Łukasz Warzecha: 230 kilo krówek, czyli sukces polskiej prezydĘcji. "Oto wymiar naszego sukcesu i naszej siły!"
opublikowano: 19 stycznia, 16:45
Rys. Rafał Zawistowski
Czy wiedzą Państwo, że nie sprawujemy już prezydĘcji w Unii Europejskiej? (Uwaga korekta: proszę nie poprawiać. W Polskim wydaniu, ze względu na towarzyszące temu ZADĘCIE, była to właśnie prezydĘcja, a nie prezydencja.) Dla niektórych zaskakująca może być sama informacja, że ją w ogóle sprawowaliśmy. I ta niewiedza to wstyd, bo przecież rozpoczęcie prezydĘcji zostało ogłoszono z odpowiednim hukiem. Konkretnie ‒ był to koncert „Halo, tu Warszawa” ze scenariuszem napisanym przez niepokornych i niezależnych artystów Jakuba Wojewódzkiego i Krzysztofa Maternę. Niestety, nie wiemy i nie dowiemy się, ile obaj panowie zgarnęli za scenariusz. Tajemnica handlowa, choć pieniądze publiczne.
A jednak, wbrew narzekaniom malkontentów, nasza prezydĘcja była spektakularnym sukcesem. Nie wierzą Państwo? To proszę poczytać statystyki, którymi raczy nas rzecznik byłej już prezydĘcji (ale rzecznik wciąż aktualny, ponieważ zachował swoją funkcję w strukturach Kancelarii Premiera). Oto dowiadujemy się, że w Polsce odbyły się w tym czasie 452 spotkania, a w Brukseli spotkań było aż 1940. Dodajmy, że były to spotkania absolutnie kluczowe i przełomowe. Na przykład Jerzy Buzek spotkał się aż 32 razy w drzwiach swojego gabinetu ze swoim kierowcą, a Jose Barroso 67 razy spotkał na korytarzu Hermana van Rompuya. Nie mówiąc już o tym, że Donald Tusk 186 razy w różnych okolicznościach spotkał w tym okresie Konrada Niklewicza, rzecznika byłej już prezydĘcji, w tym 11 razy w toalecie Kancelarii Premiera.
Idźmy dalej, zanim dostaniemy zawrotu głowy od tych sukcesów.
„W sumie na spotkania związane z prezydencją przyjechało do Polski około 30 tysięcy delegatów, akredytowało się 2150 dziennikarzy, zaś flota prezydencji przejechała 793 000 km”.
W tym zestawieniu brakuje mi informacji, ile delegaci pochłonęli słonych paluszków, ile ciasteczek, ile zużyli rolek papieru toaletowego oraz ile razy grzebali w nosie podczas wizyt w naszym kraju. Dopiero dodanie tych danych pozwoliłoby nam w pełni docenić doniosłość polskiej prezydĘcji.
„Tłumacze, których zaangażowanych było w sumie 1160 (360 w kraju, 800 w Brukseli), musieli przekładać z 30 różnych języków używanych w czasie spotkań. Przetłumaczono też około 10 tysięcy stron dokumentów związanych z działaniami prezydencji”.
Tu znów wyliczenie jest niepełne. Brakuje informacji, ile tłumacze wypili litrów wody, a także jaką część spośród przekładanych dokumentów stanowiły menu oficjalnych przyjęć. Ale wiemy, ile wypili delegaci UE:
„W czasie spotkań delegaci wypili 200 tysięcy butelek wody i zjedli 230 kg krówek”.
Oto miara potęgi Polski w Unii Europejskiej! Oto wymiar naszego sukcesu i naszej siły! 200 tys. butelek wody i 230 kg krówek! I jak ktoś jeszcze może twierdzić, że Polska się nie liczy?
Co prawda złośliwcy i mąciciele znowu dostali rozpoczęli swoją krecią robotę. Najpierw pojawił się wywiad z Mikołajem Dowgielewiczem, ministrem ds. europejskich, który zaczął coś przebąkiwać, że te 300 mld euro z nowego budżetu Unii, które według zapewnień z kampanii wyborczej PO miała nam załatwić na pstryknięcie palcami, nie są jednak aż tak pewne. A potem okazało się, że projekt paktu fiskalnego nie przewiduje, abyśmy mogli uczestniczyć w obradach krajów strefy euro nawet jako obserwatorzy, choć Donald Tusk twierdził, że to już właściwie załatwione z jego wielkimi przyjaciółmi, Angelą Merkel i Nicolasem Sarkozym.
Wrednym mącicielom dał na Twitterze odpór dzielny minister Sikorski, pisząc:
„Negocjacje umowy fiskalnej jeszcze w toku ale nasza prawica już szczęśliwa na myśl, że Polsce może coś się nie udać. Gratuluję patriotyzmu”.
Bardzo słusznie, Panie Ministrze, wytykanie rządowi, a już zwłaszcza premierowi, że coś obiecywał, czymś się chwalił i nadymał, a potem wychodzi z tego kicha, jest bardzo niepatriotyczne. A zresztą sam premier nie próbował udawać, że się udało. Wyszedł do dziennikarzy i z niezwykłą, godną podziwu odwagą, przyznał:
„Nie jesteśmy w Unii wszechmocni”.
Wszechmocni może nie, ale 230 kg krówek to przecież nie w kij dmuchał!
tagi: prezydencja Unia Europejska Warzecha
Komentarzy: 29
Super!!!!!
Super!.. Super tuSSek! Super prezydęcja! Super SSikorski! Super POlactfo! A już kłamstwo smoleńskie to super git majonez!!!
Panie Łukaszu świetny artykuł aby więcej takich.
Komuna a teraz postkomuna działa utartymi schematami. Te dane przypominają mi ZADĘCIE przy przekazywaniu danych w sprawie zamordowanych w Katyniu czy śledztwie katyńskim.Też w tym przypadku wylicza się ile to setek akt dostajemy dzięki dobrej woli rządu czy rosyjskiej prokuratury.Szkoda tylko, że gów.o z tego wynika.
Fajny tekst! Gratuluję autorowi. A wyrazy zniesmaczenia i zdegustowania kieruję pod adresem naszego wielkiego i jedynego w swoim rodzaju dyplomaty - Mistera Sikory. Znaczy się Sikorskiego.
Jest mój ulubiony kłamca! Łukasz Warzecha z pisma "Fuckt" Pozwólcie, że coś Wam przypomnę: "Fuckt" z 13 maja 2010 roku: "Najbardziej wstrząsająca informacja były jednak ostatnie słowa z kabiny pilotów. - Trudno było cokolwiek zrozumieć, słychać było tylko krzyki – opowiada rosyjski prokurator. – I wtedy usłyszałem wyraźne, przerażające okrzyki: "Jezu, Jezu!”. I było po wszystkim. I koniec, tyle. Tylko tyle... – mówi smutno" Smutno powiadam Wam, że pismo kierowane przez radaktorka o małym rozumku Warzechę to kłamcy!!!
Mamusia wie, że się bawisz w internecie?
http://m.nowyekran.pl/6a61c257ad76662b3c49eb506db9df5b,13,0.jpg
szyderco .to ja biedna akuszerka ,zamiast dać ci klapsa w tyłek ,strzeliłam pomyłkowo w łeb ,i stąd twoje problemy z deklem ,sorki
a mi brakuje liczby , ile razy nasz dzielny phemieh zostal POklepany przez Barozo i....tego z mopem na glowie ?
Mam trzy laleczki przedstawiające-tuska,sikorskiego,komorowskiego i bardzo grzeszę wierząc ,że teraz to tylko cud może nas uratować i odejdą w niebyt,a my zaśpiewamy za Zębatym...wesoło było...Tak samo jak sobie tusk z komorowskim podśpiewywali w czasie przywiezienia trumny śp.Prezydenta L.Kaczynskiego i ich radość została uwieczniona na zdjęciu.
Zębaty??? To jakiś nowy Wolski pieśniarz?
@Szyderca A wiesz kim jest Bartuś Fleischfarb vel Światło? http://niepoprawni.pl/blog/4873/czerwone-dynastie-potomek-jozka-cz30
Chłopczyk który nie ma pojęcia kim był Maciej Zębaty powinien jeszcze we wszystkim słuchać mamci. A teraz Dobranocka i spanko, mój mały szyderco
Oj Dottore (79.189.110.***) Dzik007 już co prawda wyjaśnił "drobną różnicę" między, niestety już śp. Maciejem Zembatym, a niejakim, nikomu szerzej nieznanym Zębatym, ale nie mogę się powstrzymać: Chciałeś dobrze, a wyszło Ci jak zwykle. Czyli kiepsko.
10/10
brawo !!
Zatem na prezydĘcji skorzystał Milanówek, którego krówki są niezrównane, choć nie wykluczam, że w przypadku tej rangi imprezy krówki sprowadzono z Niemiec lub Rosji.
Jak truskawki z Horwacji?
PS Mam na myśliowe osławione truskawki kaszubskie!
To te święte krowy z UE tyle krówek zżarli?Toć to czystej krwi kanibale.
a jak z baczkami wygląda sytuacja ? zostalo cos na skladzie ?
co tam my polscy mąciciele dumy ministra Sikorskiego i premiera Tuska, Duńczycy są jeszcze bardziej wredni, czytałam, że nie chcą w taki sposób jak Polska prowadzić swojej prezydencji...pewnie Krówek nam zazdroszczą oraz wody mineralnej, bo oni głównie z piwa Carlsberg słyną, a chcą być bardzo ekologiczni.
Warzecha! Juz wkrotce Springer da ci nowe zadanie. Zalozysz nowy miesiecznik: Wyjec pisowski!
Radek Zdradek poucza a sam będąc w PiS zdradził przechodząc do PO . Ja nie lubie zdrajców . Mogę szanować poglądy odmienne od moich ale zdrady nie akceptuje ani nie toleruję.Pytanie kogo Pan jeszce zdradzi Herr Sikorski ? Komu hołd Pan uczyni ???????
Panie Łukaszu, tekst bomba. Trafia w samo sedno naszych osiągnięć i sukcesów. Mam tylko nadzieję, że buteli po wodzie zostałuy zutylizowane i zacne grono gości nie wyrzucało papierków po krówkach na ulicę.
krówki były dobre, z wodą gorzej - Kropla Beskidu...
OD PIERWSZEGO DNIA PREZYDĘCJI BYŁA WSPANIAŁA POGODA [CODZIENNIE LAŁ DESZCZ]. WSPANIAŁE BYŁO LOGO PREZYDĘCJI STRZAŁKI PRZYPOMINAJACE LUDZIKÓW BEZ GŁÓW , KTÓRYMI ŁATWO RZĄDZIĆ. NAJPIĘKNIEJSZE BYŁY "SUWENIRY" KOLOROWE BĄCZKI PUSZCZANE PRZEZ KAPUSTNIKA Z MSZ-u.A GDZIE SA TE LUKSUSOWE AUTA I LAPTOPY ?
Panie Warzecha! Panskie teksty sa tak kompromitujaco slabe, ze Springer placi Panu za nie chyba wylacznie dlatego, ze nie zna polskiego.
Nie przegap
- Przywrócili nad stocznię imię komunistycznego zbrodniarza, twórcy systemu nienawiści. Ale są ludzie, którzy protestują. ZDJĘCIA!
- Poufne informacje KNF o SKOK-ach trafiły do mediów. "Czy mamy do czynienia z przekazaniem poufnych informacji mediom przez przedstawicieli KNF?"
- Nasz wywiad. Krzysztof Szczerski: Potrzebujemy, by Polska wstała z kolan ws. śledztwa smoleńskiego
- Ważny sojusznik sprawy smoleńskiej. McCain jest jednym z najtrzeźwiej patrzących na Rosję i Putina polityków
- 100 lat temu zmarł Bolesław Prus - jeden z największych polskich pisarzy, do dziś aktualny. Jego "Lalka" to powieść genialna
- Wicepremier Węgier: "Korporacje wywoziły ogromne pieniądze, większe niż wynikało z zasady zysku. Tak traktuje się kolonie"