Co tam, proszę Państwa, w "POLITYCE"? Autor – a także niektórzy działacze UPR – zapewne nie czytali Deklaracji Ideowej UPR

opublikowano: 30 grudnia, 18:16

Fot. PAP

P.Cezary Łazarewicz był uprzejmy poświęcić mi – a właściwie UPRowi - 3 kolumny „POLITYKI”. Większość tekstu - to uczciwa robota. Reszta - nie. Odpowiednie sprostowanie wyślę do Redakcji – tu tylko zacytuję końcowy fragment:

...on trochę się zmienił. Przytył, posiwiał, nieco zgarbił. Stał obok mostu zwodzonego w towarzystwie wpatrzonych w niego studentów, próbując przemawiać do wracających z plaży wczasowiczów, którzy mijali go obojętnie.

Mówił, że gdy zostanie prezydentem, wsadzi do więzienia tę bandę złodziei rządząca krajem. Bo jego celem jest obalenie tego nieludzkiego systemu.

I w tym jest konsekwentny.

A tu mogą Państwo zobaczyć, jak wyglądało spotkanie w Darłówku:

Zgadza się się jedno: stoję koło mostu zwodzonego...

A teraz sprawa generalna.

Autor – a także zapewne niektórzy działacze UPR – zapewne nie czytali Deklaracji Ideowej UPR. Dziwią się więc, że wielu ludzi, którzy chcieli „coś zrobić” (a niekoniecznie było to napełnienie własnej kiesy!) - opuszczało UPR przechodząc do innych partyj. Tymczasem DEKLARACJA jest jasna:

UNIA POLITYKI REALNEJ służyć ma łączeniu praktycznych wysiłków tych, których wiele dzieli - ale i wiele łączy. Nie chcemy doprowadzić do ujednolicenia postaw: sądzimy, że UNIA będzie pepinierą różnych ugrupowań politycznych mieszczących się w tradycyjnym kręgu konserwatystów, liberałów, ludowców, monarchistów i narodowców.

I przez lata była z jednej strony „latarnią morską” dla prawicowych liberałów, była sposobem nacisku na inne partie Prawicy, by przynajmniej słownie popierały Wolność, Własność i Sprawiedliwość – by nie zostawiać dla nas miejsca – i była właśnie pepinierą, czyli wylęgarnią dla polityków.

Natomiast Kongres Nowej Prawicy nie jest już pepinierą. Zmieniły się warunki, nasze postulaty przestały być uważane za dziwactwa – Nowa Prawica idzie po prostu do walki o władzę!

I będzie się zachowywać bardziej jak partia polityczna – a mniej jak kuźnia idei i ludzi.

=====

PS. W połowie stycznia będę gościł na ziemi tarnowskiej:
17.01, godz.: 18:00 - Tarnów, Sala Lustrzana (ul. Wałowa 10)
18.01, godz.: 17:00 - Brzesko, Regionalne Centrum Kulturalno-Biblioteczne im. Jana Pawła II (Plac Targowy 10) - "Polska w obliczu kryzysu"
18.01, godz.: 19:30 - Dąbrowa Tarnowska, Dąbrowski Dom Kultury - "Unia Europejska czyli bal na Titanicu"

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: Korwin-Mikke polityka UPR

Komentarzy: 10

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Nic z tego! Kupuję Felietonistę i Autora. Ale nie kupuję Polityka (Monarchy, Dyktatora, Prezydenta). Nic na to nie poradzę! Nawet w 1995 roku mając alternatywę JKM albo Jan Pietrzak głosowałem na Pietrzaka. Sorry!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Dla mnie Pan Mikke jest skończony.... Ma tą samą chorobę co Kaczyński - im mniejsze znaczenie tym większa wybujała ambicja i megalomania. Trzeba czekać na kogoś młodszego i profesjonalnego - czyli skutecznego w polityce...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Artykuł o Januszu Korwin - Mikke w "Polityce" był chamski i pełen manipulacji. Pisany na zlecenie przez cyngla Łazarewicza. Podobnego tekstu doczekał się w tym szmatławcu prof. Rybiński - tam go obsmarowano w artykule pt. "Ryba odpłynął". "Polityka" schodzi na psy, czytać się tego nie da. Komuchy zaczynają się nas obawiać i grają nieczysto.

Zgłoś nadużycie

jesteś porządnym człowiekiem a czytałeś ten komunistyczny szmatławiec???????nie rozumiem !

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Pana argument nie broni sie przed myśleniem logicznym.Zwykle na wczasach jest tak mało atrakcji ,że taki okaz dziwactwa jak Pan może wywołać zrozumiałą ciekawość przygodnych gapiów co wyrażnie widać na zdjęciu.

Zgłoś nadużycie

Ano w tym rzecz, że Mikke faktycznie ciekawość wzbudzał, a autor "Polityki" napisał coś innego. NB z Twojej wypowiedzi wynika, że ludzie jeżdżą na wczasy, aby się nudzić. Dziwniej i dziwniej.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jak JKM może reprezentować NOWĄ PRAWICĘ skoro deklarujs eię jako DEISTA, czyli ktoś kto wierzy, że BÓG stworzył świat, ale do niego się nie wtrąca. Toż to krok od ateizmu. Ja rozumiem program JKM tak: każdemu wolno robić praktycznie wszystko, ćpać, pić, a jak zachoruje to niech płaci prywatnie, no bo wszystko szkoły szpitale itd ma być prywatne. No i gdzie tu miejsce na zadumę, modlitwę czy współczucie. Gdzie mu do Prawicy, chyba do lewicy...

Zgłoś nadużycie

Co ma wolny rynek do modlitwy i pomocy? Rzecz w tym, aby każdy sam decydował, komu i jak pomagać. Obecnie decydują urzędnicy - i jest to złe.

Zgłoś nadużycie

Do Trad: A jak masoni (Korwin-Mikke) będą decydować, komu pomóc, a komu nie - to zaraz będzie dobrze?

Zgłoś nadużycie

Dopóki będą decydować o _swoich_ portfelach - co komu do tego?

Najnowsze