Wielka Trójka. Po wewnętrznych wyborach Republikanów w stanie Iowa wyraźnie widać, że na czele jest trójka faworytów
opublikowano: 5 stycznia, 16:13
Willard „Mitt” Romney. Fot. PAP/EPA
Po wewnętrznych wyborach Republikanów w stanie Iowa wyraźnie widać, że na czele jest trójka faworytów:
P.Willard „Mitt” Romney, były gubernator Masachussetts, był bardzo socjalny w tym na wskroś socjalistycznym stanie, wprowadził stanowe powszechne ubezpieczenia – ale Jego poglądy stają się od lat bardziej konserwatywne. W 2008 przezornie nie ubiegał się o gubernatorstwo. Jest członkiem Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych Dnia Ostatniego, co może Mu zaszkodzić: wielu Amerykanów nie uważa mormonów za chrześcijan.
P.Ryszard „Rick” Santorum – dwukrotny senator z Pensylwanii; przegrał wysoko trzecie wybory – ale to dlatego, że był zbyt konserwatywny – co w oczach wyborców republikańskich nie jest wadą. Jest katolikiem, co jest pewną wadą – ale jest zdecydowanym przeciwnikiem „praw mniejszości seksualnych” (porównał homofilię do zoofilii – czym wzbudził wściekłość „Frontu Jedności Narodu”).
P.Ronald „Ron” Paul, urodzony w Pensylwanii, ale 10-krotny poseł z Teksasu (z 12-letnią przerwą). P.Paul ma 73 lata, ale walczy z werwą o prezydenturę z ramienia Republikanów (przedtem startował z ramienia Libertarian lub jako niezależny). Poglądy p.Paula wszyscy znamy – jest nam niewątpliwie najbliższy.
P.Romney wygrał tylko o 8 głosów z p.Santorumem (?) i 3800 nad p.Paulem. Cień szansy, jeśli dobrze wypadną w Nowym Hampshire, mają jeszcze: p.Newt Gingrich, b. marszałek Izby Reprezentantów (ale 14.000 mniej głosów) i p.JakUb Ryszard „Rick” Perry, długoletni gubernator Texasu (ale starannie unikający zmierzenia się z p.Paulem...) - 18.000 głosów mniej. Natomiast p.Michalinę Bachmann tylko nagła odmiana losu może wynieść w szeregi liderów.
Aparat Partii nie lubi wszystkich czołowych kandydatów. Jednak niewątpliwie najbardziej p.Paula, który jest spoza Partii. Gdyby p.Paul wysoko wygrał w Iowa – Jego szanse byłyby poważne. Teraz, niestety, nie dawałbym Mu więcej, niż 5%.
Ale poczekajmy parę dni: w Nowym Hampshire może wypaść znacznie lepiej. Prowadzi tam wyraźnie p.Romney przed p.Paulem, p.Gingrichem i p.Jonem Huntsmanem – ale p.Romneyowi powoli opada, a p.Paulowi przyrasta.
P.Huntsman to b. sekretarz śp.Ronalda Reagana, dwukrotny gubernator Utah (otrzymał tam 78% głosów!!) , b.ambasador w Singapurze i w Chinach. Zrezygnował z tej ostatniej funkcji, by wziąć udział w wyścigu do prezydentury. Zostawił na uboczu Iowę, skupiając się w tym czasie na NH. Moim zdaniem: jeśli nie otrzyma 10%, to wycofa się z zawodów.
Beznadziejnie wypada p.Santorum – ale sondaż był na tydzień przed głosowaniem... I w ogóle wiadomo, kto robi te sondaże...
tagi: USA
Komentarzy: 3
Romney nie ubiegał się o drugą gubernatorską kadencję w 2006 r. (nie w 2008), Bachmann już się oficjalnie wycofała z prawyborów.
Myślę, że kto będzie prezydentem USA dla Polski ma znaczenie dość średnie. Stany Zjednoczone wycofały się z Europy, a w szczególności z Europy Wschodniej (no dobra, niech będzie Środkowej :) ) nie dlatego, że tak chciał brzydki Obama, ale dlatego, że ten region przestał się liczyć w rozgrywkach. Gdyby w 2008 wygrał McCain, polityka USA byłaby identyczna.
Romney to malowany repulikanin. Jego wybór to będzie porażka. Oby był ktoś inny . Ja tam między Romneyem a Obamą nie widze różnicy.
Nie przegap
- Przywrócili nad stocznię imię komunistycznego zbrodniarza, twórcy systemu nienawiści. Ale są ludzie, którzy protestują. ZDJĘCIA!
- Poufne informacje KNF o SKOK-ach trafiły do mediów. "Czy mamy do czynienia z przekazaniem poufnych informacji mediom przez przedstawicieli KNF?"
- Nasz wywiad. Krzysztof Szczerski: Potrzebujemy, by Polska wstała z kolan ws. śledztwa smoleńskiego
- Ważny sojusznik sprawy smoleńskiej. McCain jest jednym z najtrzeźwiej patrzących na Rosję i Putina polityków
- 100 lat temu zmarł Bolesław Prus - jeden z największych polskich pisarzy, do dziś aktualny. Jego "Lalka" to powieść genialna
- Wicepremier Węgier: "Korporacje wywoziły ogromne pieniądze, większe niż wynikało z zasady zysku. Tak traktuje się kolonie"