Jak Stirlitz został antyfaszystą. "Politycy PO już od jakiegoś czasu mówią słowami wstępniaków >>Wyborczej<<"

Rys. Andrzej Krauze
Rys. Andrzej Krauze

Antyfaszysta, który na kilka miesięcy  przeniknął do ONR, zdobył informacje, że Młodzież Wszechpolska i ONR właśnie: „chcą stworzyć Ruch Narodowy, który zgarnie całą skrajną prawicę, potem przekształci się w partię, a za cztery lata wejdzie do parlamentu”. Z wnętrza Obozu doniosła o tym – bijąc na alarm –  „Gazeta Wyborcza”, nie podając, oczywiście, zgodnie z wyznawanymi i stosowanymi na co dzień wysokimi standardami etyki  dziennikarskiej nazwiska informatora. My jednak swoje wiemy. Tym bohaterskim antyfaszystowskim agentem, który wniknął w głąb wrażej bojówki, był  pułkownik Isajew znany bardziej jako Standartenfuhrer Max Otto Von Stierlitz!

Zjednoczenie miało zostać ogłoszone na zakończenie Marszu Niepodległości, ale (podaję dalej za GW) „plany popsuły zamieszki wywołane przez ’patriotycznych kibiców’”. Część dziennikarzy i polityków mówiąc o zajściach na ulicach Warszawy nie bawi się w takie subtelności, jak cytowany Grzegorz Szymanik i zamiast brać „patriotycznych kibiców” w ironiczny cudzysłów, w trosce o jednoznaczność pisze o polskich kibolach, chuliganach, albo zgoła bandytach, przeciwstawiając im niemieckich antyfaszystów,  a co najwyżej: niemieckich anarchistów. Za wytrenowanymi na różnych arenach Europy niemieckimi antyfaszystami (wyposażonymi w takie argumenty, jak: pałki, kastety i gaz), stoi ich szczera troska o demokrację, za polskimi bandytami stoją ONR-owcy, za którymi jednak czai się złowroga postać Jarosława Kaczyńskiego.

O wspieranie polskich chuliganów, którzy 11 listopada atakowali policję, oskarżył wręcz Jarosława Kaczyńskiego premier Donald Tusk, kiedy w rano sobotę sprawiał wrażenie, że odpowiada na zadane w nocy pytania poselskie. Politycy Platformy już od jakiegoś czasu mówią słowami wstępniaków „Wyborczej” o prawicowym, brunatnym zagrożeniu, że przypomnę choćby wypowiedź ministra Sikorskiego po zbrodni Breivika, choć przecież to nie polityk PO został zamordowany w Łodzi, tylko Marek Rosiak z PiS.

O ile środowisko „Gazety Wyborczej” ma jeszcze jakieś swoje subiektywne powody, by odtwarzać konflikty z lat 30-tych (jego filary żyły obawą przed endecją jeszcze za PRL), o tyle trudno mi uwierzyć, że takie strachy realnie dręczą czołówkę Platformy…

Na koniec krótkie wyjaśnienie, jak Stirlitz został antyfaszystą. Mianowicie „podczas tankowania samochodu na stacji benzynowej zachciało mu się zapalić. Włożył do ust papierosa i już miał przypalić, kiedy nagle usłyszał głos policjanta:

– Zwariowałeś człowieku? Chcesz nas wszystkich puścić z dymem, idioto?

To wtedy Stirlitz znienawidził reżim i stał się antyfaszystą”.

PS. Najlepiej kawały o Stirlitzu opowiadał eurodeputowany Michał Kamiński, którego tą drogą serdecznie pozdrawiam, wyrażając ubolewanie, że nie mogę się ostatnio cieszyć jego charakterystycznym poczuciem humoru.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych