Ppłk Edward Kotowski, były esbek, zrobił wszystko, aby wczoraj na tzw. posiedzeniu pojednawczym sądu w Warszawie nie doszło do ugody. Przedstawił bowiem warunki, o których z góry wiedział, że są nie do przyjęcia.
Po pierwsze zażądał ode mnie pisemnego oświadczenia, że zamieszczę w różnych mediach papierowych i elektronicznych jego elaborat, w którym zawarł on m.in. następujące sformułowania
Edward Kotowski ma niekwestionowany wielki wkład w normalizację stosunków państwo - Kościół i w proces przywracania stosunków dyplomatycznych między PRL i Stolicą Apostolską.
Miałem też przeprosić cały naród polski, gdyż jakoby moje wypowiedzi wyrządziły krzywdę:
polskiemu społeczeństwu, którego obywatelem jest ppłk Edward Kotowski, a Jan Paweł II największym w historii Polakiem.
Po drugie, miałem to opublikować na swój własny koszt, co lekko ręką licząc wyniosłoby ponad 100 tys. zł.
Po trzecie, miałem wypłacić dobrowolnie oskarżycielowi 50 tys. zł.
No cóż, taka jest postawa funkcjonariuszy komunistycznej Służby Bezpieczeństwa, którzy dzięki układowi "Okrągłego Stołu" nie ponieśli żadnych konsekwencji. Co wiecej, niektórzy z nich przez tzw. autorytety moralne zostali nazwani "ludźmi honoru".
Kolejna rozprawa będzie 1 grudnia br. Postaram się, aby była ciekawa.
Zobacz mój wywiad na portalu telewizja Razem.tv.
Zobacz relację z sądu oraz opinie specjalistów o art. 212
Artykuł w "Dzienniku Polskim".
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/119064-tupet-oskarzyciela-taka-jest-postawa-esbekow-ktorzy-dzieki-ukladowi-okraglego-stolu-nie-poniesli-zadnych-konsekwencji
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.