Ruch Palikota nie zaszkodzi swoją dziecinną akcją Kościołowi. Zaszkodzi natomiast zagubionym, którzy za nią pójdą

Rys. Rafał Zawistowski
Rys. Rafał Zawistowski

Legendarny kapłan, Fulton J. Sheen powiedział , że tak naprawdę trudno jest znaleźć ludzi, którzy nienawidzą Kościoła katolickiego, bowiem większość z nich nienawidzi „czegoś” co wydaje im się być  Kościołem katolickim. Dlatego od dawna uważam, że walczyć z kieszonkowymi Maratami można poprzez pokazanie czym naprawdę jest Kościół katolicki. To działa. Nie jest dla nikogo tajemnicą, że dziecinne akcje antyklerykałów spod znaku Urbana nie są w stanie zaszkodzić Dziełu Jezusa Chrystusa. Niestety mogą one poważnie skrzywdzić zagubionych, którzy w nie uwierzą.

Członkowie polskiej wersji Partii Piratów połączonej z Samoobroną zorganizowali dwa dni temu konferencje pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego, który według nich jest symbolem polskiej apostazji. Jest to oczywiście nieprawda, bowiem Marszałek zmienił jedynie wyznanie z powodów czysto osobistych. Pozostał jednak chrześcijaninem. Pół biedy, gdyby żałosna akcja nowej „lewicy” kończyła się na tym kłamstewku. W końcu cała ich formacja jest wyłącznie wynikiem sprytnego kłamstewka byłego konserwatysty Janusza Palikota. Niestety z pozoru niewinna akcja namawiająca do występowania z Kościoła nie może być traktowana jak komedie z Willem Farrelem.

„Wzywanie do publicznego wyrzeczenia się wiary i Kościoła jest po prostu wzywaniem do zła. Takie akcje i apele mogą przecież osłabić jakąś wątłą nić wiążącą ciągle z Kościołem katolików, którzy najdalej odeszli od wiary. Tych ludzi Bóg przecież ciągle szuka, bo wiemy, że Jezus „trzciny zgniecionej nie złamie, ani knota tlącego się nie dogasi”. Demoralizacja to zawsze atak na moralnie najsłabszych. I ten atak to jeszcze jeden dowód, że Ruch Palikota powinien być od początku politycznie izolowany”-

słusznie zauważa wywiadzie dla fronda.pl Marek Jurek. Nie można zapominać, że Kościół katolicki jest Ciałem Chrystusa. Wyrzekanie się Kościoła czy chrześcijaństwa jest wyrzekaniem się samego Jezusa i wszystkiego czego On nauczał. A nawet niewierzący w boskość cieśli z Nazaretu muszą przyznać, że Jego nauki są doskonałe, i wprowadzając je w życie zmieniłyby świat oczyściłyby go ze zła. Dlatego wrogowie chrześcijaństwa (poza filozofami, którzy zainspirowali nazistów) nie walczą z samymi słowami Jezusa i skupiają swoją agresję wobec jego Dzieła, mówiąc: „Jezus tak, ale Kościół nie”. To prowadzi zawsze do odrzucenia samego Jezusa i w konsekwencji pcha ludzkość w „coś” przeciwnego naukom żydowskiego cieśli, który mówił „kto wami gardzi Mną gardzi”, a „kto przyjmuje proroka, nagrodę proroka otrzyma”. Odrzucenie Jezusa to odrzucenie norm moralnych, na których zbudowano naszą cywilizację. Czym innym jest odrzucanie Jezusa w imię judaizmu czy islamu, które proponują w zamian inne systemy wartości, które należy szanować. Natomiast szkodnicy od Palikota nie proponują niczego w zamian. Legalne palenie trawki, rozdawanie dzieciom w szkołach prezerwatyw, zamienianie państwa w alfonsa jest „alternatywą”, która prowadzi do upadku. Działanie Palikota i jego infantylnego przybocznego Rozenka jest równie niebezpieczne jak budowanie monopolowego obok siedziby AA. Dzisiejsza wojna przeciwko biskupom i klerowi jest tak naprawdę wojną przeciwko Jezusowi.

„To wojna ideologiczna, w której wszystkie chwyty są dozwolone. Aż trudno uwierzyć, że tak niewielu chrześcijan zwróciło na to uwagę, a jeszcze mniej próbowało bronić się przed tą brutalną agresją”-

zauważa wybitny dziennikarz Antonio Socci w „Wojnie przeciwko Jezusowi”.

Powinniśmy uświadomić więc sobie, że jawne porzucenie Kościoła katolickiego i chrześcijaństwa to zwykłe splunięcie w twarz Jezusa, które miało miejsce już 2 tysiące lat temu. Po tym splunięciu nastąpił okrzyk  „Chcemy Barabasza”. U nas te słowa zapoczątkowały marsz Janusza Palikota do Sejmu. Ruch Palikota jest karykaturalną organizacją, która nie dorasta do pięt prawdziwym wrogom Kościoła, którzy rozbijali się o Jezusowe mury miłości przez dwa wieki. Jednak takie małe akcje jak namawianie do apostazji szkodzą zagubionym ludziom, o których trzeba walczyć. „Kiedy człowiek przestaje wierzyć w Boga, może uwierzyć we wszystko”- pisał G.K. Chesterton. I na tym polega ich siła więc nie możemy pozostać uśpieni.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych