Nieracjonalny strach, czyli kto posłucha Zybertowicza

Prof. Andrzej Zybertowicz, socjolog z Torunia, jest wśród polskich naukowców postacią wyjątkową. Umysł ostry jak brzytwa (by odwołać się do klasyka), bardzo precyzyjne widzenie faktów i konstruowanie wniosków, a także duża odwaga. Bo takiej trzeba, żeby iść pod prąd dominującej opinii i zamiast głosić pochwały rządzących, jak to robi choćby prof. Radosław Markowski, rozbierać na czynniki pierwsze niedowład władzy. Taka analiza jest dużo groźniejsza niż standardowe bogoojczyźniane pienia, których niemało. Je bowiem Platformie bardzo łatwo wykorzystać do własnych celów, a rzeczywistej groźby nie stanowią.

Prof. Zybertowicz jest postacią bardziej niebezpieczną: za pomocą swojego znakomitego aparatu naukowego jest w stanie analizować nie tylko mechanizmy władzy i służb specjalnych, ale też – co znacznie ważniejsze – mechanizmy, jakie kierują poparciem dla tej władzy.

Przy tym zaś toruński socjolog posiada dwie cechy niezwykle cenne u naukowca: całkowitą niezależność i zdolność do zmieniania i przekształcania własnych poglądów w zależności od zdobywanej wiedzy i doświadczenia. To pierwsze w czasach dwubiegunowego podziału jest bardzo rzadkie, to drugie też niezbyt częste.

Andrzej Zybertowicz wystąpił podczas niedawnego kongresu „Polska – wielki projekt”, organizowanego przez Instytut Sobieskiego. Na widowni siedział prezes PiS i musiał wysłuchać niejednego zarzutu pod adresem swoim i swojej partii, sformułowanego przez prelegenta. Były to zarzuty sensowne i mądre.

Ludzie, którzy od paru lat podlegają medialnej tresurze, mają doskonale wdrukowane w umysły schematy i skojarzenia. Obrażanie się na nich nic nie da. Prof. Zybertowicz pokazuje, w jaki sposób można naukowo przeanalizować przyczyny ich zachowania.

Najważniejszą tezą, jaką prof. Zybertowicz zawarł w swoim wystąpieniu, była ta o strachu, napędzającym poparcie dla PO. Strach – wyjaśniał profesor – może być racjonalny i ten dotyczy ludzi, którzy mają autentyczne powody obawiać się zmiany władzy, choćby dlatego, że mogłyby na tym ucierpieć ich majątki. Nie jest ich zbyt wielu, ale mają zdolność do celowego zarażania swoim strachem innych – tych, którzy żadnych racjonalnych powodów do obaw nie mają. I oni w swojej masie tworzą znaczną część elektoratu PO, przy czym ich strach jest już nieracjonalny. Rozwijając diagnozę Andrzeja Zybertowicza można by powiedzieć, że to wszyscy ci, którzy przebąkują o nieokreślonej „złej atmosferze” (jak były aktor Kondrat), o tym, że jak PiS dojdzie do władzy, to będzie wojna z Rosją, o tym, że CBA będzie walić do drzwi o piątej rano, a cały świat będzie się z nas śmiał. Te przekonania nie mają żadnych konkretnych podstaw, ale budzą strach.

Co robi – pytał profesor – największa partia opozycyjna, żeby ten nieracjonalny strach zacząć zwalczać? Co robi – kontynuował – żeby niektóre grupy zneutralizować, a inne sobie zjednać? I odpowiadał: takich działań jakoś nie widać. Proponował choćby amnestię w kwestii majątków uzyskanych nie do końca legalnie, których i tak nie da się nigdy skonfiskować oraz zakończenie formalnej lustracji.

Niestety, wszystkie polskie partie – dotyczy to również PiS – mają to do siebie, że traktują intelektualistów instrumentalnie. Lider, owszem, może ich od czasu do czasu posłuchać, posiedzieć na widowni, nawet coś przychylnie skomentować, ale żeby miał sobie to brać do serca i potraktować serio – co to, to nie. W swoim wystąpieniu już po wykładzie prof. Zybertowicza Jarosław Kaczyński powiedział: „Niektórzy nawołują nas do kompromisu, ale kompromisu nie będzie!”. Czyli: Zybertowicz Zybertowiczem, jego celne analizy swoją drogą, ale „szlachta na koń siędzie, ja z synowcem na czele i – jakoś to będzie!”. Jak zwykle.

CZYTAJ TAKŻE: Najgłośniejsze wystąpienie Kongresu Polska Wielki Projekt. Prof. Zybertowicz o pułapce społecznej. U nas - pełny tekst!

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych