Łukasza Warzechy Teatrzyk „Przegniły batonik” przedstawia sztukę „Przesłuchanie”
opublikowano: 13 lipca 2012 roku, 14:25
PAP/Radek Pietruszka
Teatrzyk „Przegniły batonik” przedstawia sztukę „Przesłuchanie”
Osoby:
Donald Tusk – premier
Prokurator
Sekretarka
Miejsce: gabinet premiera w Kancelarii Premiera. Tusk za biurkiem z nogami na blacie. Na stoliku włączony telewizor, w którym leci mecz. Na biurku słone paluszki. Pukanie do drzwi. Zagląda sekretarka.
Sekretarka: Panie premierze, ten prokurator czeka już cztery godziny.
Tusk (ciężko wzdychając): Ech, no dobrze, nie wejdzie. Wprawdzie jeszcze prawie cała druga połowa, ale nie mam sumienia człowieka trzymać. Pewnie też ma żonę i dzieci.
Uchylają się szerzej drzwi, schylony w ukłonie wchodzi prokurator.
Prokurator: Bardzo dziękuję, szanowny panie premierze, że łaskawie zgodził się pan udzielić mi posłuchania i odpowiedzieć na kilka pytań, związanych z organizacją wizyty pana i tragicznie zmarłego pana prezydenta w Smoleńsku. Czy mógłbym usiąść?
Tusk (patrząc w telewizor): Usiąść? Nie. Chyba nie ma wolnego krzesła.
Prokurator (spoglądając na pięć stojących w gabinecie wolnych krzeseł i dwa fotele): A, tak tak, oczywiście postoję. A zatem – czy mogę zadać pierwsze pytanie?
Tusk (patrząc wciąż w telewizor i zagryzając słonymi paluszkami): No, jak pan już musi… Ja tam wierzę w niezawisłość prokuratury, ale oczywiście wszystko w rozsądnych granicach.
Prokurator (trzęsącymi się rękami wyciąga papiery z teczki): No tak, no tak, jasne, panie premierze… (nie posiadając punktu oparcia, wypuszcza z rąk i teczkę, i papiery, które upadają na podłogę)
Tusk (wciąż nie odrywając wzroku od ekranu): Posprzątać to proszę. Tu jest gabinet szefa rządu, tu się pracuje dla kraju, tu musi być ład i porządek.
Prokurator (zbierając papiery na kolanach): Jasne, to oczywiste, dziękuję za pouczenie, panie premierze. (pozbierawszy, wstaje) A zatem – jeżeli mogę, pierwsze pytanie. Ja bardzo przepraszam, że ja zadaję, ja muszę… (płaczliwie) Ja wyciągnąłem krótszą słomkę, bo myśmy mieli losowanie… ja wcale nie chciałem… Ja mam kredyt…
Tusk (dobrotliwie, zerkając na prokuratora): No dobrze, już, dobrze, pytaj pan.
Prokurator (drżącym głosem): A zatem… Jak pan premier powziął wiedzę o tym, że także pan prezydent planuje wylot do Katynia w krótkim czasie po panu? (ociera pot z czoła)
Tusk (patrzy w telewizor, zajada paluszki): Jak powziąłem? Wcale nie powziąłem. Coś tam w jakiejś gazecie przeczytałem. A może radiu usłyszałem czy w telewizji. Nie pamiętam, to dawno było. W ogóle niewiele co pamiętam.
Prokurator (usiłuje notować na stojąco): Tak, tak, rozumiem, panie premierze…
Tusk (zniecierpliwiony): No dobra, to wszystko? Bo męczy mnie już to przesłuchanie, a widzi pan przecież, że ciekawy mecz jest. I to dopiero pięćdziesiąta szósta minuta.
Prokurator (gnąc się w ukłonach, wycofując się tyłem do drzwi): Jak pan premier sobie życzy. Ja oczywiście rozumiem, pan premier bardzo zajęty, zmęczony służbą dla kraju…
Tusk: Dobra już, do widzenia. Sekretarka tam panu umówi jakiś następny termin, jak pan chce jeszcze o coś pytać. Za jakiś miesiąc może.
Prokurator (tyłem wychodząc z gabinetu): Oczywiście. Raz jeszcze stokrotnie dziękuję.
Kurtyna zapada, zagryzając słonymi paluszkami
tagi: Donald Tusk Smoleńsk Warzecha
Komentarzy: 25
Towarzystwo Tuska D.... : w-ce minister MSW - Adam Rapacki rozpoczął "karierę" jako warszawski zomowiec w 1980 roku, generał Kazimierz Szwajcowski, uczestnik pacyfikacji kopalni Wujek w 1981 r. a obecnie zastępca komendanta Komendy Glownej Policji, Andrzej Trela -obecnie II z-ca komendanta KGP- który w 82 r był w ZOMO a pracę w MO rozpoczął z puli wakatów SB
W jakim kolorze będzie latarnia,czerwonym,czy w barwach PO.
obojętnie jaki kolor, po dziadku to może brunatny, ..... to Donald T. i jego żołnierzyki będą ozdobą....
Czy Tusk to też leming? Człowiek, który bezkrytycznie wierzy w to, co usłyszy w telewizji, albo przeczyta w Internecie i przyjmuje to wszystko bez żadnego zastanowienia; uważa się przy tym za mądrego. Głupek. Jednym z podstawowych źródeł zdobywania wiedzy leminga jest portal Onet.pl
Z ostatniej chwili. The latest. Errata do Skrzata, okazuje się że mama imć pana Skrzata, pani Maria Skrzatowa w odpowiedzi na apel Seweryna Blumsztajna postanowiła, że 'pierdoli nie rodzi'. W tym celu będąc przy nadziei – i choć obawiała się bulu – poszła do znachorki z globalnej wioski na zabieg aborcyjny. Znachorka (inna Pani Maria, miała nieco w Czubaszku) jako że była już po kilku lufkach i co tu dużo mówić... zabieg udał się połowicznie, mózg został wyskrobany, a reszta żyje. No i mamy co mamy. Dla stałych bywalców KONKURS: Na filmie http://www.youtube.com/watch?v=JMqrwDckEtc prominentną rolę odgrywa eteryczna brunetka w białej sukience w czarne wzory. Pytanie konkursowe. Czy owa dama to a) Cesia b) Marysia c) Pani Maria d) none other than Skrzat? Na pierwsze 4 osoby które udzielą prawidłowej odpowiedzi czekają atrakcyjne nagrody: Kserokopia Księgi Donosów TW Bolka, Odpis Dyplomu Aleksandra Kwaśniewskiego, Replika słynnego termosu Jacka Kuronia i gipsowy odlew płotu przez który przeskoczył człowiek z żelaza, to znaczy z motorówki.xxx Dzwoń już teraz i wygrywaj nagrody. Bądźcie państwo z nami.
Inny geniusz z tej samej paczki jego kaszalotowatość Komoruski ,jak sam snuł wspomnienia,to swoją "magisterkę" pisał 11 dni . Co z tego wyszło ? Widać, słychać i czuć.
UWERTURĄ DO PANA REDAKTORA WARZECHY ! TRANSATLANTYK PRYWIŚLAŃSKICH LINII OCEANICZNYCH, BUJNYCH I ZIELONYM JUBLEM SIĘ ROZWIJAJĄCYCH !!! Licentia poetica wzburzonego autora, któremu współplemienność doskwiera tak mocno, że mu to płynie !!! część I Transatlantyk oceanicznych linii burzliwych i burzliwie się rozwijających płynie w sztormie. namalowany wizerunek kapitana salutuje i ogłasza przez megafony; attention, attention! wnimanie, wnimanie! achtung, achtung! Sztorm nam nie zagraża! W razie czego mamy zapasowe burty, przecieków niet. Proszę się bawić! Parulj tango, prokuratorzy proszą dziennikarzy, statkiem buja i przechyla raz na lewo, raz na prawo. Górny pokład wznosi toasty i bije o pokład szkło, odgłos rzygania tonie we wzmagającym się szumie wiatru i oceanu. Jakiś kompletnie urżnięty minister odcina szalupy siekierą ppoż, kilku generałów postanowiło romantycznie popływać z nagimi kochankami. Komendant straży granicznej miasta stolicznego Gromiewiczny dla wyrównania przechyłów i bujania jął płynąć konno, tak jest proszę państwa, dosiadł konia na oklap, tak konno w galopie pokładowym. Panie klaszczą wołając; jaki on męski ! Poselstwo z zaprzyjaźnionego kraju ogłasza radosną nowinę, ’’my was eskortujemy naszymi korabiami, ich mnogo i skolko ugodno! Wy niczewo nie bojties’’! Panuje podniosło pełzająca atmosfera przerywana potężnymi czknięciami malowanego kapitana. Tak doskonale namalowany, że jak żywy, wokół niego pełno tajnych borsuków w przyciemnionych okularach, jeden drugiego ubezpiecza od tyłu. Pomiędzy nimi kilku borsuków jest sztucznych, dla robienia wrażenia bezpieczeństwa. Tak naprawdę nikt dokładnie nie wie gdzie jest kapitan właściwy. Krążą niepotwierdzone informacje, że kapitana podstawili pewni ludzie. Co to za ludzie dokładnie niewiadomo. Z niepotwierdzonych źródeł pewna bardzo ubawiona dziennikareczka wyszeptała przez mikrofon pokładowy: kapitan Donos miał przybyć z najnowszymi wieściami o zakupie i przetargu na najnowocześniejsze szalupy. Na razie wiadomość jest nie potwierdzona komunikatem oficjalnym. Korowód wije się po pokładzie, seria pijanych postrzałów, weseli generałowie złączeni w braterskim uścisku z pułkownikami wpadają dzielnie w ocean i giną z oczu rozbawionych. Nad major odczytuje całą czarną skrzynkę mocnej wódy i zaczyna fruwać nad pokładem, lotem koszącym ściąga suknie tarzającym się damom. Urywają się doniosłe śpiewy …o …..wa ale z….ista noc !!!!! Nad sterówką dynda skapcniały orzeł z koroną na bakier, prze chwilą oddał Neptunowi kolejną porcję patriotycznych posunięć. CIĄG DALSZY TRWA I SIĘ PRZECIĄGA !
część II Na górnym pokładzie idzie bal, rżnie orkiestra niezmiennymi tonami, pod róż palmą pije cały sztab, podsekretarz, prezydent z informatorami. Na pokładzie kurewski róż trwa, rżnie orkiestra niezmiennymi tonami, hołocie niechaj się zda jak elita walczy ze sztormami. Na pokładzie górnym idzie bal, pod pokładem hołota ścieśniona latami, przygarbieni w posłuchu trzymani, słucha niezmiennie od lat jak elita zmienia się miejscami. Na pokładzie kurewski róż trwa rżnie orkiestra niezmiennymi tonami, niezmiennie elita trwa, płynie rejsem tworzonym ciągle dla niej. Gdy się kursu zmiana zda, to zarządy i rządy z sekretarkami, sekretarze referaty z podsekretarzami, pojedynekują się głosami. nad pokładem ryczy górne ch……jaaaaa, przerywane grubym mać wasza kut…..ami !!! I tak ryczą w rytm bujania i w rytm fal !!! my płyniemy samymi sukcesami !!! Ii będziemy tak płynąc w ryk fal i nikt nas z pokładu nie zwaaaali !!!!
jakoś nie chce mi się śmiać :(
cesia POprostu jesteś POpaprana
Telewizjo publiczna kochana, proszę tę sztukę pokazać w poniedziałkowej wersji teatralnej - frekwencja 100%.
102%
Panie Warzecha to wcale nie było śmieszne , a nawet jak na standardy literatury klasycznej vide Rewizora nie widzę tu komizmu, to jest tragizm Polski. Bo pacany zamiast skutecznej rozróby pod URM czy Kancelarie Premiera to potulnie idą do w pielgrzymce do Częstochowy. Najgłupszym rodzajem żołnierza jest pielgrzym. Jak historia wskazuje za każdym razem wygrywający bitwę po bitwie i zmuszający wrogo do odwrotu. Poprzez brak konsekwencji bojowej pielgrzym zostaje powieszony w raz z rodziną, poćwiartowany, a jego dobytek spalony. (Pielgrzymka łaski Roberta Aske'a w Anglii XVIw czy Francuska Vandea XVIIIw). Ruszcie ludzie tyłki pod URM bo jak nie To Tusk się przyzna jedynie do brania pensji i będziecie mogli sobie narzekać że was na mięso do grilla nie stać.
JAKO KONTRARGUMENTACJĘ DO ROZWIĄZANIA SIŁOWEGO POLECAM REWOLUCJĘ Mahatmy Gandhiego.
Jak nie zaczniecie niszczyc tych ruskich gnid,nigdy wiecej tu nie zajrze.
Nash Ghandi już poległ trzeba kokoś na miarę Piłsudskiego
Boże, jakie drewniane...
Anula, nadajesz się wyłącznie do anulowania, nawet nie chodzi o PÓźnojesienną aborcję. Kiedyś o francuskiej nowej fali "la nouvelle vague" (Alain Robbe-Grillet, Michel Butor, Agnes Varda) panowała opinia, że nie ma nic do POwiedzenia, ale robi to w sposób znakomity. U Ciebie jest o tyle POdobnie, że nie masz nic do POwiedzenia. Styl niestety Bronisława Komorowskiego lub ciut lepszy. Czyli plusy dodatnie, a nawet ujemne. Daj se siana i brykaj na Wirtualna POlskę. Odchodząc zabierz Cesię i Skrzata. Buzi, buzi... pa, pa. PS 'vague' tzn 'fala', a nie to co myślisz, pardon, nie to czym myślisz.
Redaktorze Warzecha. Nos Panu rośnie.
Panie Łukaszu : teatrzyk przedni, tylko na końcu należało zacytować słowa Gogola "Jeden tam tylko jest porządny człowiek – prokurator, ale i ten, prawdę mówiąc – świnia"
synku, jakis ty glupi :D to juz nikogo madrzejszego nie mieli ? :D
Piękne. Szkoda , że prawdziwe.
Drogi Redaktorze, udał się Panu dramat, i nawet byłby śmieszny ( to faarsa przecież?) gdyby nie był taki przerażająco smutny ............
Teatrzyk „Przegniła warzecha” przedstawia sztuke warzechowata pt. "Przesluchanie Warzechy przez Springera na okolicznosc beztalencia". Springer: Raus! Warzecha: Jawohl, herr Kommendant!
Panie Redaktorze, Teatrzyk ,jak zwykle, bardzo udany.Doprawdy trzeba wyjatkowego talentu żeby w kilku słowach oddać sedno sprawy. Dziękuję i z niecierpliwością czekam na następny.Przyszło mi do głowy, że kto nie lubi polityki niechaj czyta teatrzyki!Ja lubię i jedno i drugie.Pozdrawiam serdecznie!
Nie przegap
- "Układ zamknięty" w kinach 5 kwietnia. "Zainteresowanie filmem wynika z tego, że twórcy dotknęli tematu ponadnarodowego, ponadsystemowego"
- NASZ WYWIAD. Prof. Krasnodębski o niemieckim filmie z AK w tle: To element świadomej polityki historycznej i świadectwo przemiany pamięci
- Stankiewicz o kulisach odejścia z "Wprost". "Mam dla Lisieckiego propozycję: niech napisze nad winietą gazety, o kim pisać nie można. Inaczej okłamuje Czytelników"
- NASZ WYWIAD. Gadowski o uniewinnieniu Turowskiego: "Ta logika mówi nam, że nie wolno dotykać funkcjonariuszy służb PRL, ponieważ dziś mają najwięcej do powiedzenia"
- Podtrzymuję to, co napisałem rok temu: tragedia smoleńska wygląda jak zamach. Wszystko co się dzieje, sprawia wrażenie zacierania śladów. Teraz jeszcze bardziej
- CZTERY PYTANIA do Andrzeja Sadowskiego. "W Polsce przestępca ma więcej praw niż przedsiębiorca"
- Hofman: Arabski wykonywał polecenia premiera, atakował prezydenta i pozbawiał go bezpieczeństwa. Trafi na ławę oskarżonych
- Po co prokuratorzy badają próbki z ciał ofiar katastrofy smoleńskiej? "ND" sugeruje, że chodzi o weryfikację rosyjskich ustaleń
- 70 lat temu Niemcy aresztowali Jana Bytnara. "Rudy" mimo tortur nikogo nie zdradził
- KULT "UKŁAD ZAMKNIĘTY" - TELEDYSK i making of . POSŁUCHAJ wypowiedzi KAZIKA o tym CO MOŻE ZROBIĆ URZĘDNIK
- "Teatr hańby" w czasie posiedzenia komisji spraw zagranicznych. Burzliwe przesłuchanie Tomasza Arabskiego. NASZA RELACJA
- Stanisław Janecki w tygodniku "Sieci": "to ci, którzy teraz mówią: „Won stąd na szczaw”, sami się na taki los skazują"