Łukasza Warzechy przegląd wydarzeń ostatnich dni. Pogrom tygodnia, kretynizm tygodnia, podpis tygodnia

opublikowano: 30 stycznia, 22:19

PAP/EPA

Pogrom tygodnia

Pan premier sięgnął po metodę numer 36: zmarszczył brew i z marsową miną (tą samą, którą zastosował podczas niedawnego protestu lekarzy) oznajmił, że rząd ACTA podpisze, bo nie będzie ulegał szantażowi. No i rząd (a dokładnie: pani ambasador w Japonii) podpisał.

W całym zamieszaniu nikt nie zgłębił poważnej sprawy: kto nasz rząd tak brutalnie szantażuje? Pomińmy hakerów, którzy włamali się na niektóre rządowe serwery. To przestępstwo, powinno być ścigane i nikt rozsądny nie ma co do tego wątpliwości. Jeśli premier nazywałby to szantażem i od gróźb jakiejś anonimowej grupki uzależniał swoją politykę, to chyba powinien czym prędzej przenieść się na niższy szczebel zarządzania, gdzieś w okolicach sołtysa. Skoro jednak wiemy, że Donald Tusk jest premierem genialnym, to oczywiście nie możemy zakładać, że chodziło mu o tego rodzaju szantaż.

Kto zatem zostaje jako szantażysta? Czy szantażuje pana premiera kilkaset tysięcy ludzi – a może już nawet ponad milion – którzy w tej czy innej formie protestują w sieci przeciwko przyjęciu umowy? W takim razie jakim strasznym szantażem muszą być dla Donalda Tuska demokratyczne wybory! To ci dopiero szantaż.

A może szantażuje go kilkadziesiąt tysięcy, które protestowało przed siedzibą przedstawicielstwa Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej w Warszawie, potem także we Wrocławiu, Krakowie, Poznaniu, Kielcach i innych miastach? Może szantażystami są organizacje pozarządowe, takie jak Fundacja „Panoptykon” lub Polish Internet Society, które w liście otwartym do premiera przedstawiły swoje wątpliwości i aktywnie biorą udział w dyskusji nad umową? Może szantażuje Donalda Tuska Główny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, który w swojej opinii nie zostawia na ACTA suchej nitki i w krytyce dokumentu jest nawet bardziej radykalny niż organizacje pozarządowe? A może biedny pan premier poczuł się szantażowany przez Mieczysława Muraszkiewicza, szefa Rady Informatyzacji przy ministrze cyfryzacji, który odszedł w proteście przeciwko ACTA? Może wreszcie szantażuje Donalda Tuska Europejski Trybunał Sprawiedliwości, który orzekł, że przepisy ACTA są sprzeczne z Kartą Praw Podstawowych (to część traktatu lizbońskiego, do Polski stosująca się w ograniczonym zakresie).

Któż zatem tak brutalnie i straszliwie naszego pana premiera zaszantażował? Bo chyba – precz, niecne myśli! – nie jest tak, że szantażują go raczej koncerny muzyczne czy informatyczne, chciwie chroniące własnej kasy?

 

Kretynizm tygodnia

Od jakiegoś czasu w mediach pojawia się reklama, mająca namawiać nas do płacenia abonamentu. Oparta jest na najbardziej idiotycznym schemacie, jaki można sobie wyobrazić. Oto różni obcokrajowcy (reklama ma kilka wersji) – a to Niemiec, a to Czech, a to Węgier – dziwują się w swoich językach, że Polska zajmuje pierwsze miejsce w Europie w niepłaceniu abonamentu. Po czym słyszymy apel, że trzeba to zmienić.

Pomijam absurdalne założenie, na którym tę reklamę oparto, że jakiegoś Niemca lub Czecha cokolwiek obchodzi, czy Polacy płacą abonament. Ale prymitywna próba grania na kompleksach – że niby oni tacy europejscy, a my tacy nieeuropejscy, bo abonamentu nie płacimy – sprawia, że natychmiast rośnie moja determinacja, żeby nie zapłacić ani złotówki.

 

Podpis tygodnia

W tle protestów przeciwko ACTA zniknęli znacznie mniej radykalni i mniej liczni aptekarze. Tu niestety nie był potrzebny nawet przemysł przykrywkowy. Pan prezydent podpisał nowelizację ustawy refundacyjnej, utrzymującej kary dla aptekarzy. No, ale oczywiście jak farmaceuta dostanie karę, to będzie się mógł odwołać. Polskie państwo łaskawe jest, a rząd dobrotliwy.

Aptekarzom pozostaje chyba dołączyć do protestów przeciwko ACTA. Przynajmniej się wyładują. Bo niech sobie nie myślą, że pan premier ustąpi przed jakimś szantażem. Co to, to nie!

 

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: ACTA Donald Tusk Warzecha

Komentarzy: 18

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

A ja wziąłem sobie do serca słowa samego Słońca naszego, że abonament to haracz, którego nie powinno się płacić. Teraz się z nim zgadzam ;)

Zgłoś nadużycie

Reklama prosto od młota, tak subtelna jak sam Dworak rezydenta, wybiega w czas gdy TVP całkiem odejdzie od języka polskiego, według pomysłów Antify.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

w przypadku tuska włamanie się na strony polskojęzycznego Führera to żadne przestępstwo tylko obywatelskie nieposłuszeństwo.nie musi pan być taki pryncypialny bo to żałośnie brzmi.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

...a ciekawe jakim to szantażom "nie uległ" nasz monarcha sowietom, zwłaszcza w sprawie Smoleńska? Czy też był taki "niezłamas"?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

jak by to słoneczko Peru zamienić na kogoś mądrego?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Na reklamach paluszków "L...konik" pewien Chińczyk mówi: "Takiego ...." i to jest również moje zdanie na temat abonamentu. No i po drugie secundo: do niepłacenia abonamentu to namawiał premier III RP czy SZEWC?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Dupek na zdjęciu?Nie mogę znaleźć twej fotografii,tow.Siema!!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

mozna jakos sprawdzic czy sloneczko przygaszone peru placilo i placi abonament? Moze zona cos wie na ten temat, bo kiedy geniusz europejskiej, ba, swiatowej, a co mi tam, jak dla telewizji to powiem, KOSMICZNEJ, polityki ganial za pilka, ona pewnie pilnowala spraw domowych? Szkoda ze ten Niemiec, Czech i Wegier nie dziwuja sie, ze premier nawolywal do 'okradania' swojego panstwa i nadal jest premierem. Bezmozgie leming lykna wszystko!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Warzecha! Nowe zlecenia wypelnil? Wypelnil!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

mroz straszny ale dobrze ze nie sniezy bo bym musial podwyrko u helmuta omiatac.a tak to se z kobitom legalnie przy helmucim piecu siedzimy.a wy nie skaczta bo donek sie wkurwi.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Żałosny ten tusek,widać prostak,bo nawet garnitur na nim leży ,jak na psie sutanna.

Zgłoś nadużycie

Za możliwość tuskowego szczytowania 1 raz w roku my wszyscy mamy płacić 30 mld PLN!?To nie jest POlityka tylko "burdello politycare"

Zgłoś nadużycie

Panie Łukaszu ja też uważam te reklamy o płaceniu abonamentu za RTV za kpinę. Ten co wymyślił te reklamy to ma problem z samym sobą.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Oczywiscie nie obchodzi to Niemcow, czy Czechow, ze w Polsce nie placi sie za abonamenty. Ale niestety Polacy nie maja zbyt dobrej opinii w Europie ("jedz do Polski na urlop, Twoj samochod tam juz jest"). Nie zmienia to tez faktu, ze Polacy to cwaniacy. Jesli mozna cos uszczknac bezkarnie, to sa do tego pierwsi. Europosel nie chodzi na posiedzenia komisji, biorac za to pieniadze, bo mu to uchodzi na sucho. Popelni wykroczenie, prowadzi po pijanemu, wykreci sie imunitetem. Wszelkie proby uswiadomienia Polakowi, ze dla nas wszystkich dobra, nalezy wywiazywac sie ze zobowiazan, trafiaja w proznie. Polak nie bedzie placil czynszu w swojej wlasnej spoldzielni bo i tak go nie wyrzuca na ulice. Przyklady mozna mnozyc w nieskonczonosc. A takie felietony, jak ten pana redaktora, tylko to przeswiadczenie w Polakach podtrzymuja, wrecz namawiaja do lamania prawa. Ciekawe jak by sie pan redaktor odniosl do sytucji, gdyby nagle przestano wyplacac mu jego wynagrodzenie, bo wydawca odmowil placenia, nawet zlotowki?

Zgłoś nadużycie

Przesadzasz, Polacy reagują jak każdy inny naród w Europie. No cóż, gdyby Merkel powiedziała, że abonament RTV to zbędny haracz natychmiast 90% Niemców by to uczyniło, tak samo uczyniły by to inne nacje, więc polskie 60% nieposłuszeństwa obywatelskiego na rozkaz "ukochanego przywódcy" wcale nie jest takie złe.

Zgłoś nadużycie

@Orli szpon (83.11.135.***) - tutaj sie nie zgadzam. Polacy reaguja w ten sposob od zawsze. Abonament to jeden maly epizod. Smiem watpic by Niemcy postapili podobnie. Merkel zapewne nazwala by to niepotrzebnym haraczem, po jego zdjeciu. Ale to moja opinia.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Na znak protestu w sprawie podpisania ACTA, proponuje by Pan Redaktor udostepnil swoj dotychczasowy oraz przyszly, dorobek autorski do uzytku publicznego. Zrzekajac sie wszelkich do niego praw autorskich, wraz z prawem do nieograniczonej dystrybucji.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

To stwierdzenie o szantażu było bardzo żałosne ale przetoczyło się przez przekaziory jak armata sporego kalibru dlatego, ze nie znalazł się nikt !!! kto by stwierdził niewinnie : panie premierze przecież to nie szantaż tylko wołanie o rozsądek.

Najnowsze