Kogo wolno nazwać „panem”, czyli politpoprawność w natarciu. "Riposta arcytrafna, kąśliwa, a przy tym dowcipna"
opublikowano: 3 lutego, 19:17 | ostatnia zmiana: 3 lutego, 19:23
Fot. PAP / Paweł Supernak

Dyskusja podczas posiedzenia sejmowej Komisji kultury i środków masowego przekazu tydzień temu była gorąca. Chodziło o wykluczenie TV Trwam z pierwszego multipleksu cyfrowej telewizji naziemnej. Gościem komisji był o. Tadeusz Rydzyk. Posłanka Ruchu Palikota Anna Grodzka (jakiś czas temu będąca panem Grodzkim) uparcie mówiła o duchownym „pan”. Nie był to przypadek ani jednorazowe przejęzyczenie, ale celowy przejaw lekceważenia, przywodzący zresztą na myśl czasy Peerelu, kiedy to organa tytułowały duchownych słowem „obywatel”. W Polsce przyjmuje się, że użycie wobec danej osoby odpowiedniego tytułu (premier, minister, doktor, profesor, ksiądz, ojciec, marszałek itd.) jest wyrazem należnego szacunku, zaś ostentacyjne pomijanie tegoż – wyrazem impertynencji. I takiej impertynencji dopuszczała się poseł Grodzka. Kiedy zwrócono jej na to uwagę, oznajmiła bezczelnie: „Słowo »pan« nie jest obraźliwe”. Wtedy odezwał się poseł Jan Dziedziczak: „Ma PAN rację”.
Była to riposta arcytrafna, kąśliwa, a przy tym dowcipna, ale też łamiąca brutalnie absurdalny kanon poprawności politycznej. Kanon ten każe uznawać zmianę płci i fakt, że z mężczyzny robi się kobietę lub odwrotnie, za coś naturalnego, a każde przypomnienie, że pani poseł była jeszcze niedawno panem – za straszliwy nietakt.
Ruch Palikota chce za tę wypowiedź postawić Jana Dziedziczaka przed Komisją etyki, a lewicowe media zatrzęsły się z oburzenia. Czy słusznie? Oczywiście – nie. Jeżeli poseł PiS stanąłby przed Komisją etyki, a ona by go ukarała, mielibyśmy do czynienia z tryumfem poprawności politycznej w najgłupszym wydaniu.
Anna Grodzka podczas posiedzenia komisji kultury zachowywała się prowokacyjnie i arogancko. Należał jej się prztyczek w nos. A że ten prztyczek dotknął sprawy, z której pani poseł jest najbardziej znana i dzięki której weszła do Sejmu? Bo przecież nie dlatego Anna Grodzka zyskała mandat, że jest świetnym fachowcem w jakiejkolwiek dziedzinie, a jedynie dlatego, że karierę medialną zrobiła opowieść o operacji zmiany płci, jakiej się poddał(a). Szczytem hipokryzji jest teraz udawanie, że nic takiego nie miało miejsca.
Zresztą na korzyść Jana Dziedziczaka przemawia, że słowa „pan” nie użył wobec posłanki RP po to, aby jej wypominać jej problemy z płcią. Uczynił to, sprowokowany, aby pokazać, jak obłudne jest jej wcześniejsze stwierdzenie, że używanie tego samego słowa wobec duchownego nie jest w żaden sposób obraźliwe. Tylko gdzie tu równowaga, skoro nad arogancją Grodzkiej lewicowo-liberalni komentatorzy przeszli do porządku dziennego, obiektem swojego oburzenia czynią wyłącznie Dziedziczaka? Jeśli już chcieli się pooburzać, to na oboje po równo.
Terror politpoprawności prowadzi do absurdów. Fakt, że człowiek zmienia płeć, każe nam uważać za normalny (choć nie popadliśmy jeszcze w absurd tak głęboki, aby ustawowo zakazywać – jak w niektórych krajach – mówienia o „tacie” i „mamie” w instytucjach publicznych, zamiast tego każąc używać sformułowania „rodzic A” i „rodzic B”). Bojownicy politpoprawności starają się nam wciskać swoje chore wyobrażenie o tym, co wolno, a co nie. Jak choćby Mamadou Diouf, mieszkający w Polsce murzyński wokalista, który półtora tygodnia temu w rozmowie z Robertem Mazurkiem w „Plusie-Minusie” dowodził, że słowo „Murzyn” jest obraźliwe i powinniśmy przestać go używać.
Politpoprawność jest gwałtem na zdrowym rozsądku. Wymaga wgrania sobie do głowy obsesyjnej obawy, czy aby w jakiś sposób nie obraża się jakiejś mniejszości. Przy czym obrazić ją można używając najnormalniejszych słów, takich właśnie jak „Murzyn” czy „pederasta”. Co ważne, działa to tylko w jedną stronę. Nazwanie „panem” osoby po zmianie płci jest obraźliwe, ale nazwanie w ten sam sposób zakonnika – już nie. Homoseksualisty nie wolno nazwać „pedałem”, ale osobę wierzącą wolno wyzywać od „katola”.
Jaka jest na to rada? Tylko jedna: nie dać się zwariować i wierzyć w zdrowy rozsądek. On jest największym wrogiem politycznej poprawności.
tagi: polityka Sejm Warzecha
Komentarzy: 80
Ma Pan racje, Panie redaktorze.
Brawo Panie Łukaszu!!! Zawsze Pan wie, o czym należy pisać.
Panna Grodzka - bo tak sie mowi do niezameznej. Wprawdzie jako panienka jest obrzydliwie szkaradna i nie wyobrazam sobie, zeby ktos takiej pokrace sie oswiadczyl, ale mimo wszystko chyba wyddaje sie, ze poprawna forma jest panna Grodzka. Co na to jezykoznawcy?
Cóż - osoba o dokumentach wystawionych na nazwisko Anna Grodzka zmieniła tylko drugorzędne cechy płciowe, ale na poziomie komórkowym pozostała niezmieniona. Bo płci nie da się zmienić - można jedynie udawać, że się to robi obcinając/przyszywając.
I to mówiłem ja, harcerz (słów przysięgi nie pamiętam), katolik (kto?) i poseł (tak mi dopomóż Bóg !) Rzeczpospolitej Polskiej, słowem Dziedziczak.
...a czy ta pani Grocka może się teraz sama w...chać,będąc Panem?
Grodzka często w rozmowach myli sie i mówi np byłEm :)
W tym przypadku ani Pan ani Pani tylko "Maja Panstwo racje"
Panie Łukaszu dziękuję za prowadzenie szkoleń z logiki. Jak zwykle ma Pan racje ponieważ jest Pan inteligentnym dziennikarzem a nie trepem na usługach mafii medialnej. Warto tu jednak dodać, że przytoczony przez pana przykład to nic innego jak zasada podwójnych standardów. Otóż co prawda nie wolno używać zwrotu pedał ale wolno kaczysta albo kaczyzm. Czym różni się pierwsze od drugich? Najlepiej wyjaśniał to Goebbels mówiąc, że Żydzi to podludzie a Niemcy to nadludzie. Dziś świat nie dzieli się na Żydów i Niemców - te dwa narody są jak wiadomo ofiarami Drugiej Wojny światowej tylko na przykład na kaczystów i gejów. Kaczyści sa zawsze źli a geje zawsze dobrzy. I dlatego Dobry kaczysta to martwy kaczysta a gej może wszystko bo mu wolno.
ciekawe jak odezwie się do tego cymbała z obciętym fiutemlekarz do którego zgłosi się z problemem prostaty? musi powiedzieć : drogi panie pańska prostata jest w nie najlepszym stanie bo powiedzenie: droga pani pani prostata jest w nie najlepszym stanie zrobiłoby z lekarza debila i mogło doprowadzic do zakazu wykonywania zawodu. bo czy widział ktoś przy zdrowych zmysłach babę z prostatą
A któryż to z (p)osłów w Sejmie jest "świetnym" fachowcem od czegokolwiek ? Najbardziej chodzi o (p)osłów z PiSu !!! Chyba że,m tacy jak niejaka "prawnik" Kepa !
Panie redaktorze wydaje sie to proste: nazywanie mezczyzny per pan jest ok, nazywanie kobiety per pan jest obrazliwe. Czy chcialby pan aby do pana zwracać sie jak do kobiety?
Ma PAN rację.Naprawdę.
Ma Pan racje, Panie redaktorze. Absolutną! Aten Grodzki czy Grodzka to cały Palikot.
Ma Pani racje Pani Warzecha
Z TYM? CZY TEŻ Z TĄ?NIE MA CO ROZMAWIAĆ GDYŻ TEN OBOJNIAK NIC NIE ROZUMIE.
Czy dawna przyjazn z Ryszardem,to to samo co milosc do Ani?
A propo pederastów. U mnie niezmiennie wywołują obrzydzenie.
A jak saperowi urwie yaya, to zwracanie się do niego per "pan" też będzie obraźliwe!?
Kobię posiadającą dużo męskich cech nazywa się potocznie babochłopem. Pani poseł zaś udowodniła, że istnieje również wersja odwócona czyli chłopobaba. A teraz zadanie dla asów. Prosze ustalić, który przypadek jest wscieklejszy dla otoczenia?
pan-na Grodzki.
Ma Pan Rację Panie Redaktorze,
Panie, Panowie, zawsze i wszędzie - zdrowy rozsądek. A poprawiacze wszelkiej maści jak krzyczeli, tak będą krzyczeć; oni już tak mają. Gratulacje należą się panu posłowi Dziedziczakowi, za bystrość umysłu i co za tym często idzie - poczucie humoru. Tak trzymać!
Poseł dziedziczak zaproponował dobre rozwiązanie - na pana posła Annę Grodzką tak należy mówić i tak pisać - i mam nadzieję że publicyści nie będą inaczej
trzeba przyznać, że riposta cudowna. choć tłumaczenie jej w tak sażnistym artykule każe watpić w błyskotliwość większości czytelników pana warzechy
Ma PANI racje PANI redaktor :-)
Jak patrzę na tę posłankę to przychodzi mi na myśl tekst przedwojennej piosenki: seksapil, to nasza broń kobieca.....
Cyt. Homoseksualisty nie wolno nazwać „pedałem”, ale osobę wierzącą wolno wyzywać od „katola” - i właśnie o to chodzi, można porównać to z tym, iż medialnie "jeb.. katola" = być na topie, a nazwać gościa "pedałem" wiąże się z awanturą, że to chamskie, homofobiczne itp., tyle ode mnie przepraszam za słowo "jeb..", które wszyscy znają
Jak to dobrze, gdy ludzie inteligentni zabieraja głos i ściagaja z chmur takie typy. Bo nie ma nic gorszego niż bezczynnosć i milczenie ludzi mądrych i dobrych w czasach, gdy rozhula się zło!
Obcujac z takowymi, mozna nieco zrozumiec Biedronia i jemu POdobnych...
A może wreszcie pornogrubas znajdzie w Ann Grodz kobietę swojego życia?
Nie wiem, czy nie szkoda słów. Brak klasy okazany przez Grodzką to i tak w sumie pikuś w porównaniu z chamówą, jaką odstawił - nomen omen - Dworak i ta cała śmieszna rada. A riposta, zgadzam się, bardzo celna i dowcipna. A reakcja, cóż, pokazuje, z kim mamy do czynienia.
P.Red.-Anna Grodzki w wywiadzie dla Olejnik powiedziała,ze on-a,posiada prącia bo nie widział-a potrzeby żeby sie go pozbyc,a kobiecośc ma w głowie-powiedzial-a również,ze posiadał-a żonę i posiada z nią potomstwo-to ja sie pytam jak coś takiego nazwac-syrenką warszawską-głowa kobiety i ogon ryby-no i wszystko sie zgadza-jest głowa,a w głowie kobiecośc i ogon.Niech Dziedziczak jak go będą już chcieli rozstrzelac porosi Annę,żeby podniosła sukieneczkę i pokazała co tam ma-i po sprawie.Jakiś czas temu Hanna Gronkiewicz Walc zwana inaczej Bufetową w programie u Lisa na zwrócenie się do niej Brudzińskiego-"proszę pani" oburzyła się i powiedziała:ja sobie tego nie życzę,zeby do mnie tak mówic-to jest sexsizm.
PAN Grodzka udaje kobietę, ale nie do końca mu się to udaje, bo jak otworzy gębę i powie coś swoim dramatycznym barytonem, to ciarki przechodzą po plecach. Nic - tylko niegrzeczne dzieci straszyć takim osobnikiem.
A ćwok z Biłgoraja, z wszystkich robi wała..
To jak miała mówić Pan Ksiądz ? Mówienie per Pan jest oddaniem pewnego szacunku osobie z którą rozmawiamy. Jeżeli chcemy wyrazić dodatkowo szacunek do profesji można użyć np Panie Adwokacie. Użycie w tym zestawieniu Pan Ksiądz jest nieco dziwne ale jak ktoś tak chce... czemu nie.
Ale jak Twój pan adwokat zwróci Ci grzecznie uwagę, żeby zwracać się do niego jednak per panie mecenasie, bo taka jest poprawna GRZECZNOŚCIOWA formułka, to chyba nie odrzucisz tej grzecznej sugestii. Chyba że chcesz być rzucony wys. sądowi i ławie przysięgłych w charakterze ofiary:-)
Do Icka Dikmana mówią p.premierze,chociaż od dawna nie piastuje tej funkcji!Do Stolzmana mówią p.prezydencie,a do księdza katolickiego jakieś "ni to,ni owo".....dobrze ripostował poseł Dziedziczak.
@Johnnie. Jeśli Pan nie jest obraźliwe....to Ma Pan racje!
Jestem pod wrazeniem uczulenia tego portalu na odpowiednie tytulowanie osob, o ktorych sie pisze. Wynika to z poszanowania norm prowadzenia dyskursu na najwyzszym pozimie. Az roi sie tutaj od "Premier Tusk", "Prezydent Komorowski", "Marszalek Sejmu Ewa Kopacz", "Prezydent Kwasniewski", "Prezydent Walesa". Dla mnie istna rewelka. Musze sie przyznac, nie uzywam "Premier Kaczynski", lecz "Prezes Kaczynski", ale to z racji jego ciagle aktywnego zycia politycznego oraz pelnionej funkcji. Gdy odejdzie na zasluzona emeryture (a moglby), wtedy chyba nalezy zwracac sie "profesor Kaczynski"? Pan Kaczynski to faktycznie tak sucho i sztywno. Choc, to nie to samo, co "Obywatel Kaczynski". Bo obywatel Kaczynski to dostawal mieszkanie na Zoliborzu. Jakie to musialo byc okrpone, wrecz ponizajace? Komunista wreczal przydzial, klucze, moze nawet sciskal prawice (cale szczescie, ze nie lewice), zwracajac sie per "obywatelu", a nie daj Boze "towarzyszu"! - "holy moly"!
You are missing the point, sir. O Rydzyku można sobie mówić i pisać per "Rydzyk", o Tusku per "Tusk", o Kaczyńskim per "Kaczyński", o Komorowskim per "Bul". Ale zwracając się bezpośrednio do takiej osoby, posługując się normalnym językiem polskim, albo zwracamy się per "ty" (albo np. "e, premier"), kiedy chcemy okazać brak szacunku do interlokutora, albo, kiedy tego nie chcemy, zwracamy się przyjętą tytulaturą. Czyli: "panie premierze", "panie ministrze" itp. do odpowiednich urzędników, natomiast "proszę księdza" - do księży. Świadome użycie nieodpowiedniej formy "grzecznościowej", i jeszcze obłudne usprawiedliwianie się, że "forma 'pan' nie jest obraźliwa", to szczególny rodzaj tchórzliwego chamstwa, werbalny odpowiednik potajemnego sikania komuś do buta. Zrozumiał pan?
@Boo (212.87.13.***) - mam nadzieje, ze zrozumialem. W tym portalu nie obowiazuja zasady poszanowania kogokolwiek. Obelgi i epitety przy nazwiskach to norma. A mieszkanie, tez byl wzial
@Boo (212.87.13.***) - procz tego, nie napisalem, ze to co zrobi ow posel/poslanka to bylo na miejscu. Nie bylo, ale i odowiedz rowniez, nie. Za to zdziwila mnie reakcja wielu tu piszacych, bo nie widze, by w praktyce stosowali zasady dobrego wychowania.
Panu Dziedziczakowi gratuluję riposty. Politpoprawność zostawić młodym wykształconym z wielkich miast i nie zajmować się byle kastratem.
Dobre, tylko ta/ten pan/pani nie nazywala sie "jakis czas temu panem Grodzkim" tylko Krzesztofem Bedkowskim. A propos, gdy ogladalem film w internecie na stronie TV Trwam to posiedzenie, to A.Grodzka na poczatku swojej wypowiedzi powiedziala wyraznie w pewnym zdaniu "-lem" a nie "-lam" :))
Tak ja też słyszałam.
To dobrze, juz myslalem, ze w zwiazku z ACTA i wogole, TV Trwam zamkna, a ich strona internetowa bedzie zablokowana, przez rzad? Bo to w koncu jeszcze gorzej niz w PRL-u. Nagonki, kneblowanie ust, droga beznyna, nie wiadomo, kto Pan, a nie Pani. Choc na prawde to Pani, a nie Pan. "Ide na TV Trwam, moze wyjasnia mi to, tam! Nawet piesn z tego moze byc.
Pojebac panisie gradzka
Na to by się nie porwał nawet pijany w 4 dupy krasnoarmiejec. Z obrzydzenia i resztek szacunku dla samego siebie.
Facet ze sztucznymi cyckami, ukrywający penisa, z wymalowana mordą to nie kobieta, tylko wariat. Leczenie psychiatryczne potrzebne, a nie tytułowanie per "Pani".
pan grodzka to obleśny facio. zresztą jeśli to "baba" to jaką ma orientację? czy lubi facetów ( jak jej kumpel biedroń?)i jest gejem czy kobiety, wtedy byłby lesbijką?
nawet dziecko z przedszkola nie da sobie wmówić, ze ta osoba w sukience jest kobietą - twarz mężczyzny, głos mężczyzny, postura i ruchy mężczyzny. To widać i słychać i nie ma się co obrażać.
Mam problem z slowem'CYGANIC'czy mozna uzywac swobodnie?Nie obrazam narodu Cyganskiego,bo slowo to nie przynosi honoru nacji cyganskiej!Zostalo jeszcze ciastko MURZYNEK ale posel nie jest kanibalem wiec chyba nie zjadl ziomala???
Oczywiście,że możesz używać słowa "cyganić", tak samo zresztą jak "judzić", "oszwabić" czy "zaiwanić", bo to pełnoprawne słowa języka polskiego. Precz z totalitaryzmem POlit-POprawnych debili i matołów!
TO GRODZKO NALEŻAŁOBY OKREŚLAĆ RODZAJEM NIJAKIM. JUŻ NIE CHŁOP ALE JESZCZE NIE BABA. TAKI CHŁOPO-ROBOTNIK W WACIAKU I WALONKACH Z USZMINKOWANYMI GRUBYMI WARGAMI I POLICZKAMI POKRYTYMI RÓŻOWĄ POMADKĄ. TROCHĘ TO PRZYPOMINA RÓWNIEŻ WYNATURZONYCH OSOBNIKÓW Z "WIEKU MARKIZA DE SADE". I COŚ TAKIEGO MA DECYDOWAĆ O PRZYSZŁOŚCI MOJEGO KRAJU? CO ZA IDIOCI TOTO WYBRALI DO SEJMU???
ale nadal najwieksze rozterki jezykowe wzbudzia jak nazwać seks grodzko - biedroniowy
Do CO TO JEST - zwyczajnie: seks sodomicki. Pan Grodzka nie usunął operacyjnie swojego przyrodzenia.
czyli jak biedroń z grodzka to poprostu seks postepowy homisiowy ?
Skandal: panią Annę GRODZKĄ widziano w męskiej toalecie! Sikała na stojąco! Widać stare przyzwyczajenia zwyciężyły ;-)
Paparazzi do roboty :)
"PANI" Grodzka musiała(!) sikać na stojąco - mając penisa między nogami trudno sikać na siedząco.
Wlasnie tak jest! Brawo! Bardzo dobry tekst!
Czy to prawda, że pani Grodzka jest nażeczoną posła Kalisza, a pan Biedroń jego kochanką/kochankiem? Zaraz, może odwrotnie...
Po pierwsze Grodzka z Ruchu Podtarcia Papilota nie może być kobietą, bo nie ma jajników. Po drugie, dlaczego Pierdoń nie zabrał jej ze sobą do Izraela na wycieczkę???
Czyżby więc ksiądz Rydzyk nie był mężczyzną, że nie wypada mówić do niego przez pan? Nie słyszałem, żeby zmieniał/a płeć. A dlaczego niektórzy mówią do niego ojciec? Jako duchowny katolicki nie powinien mieć przecież dzieci. Czyżby coś ukrywał? W normalnych, cywilizowanych krajach, do księdza mówi się przez pan i po nazwisku, np. w Niemczech Herr Ratzinger, a do pań np. Frau Merkel. Ale Polska zawsze była i nadal jest mentalnym zaściankiem...
Nasz Ojciec św.Benedykt XVI jak mówi po włosku to też mówi "Signori Cardinali".Bo mówi po włosku. A tu się mówi po polsku. Jak się uważa,ze po polsku gorzej to jest sposób: podpisać volkslistę.
Ty niby Polak ale z Niemiec-A ty jaka masz Grodzką w domu-kiedys pisałeś,że robisz na zmywaku u jakiegoś herr ,a twoja Grodzka jest puc frau u Blumkiesztaina-zamkij więc twarz i nie odzywaj sie gnojku ze zmywaka.
Jeśli tej "pani" znudzi się być "panią", to przy obecnej technice nie ma żadnego problemu.
Do M.: No właśnie, Ojciec (?) św. (?) Benedykt XVI czyli Herr Ratzinger mówi: "Signori Cardinali", czyli Panowie Kardynałowie, a nie Panie Kardynałowie...
O. Tadeusz Rydzyk nie jest księdzem tylko zakonnikiem, mam nadzieje, ze wiesz na czym polega różnica. Zakładam, ze nie jestes żadnym ubekiem piszącym pod różnymi pseudonimami , tylko autentycznym Polakiem z Niemiec. Cieszy, ze jestes aktywny (choć się z Tobą nie zgadzam), wchodziisz na niezależne portale, ze uważasz się za Polaka. Mam nadzieje, ze masz dzieci, uczyni je j. polskiego, polskiej historii i wychowujesz na dobrych Polaków.
Polak z Niemiec - czyli w Niemczech podaje się za Niemca a w Polsce za Polaka. Taka jest prawda o "Polakach" w Niemczech. Wiem coś o tym.
Anna Grodzka? Przecież to pseudonim Krzysztofa Będkowskiego, męża, ojca dzieciom, z ciekawą przeszłością polityczną w PRL.
Warzecha! Przestan sie osmieszac. Twoje poczucie humoru jest nawet mniejsze niz przecietnego pisowca. Co za obciach.
Ja się tam za 'katola' nie obrażam. Więcej. To określenie miło łechce moją próżność :->
Nie życzę sobie, żeby to coś nazywano panią czyli kobietą, to mnie obraża...
Warzeche nazywaja dziennikarzem, wiec wszystko juz jest dozwolone.
Panie Warzecha - nie zgadzam się na upowszechnianie i utrwalanie głupoty oraz chamstwa, które Pan uprawia w swojej codziennej działalności publicznej, a czego wyrazem jest również powyższy tekst. Usprawiedliwia Pan chamstwo Dziedziczaka, bo dziad mieniący się prawicowcem dla Pana dziadem nie jest - staje się sprowokowanym rycerzem walczącym z "political crrectness". Bzdura - jest takim samym bucem jak Grodzka i Pan doskonale o tym wie. Nic nie przemawia na korzyść Dziedziczaka i niech się Pan nie stara go wybielać. Reakcją na chamskie zagrywki posłanki, powinno być wyjaśnienie stosowanej w języku polskim formy dotyczącej używania odpowiedniej tytulatury stosownej do wykształcenia, stanowiska czy pozycji w społeczeństwie. Na naukę nigdy za późno, Panie Warzecha.
Warzecha bedzie wypisywal te swoje brednie, dopoki Springer nie zatrudni tlumacza z jezyka polskiego i nie przestanie mu placic.
Aż dziw bierze, że feministki jeszcze nie zauważyły świetn.... kandyda.... na przewodniczą.....
Panie Warzecha, jakiej jesteś pan orientacji, bo różnie mówią na mieście.
Nie przegap
- Przywrócili nad stocznię imię komunistycznego zbrodniarza, twórcy systemu nienawiści. Ale są ludzie, którzy protestują. ZDJĘCIA!
- Poufne informacje KNF o SKOK-ach trafiły do mediów. "Czy mamy do czynienia z przekazaniem poufnych informacji mediom przez przedstawicieli KNF?"
- Nasz wywiad. Krzysztof Szczerski: Potrzebujemy, by Polska wstała z kolan ws. śledztwa smoleńskiego
- Ważny sojusznik sprawy smoleńskiej. McCain jest jednym z najtrzeźwiej patrzących na Rosję i Putina polityków
- 100 lat temu zmarł Bolesław Prus - jeden z największych polskich pisarzy, do dziś aktualny. Jego "Lalka" to powieść genialna
- Wicepremier Węgier: "Korporacje wywoziły ogromne pieniądze, większe niż wynikało z zasady zysku. Tak traktuje się kolonie"