Łukasza Warzechy przegląd wydarzeń ostatnich dni. Pogrom tygodnia, kretynizm tygodnia, podpis tygodnia

PAP/EPA
PAP/EPA

Pogrom tygodnia

Pan premier sięgnął po metodę numer 36: zmarszczył brew i z marsową miną (tą samą, którą zastosował podczas niedawnego protestu lekarzy) oznajmił, że rząd ACTA podpisze, bo nie będzie ulegał szantażowi. No i rząd (a dokładnie: pani ambasador w Japonii) podpisał.

W całym zamieszaniu nikt nie zgłębił poważnej sprawy: kto nasz rząd tak brutalnie szantażuje? Pomińmy hakerów, którzy włamali się na niektóre rządowe serwery. To przestępstwo, powinno być ścigane i nikt rozsądny nie ma co do tego wątpliwości. Jeśli premier nazywałby to szantażem i od gróźb jakiejś anonimowej grupki uzależniał swoją politykę, to chyba powinien czym prędzej przenieść się na niższy szczebel zarządzania, gdzieś w okolicach sołtysa. Skoro jednak wiemy, że Donald Tusk jest premierem genialnym, to oczywiście nie możemy zakładać, że chodziło mu o tego rodzaju szantaż.

Kto zatem zostaje jako szantażysta? Czy szantażuje pana premiera kilkaset tysięcy ludzi – a może już nawet ponad milion – którzy w tej czy innej formie protestują w sieci przeciwko przyjęciu umowy? W takim razie jakim strasznym szantażem muszą być dla Donalda Tuska demokratyczne wybory! To ci dopiero szantaż.

A może szantażuje go kilkadziesiąt tysięcy, które protestowało przed siedzibą przedstawicielstwa Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej w Warszawie, potem także we Wrocławiu, Krakowie, Poznaniu, Kielcach i innych miastach? Może szantażystami są organizacje pozarządowe, takie jak Fundacja „Panoptykon” lub Polish Internet Society, które w liście otwartym do premiera przedstawiły swoje wątpliwości i aktywnie biorą udział w dyskusji nad umową? Może szantażuje Donalda Tuska Główny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, który w swojej opinii nie zostawia na ACTA suchej nitki i w krytyce dokumentu jest nawet bardziej radykalny niż organizacje pozarządowe? A może biedny pan premier poczuł się szantażowany przez Mieczysława Muraszkiewicza, szefa Rady Informatyzacji przy ministrze cyfryzacji, który odszedł w proteście przeciwko ACTA? Może wreszcie szantażuje Donalda Tuska Europejski Trybunał Sprawiedliwości, który orzekł, że przepisy ACTA są sprzeczne z Kartą Praw Podstawowych (to część traktatu lizbońskiego, do Polski stosująca się w ograniczonym zakresie).

Któż zatem tak brutalnie i straszliwie naszego pana premiera zaszantażował? Bo chyba – precz, niecne myśli! – nie jest tak, że szantażują go raczej koncerny muzyczne czy informatyczne, chciwie chroniące własnej kasy?

 

Kretynizm tygodnia

Od jakiegoś czasu w mediach pojawia się reklama, mająca namawiać nas do płacenia abonamentu. Oparta jest na najbardziej idiotycznym schemacie, jaki można sobie wyobrazić. Oto różni obcokrajowcy (reklama ma kilka wersji) – a to Niemiec, a to Czech, a to Węgier – dziwują się w swoich językach, że Polska zajmuje pierwsze miejsce w Europie w niepłaceniu abonamentu. Po czym słyszymy apel, że trzeba to zmienić.

Pomijam absurdalne założenie, na którym tę reklamę oparto, że jakiegoś Niemca lub Czecha cokolwiek obchodzi, czy Polacy płacą abonament. Ale prymitywna próba grania na kompleksach – że niby oni tacy europejscy, a my tacy nieeuropejscy, bo abonamentu nie płacimy – sprawia, że natychmiast rośnie moja determinacja, żeby nie zapłacić ani złotówki.

 

Podpis tygodnia

W tle protestów przeciwko ACTA zniknęli znacznie mniej radykalni i mniej liczni aptekarze. Tu niestety nie był potrzebny nawet przemysł przykrywkowy. Pan prezydent podpisał nowelizację ustawy refundacyjnej, utrzymującej kary dla aptekarzy. No, ale oczywiście jak farmaceuta dostanie karę, to będzie się mógł odwołać. Polskie państwo łaskawe jest, a rząd dobrotliwy.

Aptekarzom pozostaje chyba dołączyć do protestów przeciwko ACTA. Przynajmniej się wyładują. Bo niech sobie nie myślą, że pan premier ustąpi przed jakimś szantażem. Co to, to nie!

 

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych