Dymisja w cieniu innej kompromitacji. "Ponury to widok, poniżający państwo polskie, jego pryncypia, żołnierski honor"

opublikowano: 9 lutego, 18:07

fot. PAP

Minister Cichocki natychmiast zdymisjonował gen. Pawła Bielawnego. Natychmiast, to znaczy prawie dwa lata po haniebnym zlekceważeniu przez BOR swych obowiązków wobec głowy państwa. Bielawny odszedł, ale gen. Janicki pozostał. Jakiż obrzydliwy widok przedziera się dziś do społeczeństwa? Widok obrazujący system awansów generalskich, sterowany przez Bronisława Komorowskiego. Wobec Bielawnego prokuratorskie śledztwo i zarzuty, a Janicki, demonstracyjnie, na przekór jakiejkolwiek logice i faktom awansowany przez Komorowskiego na generała. Byle tylko pognębić prawdę i o prawdę się upominających.

Ponury to widok, poniżający państwo polskie, jego pryncypia, żołnierski honor. O prezydenckim nie wspominam, bo taka moja wola. W tej sytuacji można się tylko cieszyć, że nie posypały się najwyższe polskie odznaczenia Dla Anodiny, gen. Logiki, Krasnokutskiego, a w końcu także dla służby lotniska, która jasno i donośnie nakazała dwóm (słownie: dwóm) funkcjonariuszom BOR natychmiast się oddalić i nie szwendać się w pobliżu Siewiernego. Nakaz został wykonany i nikt nie słyszał o jakimkolwiek sprzeciwie szefa BOR, choć przecież musiał być niezwłocznie o wszystkim poinformowany.

Pomimo tych wszystkich błazeństw, kompromitacji, licznych oszustw – idzie wiosna. I chwilowy jeszcze mróz jej nie zatrzyma, bo nigdy zatrzymać nie mógł.

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: BOR janicki katastrofa smoleńska Komorowski

Komentarzy: 49

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Właśnie Janicki rzucił na POżarcie swego zastępcę. Tak jak Kapitan utonie ostatni.

Zgłoś nadużycie

Ta cała mistyfikacja kiedyś runie. W dobie internetu myślę że wcześniej niż później

Zgłoś nadużycie

Jednym z kluczowych momentów katastrofy smoleńskiej było sprowadzenie TU-154 na wysokość 100 metrów nad ziemią przez rosyjską kontrolę lotu. Było to prawdopodobnie niezbędne, aby mógł nastąpić ciąg zdarzeń zakończony zniszczeniem samolotu. Wszystkie dane wskazują bowiem niezbicie na fakt, że właśnie od wysokości 100 metrów samolot zaczął zachowywać się tak, jak gdyby załoga straciła nad nim kontrolę. Rozkaz sprowadzenia samolotu był o tyle dziwny, że wcześniej zarówno wszyscy obecni na wieży kontroli w Smoleńsku, jak i inne osoby zaangażowane w naprowadzane polskiego samolotu (m.in. oficer dyżurny w Moskwie mjr Kurtiniec) byli przekonani, że wobec pogorszenia warunków atmosferycznych lądowanie jest niemożliwe. Kontrolerzy lotów chcieli zamknąć lotnisko w Smoleńsku. Uzgodniono nawet, że najlepszym lotniskiem zapasowym w tej sytuacji będzie podmoskiewskie Wnukowo. Nieoczekiwanie jednak dowodzący operacją generał nie zezwolił na zamknięcie lotniska i polecił płk. Krasnokuckiemu, który nadzorował wieżę, sprowadzenie polskiego TU-154. Kiedy pułkownik przekazał polecenie kontrolerom lotu, wywołało to ich opór i krótki spór z Krasnokuckim, szybko przecięty wydanym przez niego podniesionym głosem rozkazem: „Doprowadzamy do 100 metrów, 100 metrów i koniec rozmowy!” Nazwiska tajemniczego generała nie chciała ujawnić komisja MAK. Nam udało się jednak znaleźć więcej informacji na jego temat. Kryptonim „LOGIKA” Sprowadzenie TU-154 na 100 metrów nastąpiło na bezpośredni rozkaz z moskiewskiego centrum dowodzenia całą operacją. Nosiło ono kryptonim „LOGIKA”. Kryje się pod nim dowództwo wojskowego lotnictwa transportowego Rosji, odpowiednik polskiego Centrum Operacji Powietrznych. To zresztą kolejny dowód na to, że lot polskiego TU-154 był lotem wojskowym, a nie cywilnym. Zatem śledztwo w sprawie katastrofy powinno toczyć się w całkowicie inny sposób niż przebiegało. A nazwisko dowodzącego 10 kwietnia „LOGIKĄ” generała znalazło się jednak, pomimo prób ukrycia go, w stenogramie rozmów na smoleńskiej wieży. Chyba przez nieuwagę, gdyż Krasnokucki wyjątkowo uważał, aby ani raz nie wypowiedzieć go na głos. Generał zadzwonił jednak o 9.45 na „Siewiernyj” akurat w chwili, gdy Krasnokucki wyszedł na zewnątrz. Kim był generał Benediktow, który wydał kluczowy rozkaz?

Zgłoś nadużycie

Wojskowi aferzyści Interesujące światło na osobę Benediktowa i możliwość jego uczestnictwa w działaniach przestępczych rzuca opis środowiska, w jakim toczyła się jego szybka kariera. Należy on bowiem od wielu już lat do grupy ścisłego dowództwa lotnictwa transportowego Rosji, które wstrząsane jest ogromną, nawet jak na Rosję, aferą korupcyjną. Do grupy tej należeli m.in. generałowie Denisow i Kaczałkin, najwyżsi dowódcy tego rodzaju sił zbrojnych, a także, na niższym szczeblu płk. Krasnokucki, dowodzący w ciągu swej kariery bazami lotniczymi w Smoleńsku i Twerze. Za ich zgodą powołano w 1993 r. dwa specjalne oddziały, 223 i 224, w największych bazach lotnictwa transportowego w Twerze i Szczołkowie pod Moskwą. Stały się one prywatnym biznesem generałów. Wojskowe samoloty transportowe wykorzystywano do masowego przewozu nielegalnego spirytusu „Royal”, obsługiwały handel bronią i narkotykami. Samoloty były „wypożyczane” gangom. Generalicja zarabiała na tym miliony. Od 2002 roku trwa w tej sprawie prokuratorskie śledztwo. Co ciekawe, Ił-76, który próbował 10 kwietnia lądować w Smoleńsku godzinę przed polskim TU-154 należał właśnie do oddziału nr 224 i przyleciał z bazy Twer.

Zgłoś nadużycie

antykomuch traktuje pilotów jak małe dzieci, które nigdy nie przeleciały Atlantyku, które boją się powiedzieć słów " Panie Generale to nierealne, Panie Generale spróbujemy, ale...", którzy SŁOWEM nie odezwą się z: pytaniem, problemem, twierdzeniem, insynuacją, zdziwieniem, retoryką itp; którzy tylko i wyłącznie będą słuchać ile im pozostało do przyziemienia i, co NIESŁYCHANE u nawet przeciętnego odbiorcy - proszę powiedzieć Panu Prezydentowi że warunki są bardzo trudne - czyli OKREŚLENIE warunków które są FAKTYCZNIE obserwowane. ANTYKOMUCH chyba jest z WSI. To nie sa wypowiedzi człowieka, który chce prawdy. On gdyba TWIERDZĄC co kto powiedział. To zwykłe świństwo.

Zgłoś nadużycie

Antykomuch pisze powieść s.f. treść zapiera dech w piersiach. Chłopie masz talent! tu się marnujesz. Może MAK da ciFuchę i będziesz płodził ich raporty. Roboty Ci nie zabraknie bo ciągle coś ichniego spada.

Zgłoś nadużycie

ARCYKOMUCH - daremne zale prozny trud, bezsilne zlorzeczenia! Jestes smieszny malenki czlowieczku usilujac walczyc z faktami i wbrew prawdzie.

Zgłoś nadużycie

W głowie się nie mieści , co ludzie potrafią wymyślić w sprawie sytuacji w kokpicie w czasie podejścia do lotniska w smoleńsku ? A liczą się tylko fakty . Juz człowiek zastanawia się i obserwuje ,czy czasami "wojskowe, służbowe " samochody , nie jezdżą czasami pod prąd ,i nie łamią notorycznie przepisów drogowych - mają dowódców , dysponentów , itp. , to przecież mogą ? Myślę że te wszystkie wymysły poza faktami , mażna jedynie porównać do "dokarmiania poza jelitowego ' ,- w celu zaciemnienia sprawy .

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Panie Domalewski ,czytam i czuje to co pan.Mam wrazenie,ze sie szamocemy w szambie jakie coraz wieksze robi nam Tusk ,dobierajac do wladzy najobrzydliwszych i zaprzedanych lobuzow.Kropla drazy skale.Kazdy tekst pokazujacy istote rzadow PO jest konieczny.

Zgłoś nadużycie

Minister Sikorski mówił o dorzynaniu watahy po Smoleńsku. Co to znaczy? To znaczy ża w jego umyśle musiało być przed dorzynaniem watahy jej wyrzynanie. To jasne i ewidentnie świadome myślenie Sikorskiego, dążenie sikorskiergo, cele Sikorskiego. Tylko czemu on jeszcze chodzi wolno w Polsce?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

jak wygląda teraz Komorowski z jego "protegowanym" gen. Janickm. Myślę, że jeśli ten drugi powiesi się - tradycyjnie - jak to w III rp. , to powedzą, że wszystkiemu winny jest Kaczyńsk, pewne jeszcze Lech.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Maniek niezatapialny???Zobaczymy.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Panowie że PO to bagno i kompromitacja to my wszyscy wiemy ale wyjaśnijcie mi dlaczego po takich kompromitacjach we wszystkich dziedzinach funkcjonowania państwa ludzie wciaz głosuja na to dziwactwo po przewodnictwem Słońca PERU , tylko prosze mi nie pisać ze opzycja jest słaba bo to jest słaby argument aczkolwiek na pewno nie można go zignorować.

Zgłoś nadużycie

To dość proste. 99% informacji o pracy rządu dociera do nas przez media. Nie mamy wolnych mediów.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

A dlaczego to Panie Tomaszu, wyraża Pan taką o to wolę, że nie będzie Pan oceniał podłych postępków Komorowskiego? Zło musimy nazywać złem, nawet jeśli źródłem tego zła są osoby ze świecznika, jeśli na ten świecznik nie zasługują. Komorowski kręci i kłamie na temat miejsca pobytu w dniu z 9 na 10.04.2010 roku, a w 38 milionowym kraju, nie ma odważnego dziennikarza czy polityka(bo oni mają możliwość publicznego zadawania pytań), który by zadał publicznie pytanie na ten temat.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Większość na szczęście ludzi widzi kompromitację "naszej władzy" i "naszego prezydenta wszystkich Polaków". No cóż trzeba powtórzyć za "naszym prezydentem":Jaki prezydent takie nominacje. Prawda "goła" ale z pewnością ujrzy światło dzienne.Na szczęście każda władza kończy rządzenie a raczej nierządzenie. Pozdrawiam P.Tomaszu

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

A kto powiedział: "A może Prezydent gdzieś poleci i ..."

Zgłoś nadużycie

Oby zrobił to obecny. Będziemy mieli prawdomównego p.o. prezydenta.

Zgłoś nadużycie

Czasami gorszą zołzą od chłopa jest jego baba, czasami baba nim pomiata, rządzi nim i za niego. Zależy co kto wyniósł w genach, z domu. Bo niedaleko pada jabłko od jabłoni, córka ubeków może lubić rządzić, pilnować jak kapo, wymagać od chłopa ciamajdy.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jak nie ma dziennikarzy , którzy by nie zadawali trudnych pytań a Pan Ziemkiewicz, Karnowski dziennikarze Uważam Rze , wPOLITYCE.W tych mediach sa ludzie którym zalezy na rozwikłaniu tej obrzydliwej intrygi jakiej nam zaserwował POCIAG OBRZYDLIWOŚCI, W SKRÓCIE PO.

Zgłoś nadużycie

To poproś Pana Karnowskiego o to, by publicznie zadał Komorowskiemu pytanie o to, gdzie przebywał w chwili, gdy Sikorski zawiadomił go o katastrofie w Smoleńsku, 10.04.2010 roku. Przekonasz się, że nie jest zainteresowany.

Zgłoś nadużycie

DIP rzeczywiście, potomek Szczynukowicza nie będzie zainteresowany.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Dostał generała bo był dobrym szoferem właściwych osób!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Honor? To obce słowo dla wiekszości rządzących. zadne wzywanie do honorowego postępowania nie odniesie skutku. Na to jest jedyna rada odsunąć to tatałajstwo od władzy. Na to jednak jeszcze trzeba troche poczekać - na razie gawiedzi zabrakło na masło i kiełbasę, ale jeszcze maja na chleb i margarynę.Jak zabraknie i na margarynę, może coś do społeczeństwa dotrze.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

dziwna kariera szofera Maniusia Janickiego... Komorowski robi z niego jenierała i to ma być polski generał? Nie to ruski jenierał na usługi komorowskiego i WSI.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Czy dowiemy się od komoruskiego za co awansował janickiego ?- czy nie powinni obaj polecieć ?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Niestety nagradzając takich parweniuszy nastąpiła dewaluacja orderów, mają teraz wartość blachy.Bul ściska.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Pamiętamy jak oskarżono o jakieś rzekome nadużycia wiceministra obrony narodowej Pana Szeremietiewa a ministrem obrony był wtedy obecny prezydent.Minister obrony nie był wtedy niczemu winowat. Tak jakby nie istniał, jakby nic nie wiedział , jakby nie mógł nic wiedzieć. Ten sam schemat zastosowano teraz w sprawie BOR. Bielawny winny a Janicki nie istnieje, nic nie wiedział bo był na targowisku kupować banany i pamele... Ot, schemacik.

Zgłoś nadużycie

Szeremietiew:"Komorowski ... sam mówił, że odejdzie z życia politycznego, jeśli okażę się niewinny, bo to dla niego sprawa honorowa..." Wot honor potomka zdrajcy kościoła prawosławnego czyli Szczynukowicza!!!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Może wreszcie ludzie dostrzegą, że rządzi nami miernota na wszystkich szczeblach.PiS nie potrafi jednak wykorzystać tych skandali rządzących,żeby podnieść swoje notowania.Szkoda.

Zgłoś nadużycie

Pani ELA. PiS to nagłaśnia i dlatego TV Trwam nie dostała miejsca w naziemnej cyfrówce.

Zgłoś nadużycie

Notowania to podnoszą wyborcy a nie opozycja - pomyśl. Chyba, że twoim celem jest pomniejszenie wartości opozycji.

Zgłoś nadużycie

Gość (178.180.137.***) .Notowaniami rządzą byli SB'cy i WSI'ocy. a nie jak Tobie się śni wyborcy czy ankietowani. Zobacz właścicieli i zarządców firm robiących tzw. ankiety.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Nie naleze do ludzi msciwych, ale mam nadzieje, ze tego generala-kierowce odwiedzi" seryjny samobojca."

Zgłoś nadużycie

Dobrze byłoby aby doszło między nimi do rozrachunków. Byłoby mniej roboty. Ta swolocz powinna się sama wykończyć.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

dawno, dawno temu honorowi GENERAŁOWIE strzelali sobie w łeb , janicki też by pewnie tak zrobił ale ma jeszcze tą zdrową świadomość że kula, którą wystrzeli w kierunku swojej głowy, ma 100%-wą szansę trafić tylko w generalską czapkę ...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

jebwbaker też by miał ten dylemat i bez czapki

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Wszystko wskazuje na to, że pierdolona neo-bolszewia spod znaku PO będzie się miała za chwilę z pyszna. Trzeba ją tylko dobić.

Zgłoś nadużycie

Wal się, pseudo-Antykomuch! Jesteś tak po bolszewicku głupi, że już wkrótce KGB wyrzuci cię na śmietnik, bo nawet tam nie schodzą poniżej pewnego poziomu IQ i ogólnego dziadostwa.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

przeciez komur garsciami rozdawal medale i odznaczenia,a moze i ordery wszystkim ruskim, ktorzy stali chociazby 1 km od lotniska - za pomoc!! Chyba w ukrywaniu sladow. Kiedy wreszcie sprawiedliwosc sie dobierze to tych zgnilych lbow?? Wierze, ze chociaz nierychliwa, to jednak sprawiedliwa spotka ich wszystkich za to kara!!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

To już tradycja w sowietokracji.Pamiętna afera ze zdejmowaniem doradcy Szeremiety i odcięcie się szefa MON gen.Bul-K.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Nieomal całe prosowieckie lewactwo łącznie z Kwaśniewskim i Komorowskim staje w obronie Bielawy i Janickiego i atakuje prokuraturę.O czym to świadczy?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100507&typ=po&id=po21.txt ODZNACZENIA JEDNAK BYŁY

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

słabo znam historię ale na podstawie moich skąpych wiadomości w tej materii odnoszę nieodparte wrażenie że obecne czasy to znowu CZASY PRZEDROZBIOROWE - różnica w porównaniu do XVIII -wiecznego rozbioru polega jednak na tym że dzisiaj w Polsce nie ma czego rozbierać bo wszystko zostało, po cichu i za naszym narodowym przyzwoleniem, już rozebrane dokumentnie/banki,prasa,tv,przemysł, handel,wojsko a ztuszczone państwo się rozbiera na naszych oczach/ - tacy WĘGRZY potrafili sie obudzić w ostatniej chwili ale oni mają wielkiego ORBANA a my tylko małego skundlonego donka

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

ANTYKOMUCHU, jeśli to prawda, co piszesz, to powiedz skad to wiesz i jak się nazywasz.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

gen bielawny czy pozwolisz pan pomiatac zawodowcami ?gdzie kierowcy rzadza tam brak paliwa

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

To jest ta sama SZTUCZKA,co kiedyś robiono w PZPR,potem w Sld,Unii Wolności.....robił tak samo BRONEK K. gdy był ministrem obrony,za swoje przekręty z WSIokami,oskarżono wice-min. SZEREMIETIEWA,ktory po kilku latach procesu został CAŁKOWICIE oczyszczony!!!Prokuratura stwierdziła,że odpowiada tylko ówczesny MINISTER!!!To samo dziś w BOR,przecież nie może usłyszeć zarzutów ktoś,kto AWANSOWAŁ po SMOLEŃSKU!!!Choć zginęli jego podwładni,nie czuje się odpowiedzialny, cóż Bóg,Honor,Ojczyzna,w tym kręgu nikt tych słów nie zna....

Zgłoś nadużycie

Arcybiskup Nycz jest zaprzyjaźniony z Komorowskim i z bufetową.Ci POdli ludzie uwiarygodniają się tym, że arcybiskup za nimi biega.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

BOR tak się plącze w tych kłamstwach, że już nie umiem się w tym połapac. Najpierw była mowa, że w Smoleńsku byli borowcy,ale samolot TU-154M 10.4.10r. nie powinien lądowac, bo to lotnisko było od kilku lat nieczynne. Trzy dni temu w TV Polsat słyszę komentarz jakiegoś "eksperta", że nie było wtedy borowców polskich n a Siewiernym, bo Rosjanie nie pozwoliliby, ponieważ to jest lotnisko wojskowe, na którym lądują wojskowe samoloty, a więc tajemnica wojskowa obowiązuje itp. Więc w końcu jak? było czynne, czy nie?

Najnowsze