Wczoraj u Moniki Olejnik wystąpił Adam Hofmann. Nawoływał posłów klubu PJN do powrotu. Mówił, że każdy może popełnić błąd, w związku z tym PiS jest na taki powrót otwarty.
Oczywiście wrócić mogą wszyscy z wyjątkiem Poncyljusza i Kluzik-Rostkowskiej. Bo Ci rozmawiali z Palikotem. To typowa metoda partii Kaczyńskiego. Podzielić rywala i postawić go przed trudnym testem lojalności. Już o tym zresztą pisałem. Nie to jest jednak najciekawsze.
Najciekawsze jest to, że mówi to właśnie Adam Hofmann. Człowiek, który między katastrofą smoleńską a kampanią prezydencką sam proponował Jarosławowi Kaczyńskiemu, aby usunął się w cień i desygnował na prezydencką kandydatkę PiS Joannę Kluzik-Rostkowską. Ta propozycja - delikatnie mówiąc- nie spotkała się z zachwytami prezesa. Adam Hofmann był też jednym z tych, którzy w sprawie przystąpienia do klubu PJN do ostatniej chwili prowadzili gorąco rozmowy. Cóż ... krótka pamięć... Jak to mówią: zapomniał wół jak cielęciem był. A może jeszcze kiedyś będzie chciał do nas przystąpić?
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/111184-kiedy-adam-hofmann-byl-cieleciem-a-moze-jeszcze-kiedys-bedzie-chcial-do-nas-przystapic
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.