Obywatelki i obywatele! Rodacy! Tysiące członków i sympatyków Platformy Obywatelskiej od rana odwiedza sklepy w całym kraju! Młodzi ludzie uważnie przyglądają się cenom podstawowych produktów żywnościowych. W ciągu ostatniego miesiąca ceny cukru, masła, chleba i kurczaków wzrosły o kilkanaście procent. Ale bez obaw! Partyjne młode ramię rządu czuwa!
Efektem tych doświadczeń jest wczorajsza wypowiedź towarzysza premiera:
Będziemy szukali wszystkich dostępnych metod, aby ceny nie były efektem wulgarnej, bezczelnej spekulacji
- mówił Donald Tusk. Tak zapewne mogłaby dziś wyglądać Kronika Filmowa gdyby jej instytucja i konwencja nie odeszła już do lamusa. Sytuacja jest jednak poważna. Bo tylko pierwsza część tego wstępu to science-fiction. A wypowiedź Premiera jest już autentyczna. Pochodzi z wczoraj.
Donald Tusk, niegdysiejszy liberał, szybko zsuwa się w kierunku groteski. Kiedy kilka dni temu, na konferencji poświęconej instytucji pielęgniarki kontraktowej zarzuciłem szefowi rządu, że jest komunistą, robiłem to w konwencji żartu. Ofiarowałem mu wtedy Manifest Komunistyczny, mówiąc, że jeśli chce zlikwidować instytucję samo zatrudnienia w usługach medycznych to w dziele Karola Marksa znajdzie jeszcze wiele dodatkowych inspiracji. Nie sądziłem jednak, że Premier posiadł sztukę aż tak szybkiego czytania. Rzeczywistość przerosła moje najśmielsze wyobrażenia.
Szef Rządu połknąwszy w jeden wieczór dzieło Marksa zdążył jeszcze zajrzeć do pism Hilarego Minca. No i rozpoczął własną bitwę o handel. Przypomina mi się tu anegdota z lat 80-tych. Pewien emerytowany nauczyciel opowiadał mi wówczas historię jak to w czasach owego guru komunistycznej gospodarki pozbawiano jego ojca prywatnej własności. Chodziło o niewielki sklep spożywczy. Rugowany z niego właściciel krzyknął w desperacji do realizujących swe zadanie komunistycznych urzędników:
Jeszcze wszyscy z głodu wyzdychacie!
Zważywszy na czas, w którym opowiadano mi tę historię, miała ona charakter iście profetyczny. Co prawda kilkadziesiąt lat później Jerzy Urban utrzymywał, że rząd się sam wyżywi, ale w sumie oddał władzę na skutek problemów gospodarczych. Także żywnościowych. Lapidarnie rzecz ujmując, po prostu kraj zdychał wtedy z głodu. Razem z ówczesnym rządem. Obecny premier wkroczył na tą samą drogę. Czy na jej końcu nie umrze nam z głodu?
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/111490-donalda-tuska-bitwa-o-handel-czy-premier-umrze-nam-z-glodu-polknawszy-w-jeden-wieczor-dzielo-marksa-zdazyl-jeszcze-zajrzec-do-pism-hilarego-minca
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.