo-sie-dobrze-ale-potem-gdzies-skrecilo
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.