Bądź kulturalny, nie pytaj! "Wolno pytać wyłącznie o pogodę"

opublikowano: 12 stycznia, 22:36 | ostatnia zmiana: 12 stycznia, 22:36

PAP/Tomasz Gzell

Chamska dociekliwość, wciskanie się z pytaniami niegodnymi zapytywanych, spartoliło już dobry nastrój niejednego salonu. Nieznajomość podstawowych zasad regulujących współżycie była w każdej epoce jej przekleństwem. Co prawda zdarzały się sytuacje, w których bohaterowie byli znaczącym zaprzeczeniem otaczającej rzeczywistości, ale mówimy o wyjątkach. Taki Toscanini, nie patrząc ani na dotychczasowe osiągnięcia muzyka w zespole, ani na jego wykształcenie, wyrzucał z prób z byle jakiego powodu. Wystarczyło, że skrzypek przyszedł z pożyczonym instrumentem, bo swój zostawił w domu lub w lombardzie. I nikt nie śmiał go zapytać, czy kara aby nie jest zbyt surowa. Historia zna pełno podobnych przykładów. Trzeba wiedzieć, kogo, a w szczególności o co można zapytać.

Panią Ewę Kopacz, osobliwie, gdy z kaprysu premiera jest już drugą osobą w państwie, wolno pytać wyłącznie o pogodę, być może także o kolejność dni w tygodniu, zapach sukcesu itp. No, może jeszcze o imię Róży, ale pod warunkiem, że będzie to imię posłanki Thun.

Natomiast stanowczo zabronione jest zadawanie pytań o ustawę refundacyjną. I słusznie, przecież Ewa Kopacz nie miała z nią nic wspólnego. Człowiek sukcesu ma być kojarzony z taką chałą? A idźcież do wszystkich diabłów! Ani ona osobiście, ani jej znajomi, ani nawet jej towarzysze partyjni nie mają też żadnego wpływu na KRRiT, dlaczego więc ma dopuszczać do głosu jakichś oszołomów z opozycji, którzy koniecznie chcą znać przyczyny nie przyznania telewizji Trwam prawa do istnienia na multipleksie. Sejm nie jest dla oszołomów i marszałek Kopacz o tym dobrze wie. Nie będzie więc pozwalać na burdy wywoływane nieodpowiedzialnymi pytaniami.

I trzeba za to podziwiać Ewę Kopacz. Ciągle się uczy, choć potrafi już bardzo dużo. I opozycję postawi pod ścianą, i swoich pochwali, potrafi także pochwalić siebie samą. Najprawdopodobniej właśnie to umie najlepiej i dlatego wygląda na osobę szczęśliwą. Czego chcieć więcej?

W jej przypadku nie ma sensu – wzorem Ludwika Dorna - dociekać „lekarzu, co masz w garażu?”. Raczej, czego nie masz i mieć nie będziesz.








Zainteresował Cię artykuł?

tagi: Kopacz Zdrowie

Komentarzy: 14

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

To kto w koncu wprowadzil tego bubla? Kopaczowa czy Arlukowicz? A moze Tusk?No nie, Tusk jest na nartach.

Zgłoś nadużycie

Tusk nie winien. Spał sobie wtedy.

Zgłoś nadużycie

A odczepcie sie od tej biednej kobiety. Ustawa jest mądra. Z pacjentów zdarto 300.000000 rocznie, z aptekarzy i lekarzy też sie coś udrze. Ona sama tego wymysleć nie mogła, nie ten poziom. NFZ podyktował, a ona przyklepała. Przecież ona naprawde zna się zupełnie na niczym.

Zgłoś nadużycie

Czy Kopacz przekopała własnoręcznie ziemię smoleńską na 1 metr głębokości, czy tylko tak mówi w ramach rządowego PR?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Kopaczowj nie pytaj nawet o pogodę, bo i tak skłamie.

Zgłoś nadużycie

Kłamie, ale zawsze w słusznej sprawie, w interesie Tuska. Dopiero teraz Tusk może spokojnie odpoczywać, czy to w Dolomitach, czy w Peru, teraz, gdy zaufana przyjaciółka partyjna pilnuje spraw sejmowych. Żaden Schetyna nic nie uknuje w koalicji. A że Kopacz kłamie? Ważne że płacimy za leki mniej z budżetu.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Pewnie, że to brzmi złośliwie, ale p.kopacz(a może to nie nazwisko tylko zawód?)to tylko wyrób kobietopodobny. Skończy na śmietniku. Historii oczywiście.

Zgłoś nadużycie

Kopacz jako zawód, a nie nazwisko, bo pisane z małej litery jest o tyle prawidłowe, że ta pani barwnie snuła opowieści o kopaniu w miejscu katastrofy przez rosjan na głębokość metra! To wiąże ją z samą czynnością kopania jako specjalnością zdobytą, poza inną; prosektoryjną, o której też barwnie i przekonująco opowiadała.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Może ona dla dobra pacjentów powinna sobie strzelić wcześniej w łeb, zaoszczedziła by nam wszystkim swoich emocjonalnych debilnych wypowidzi.

Zgłoś nadużycie

Eeee tam... Po co w łeb - kula przeleciałaby na wylot nie napotykając po drodze niczego.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Faktycznie Panie Andrzeju nie pomyślałem o tym

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Kopaczowa na wczorajszym posiedzeniu Sejmu, nie pozwoliła także zadać pytania Donaldowi Tuskowi ws dostępu TV TRWAM do multipleksu, ktoe w im. klubu PiS chciał zadać Andrzej Jaworski. Złamała tym regulamin, ale przeciez jest POnad prawem

Zgłoś nadużycie

Pani Kopacz to arogancja,chamstwo,brak kultury i kłamstwo,jak taki człowiek może być marszałkiem sejmu.W służbie zdrowia tyle bałaganu i nie można ją o nic zapytać co najwyżej o pogode (trafnie pan to ujął).Jakich rządów się doczekaliśmy to się w głowie nie mieści.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ładne wdzianko, solar, dekolt... Kul i fleszi! Tylko trochę się zapasła w biodrach... Fitnesa brakuje?

Najnowsze