Grupa trzymająca władzę od dawna straszyła, że Arkadiusz Czartoryski zostanie odwołany z funkcji przewodniczącego sejmowej Komisji Kontroli Państwa. Niepotrzebnie upierał się w sprawie skontrolowania KRRiT.
Uważał, że instytucja pracująca pod kierunkiem, a głównie presją Jana Dworaka krzywdzi widzów i telewizję Trwam, nie przyznając jej miejsca na multipleksie. Czartoryski domagał się tylko kontroli przez NIK, nie proponował rozwiązania KRRiT! Jednak nawet tak łagodna propozycja nie mogła być przyjęta przez grupę trzymającą władzę, bo … No, właśnie…
Na złodzieju czapka gore. Tylko tak można tłumaczyć paniczny strach przed ewentualną kontrolą Rady przez NIK. Ostatnią jeszcze instytucję nieopanowaną przez rządzących. Arkadiusz Czartoryski, człowiek spokojny, kulturalny, acz zdecydowany musiał odejść pod naporem przeważających, połączonych sił sopocko - biłgorajskich. Na posiedzeniu nie wymachiwano wprawdzie niczym podobnym do watażki z Biłgoraja, ale atmosfera uzgodniona przez połączone siły przypominała raczej lokal opanowany przez rozpanoszonych złoczyńców niż jakikolwiek inny. Czartoryscy nie mogą więc takim sprostać.
Ot, jeszcze jeden obrazek rozwijającej się wciąż peokracji. Sami rządzimy, sami się kontrolujemy, inni – jak mówią dzisiejsze salony – paszli won. Drzewieccy, Chlebowscy z Rosołami, tacy jak kręcący Sekuła, kłamliwa Kopacz, przekupny Arłukowicz – tak. Trzy razy tak, ale Czartoryskim mówimy nie. Z tych sfer mamy swego. Etyka, ortografa i specjalistę od zachowania się przy stole, mistrza od bigosu. Ale to nie Przecław Słota. W jego epoce nikt o prawdziwej peokracji nawet nie marzył. Wówczas wyobraźnia miała jeszcze granice.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/129603-czartoryski-odwolany-dalszy-ciag-rozwoju-peokracji-sami-rzadzimy-sami-sie-kontrolujemy-inni-jak-mowia-dzisiejsze-salony-paszli-won
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.