Dymisja w cieniu innej kompromitacji. "Ponury to widok, poniżający państwo polskie, jego pryncypia, żołnierski honor"

fot. PAP
fot. PAP

Minister Cichocki natychmiast zdymisjonował gen. Pawła Bielawnego. Natychmiast, to znaczy prawie dwa lata po haniebnym zlekceważeniu przez BOR swych obowiązków wobec głowy państwa. Bielawny odszedł, ale gen. Janicki pozostał. Jakiż obrzydliwy widok przedziera się dziś do społeczeństwa? Widok obrazujący system awansów generalskich, sterowany przez Bronisława Komorowskiego. Wobec Bielawnego prokuratorskie śledztwo i zarzuty, a Janicki, demonstracyjnie, na przekór jakiejkolwiek logice i faktom awansowany przez Komorowskiego na generała. Byle tylko pognębić prawdę i o prawdę się upominających.

Ponury to widok, poniżający państwo polskie, jego pryncypia, żołnierski honor. O prezydenckim nie wspominam, bo taka moja wola. W tej sytuacji można się tylko cieszyć, że nie posypały się najwyższe polskie odznaczenia Dla Anodiny, gen. Logiki, Krasnokutskiego, a w końcu także dla służby lotniska, która jasno i donośnie nakazała dwóm (słownie: dwóm) funkcjonariuszom BOR natychmiast się oddalić i nie szwendać się w pobliżu Siewiernego. Nakaz został wykonany i nikt nie słyszał o jakimkolwiek sprzeciwie szefa BOR, choć przecież musiał być niezwłocznie o wszystkim poinformowany.

Pomimo tych wszystkich błazeństw, kompromitacji, licznych oszustw – idzie wiosna. I chwilowy jeszcze mróz jej nie zatrzyma, bo nigdy zatrzymać nie mógł.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych