Kiedy Adam Hofmann był cielęciem... "A może jeszcze kiedyś będzie chciał do nas przystąpić?"

Wczoraj u Moniki Olejnik wystąpił Adam Hofmann. Nawoływał posłów klubu PJN do powrotu.  Mówił, że każdy może popełnić błąd, w związku z tym PiS jest na taki powrót otwarty.

Oczywiście wrócić mogą wszyscy z wyjątkiem Poncyljusza i Kluzik-Rostkowskiej. Bo Ci rozmawiali z Palikotem.  To typowa metoda partii Kaczyńskiego. Podzielić rywala i postawić go przed trudnym testem lojalności. Już o tym zresztą pisałem. Nie to jest jednak najciekawsze.

Najciekawsze jest to, że mówi to właśnie Adam Hofmann. Człowiek, który między katastrofą smoleńską a kampanią prezydencką sam proponował Jarosławowi Kaczyńskiemu, aby usunął się w cień i desygnował na prezydencką kandydatkę PiS Joannę Kluzik-Rostkowską. Ta propozycja - delikatnie mówiąc- nie spotkała się z zachwytami prezesa. Adam Hofmann był też  jednym z tych, którzy w sprawie przystąpienia do klubu PJN do ostatniej chwili prowadzili gorąco rozmowy. Cóż ... krótka pamięć... Jak to mówią: zapomniał wół jak cielęciem był. A może jeszcze kiedyś będzie chciał do nas przystąpić?

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych