Tego mi, niestety, nie wydrukowano... >>Zwrot „częściowa suwerenność” jest sprzeczny z samym pojęciem „suwerenności”<<
opublikowano: 10 grudnia, 0:10 | ostatnia zmiana: 10 grudnia, 0:11
Fot. wPolityce.pl
Konfucjusz, pytany o to, od czego rozpocząłby naprawę państwa, odpowiedział: „Od naprawy pojęć!”. Tymczasem JE Radosław Sikorski w rozmowie z p.Moniką Olejnik po raz kolejny usiłował rozmydlać sprawy zasadnicze – powtarzając absurdalną logicznie tezę, że „suwerenność nie jest pojęciem zero-jedynkowym”.
Znam, oczywiście, logiki nieklasyczne – ale dopóki posługujemy się normalną logiką, to musi obowiązywać nas zasada:
Niech mowa wasza będzie tak – TAK; nie – NIE; co nadto jest, od Złego jest.
Otóż są tylko dwie możliwości: albo rozporządzenia Sejmiku Mazowsza mają pierwszeństwo przed ustawami wydawanymi w Warszawie – i wtedy Województwo Mazowieckie jest suwerenne – albo pierwszeństwo mają ustawy z ul.Wiejskiej – i wtedy suwerenem nad ziemiami Mazowsza jest III Rzeczpospolita. Zwrot„częściowa suwerenność” jest sprzeczny z samym pojęciem „suwerenności” oznaczającym prawo do wydawania i egzekwowania przepisów na danym terytorium. To prawo albo się ma, albo się go nie ma. Jeśli ktoś mi pozwala wydawać przepisy – to suwerenem jest ten ktoś, a nie ja.
Do 1-XII-2009 suwerenem nad ziemiami polskimi była III Rzeczpospolita. Przypominam wszelako, że zdrada klerków była już wtedy widoczna: np. na seminarium na UW p.Magdalena Jungnikiel, sędzina, powiedziała jeszcze 19-I-2009 ( http://www.asme.pl/123738302063771.shtml ), że sędziowie w Polsce będą wydawali wyroki w oparciu o prawo unijne – nawet, gdyby było to sprzeczne z polską Konstytucją!!
Za coś takiego w każdym normalnym kraju sędzia pożegnałby się z posadą i nie otrzymał żadnej posady państwowej – a w niektórych krajach i okresach, gdy słowa traktowano serio, mógłby zostać nawet skazany na śmierć; za podważanie praw suwerena.
Nie była to zresztą czcza deklaracja: w mojej obecności sąd w Warszawie nakazał wydanie Królestwu Belgii winowajcy – choć Konstytucja w Art.55 (chyba jedynym klarownym …) wyraźnie stanowiła, że „ekstradycja polskiego obywatela jest zakazana”. Ten Artykuł został zmieniony – ale dopiero po pół roku po wydaniu tego Cygana – ale obywatela Rzeczypospolitej - Belgom!
Od 1-XII-2009 – czyli od formalnego powstania Unii Europejskiej w oparciu o Traktat Lizboński – Rzeczpospolita jest już tylko euro-stanem – mającym w niektórych dziedzinach więcej autonomii niż amero-stany, a w niektórych mniej. Ten zakres autonomii jest zawarowany Traktatem Lizbońskim – przewidującym nawet, jak w Rzeczpospolitej Obojga Narodów, w niektórych sprawach liberum veto. I nie możemy mówić o przywróceniu suwerenności – bo jest to niemożliwe. Wprawdzie Traktat Lizboński przewiduje możliwość wystąpienia z Unii, jednak możliwość taką ma też zawarowaną Texas – i jakoś nie próbuje z niej korzystać bo pamięta los Konfederacji, zniszczonej i spustoszonej przez dziką zemstę Jankesów. Zresztą członkowie Partii Niepodległości Texasu siedzą na ogół w więzieniach.
Być może, dopóki mamy własne wojsko i policje (a Unia nie ma!) moglibyśmy wybić się na niepodległość – takiej próby dokonano w listopadzie 1830 roku; jednak sądząc po wywiadzie JE Radosława Sikorskiego w „Rzeczypospolitej” rządząca Polską kompradorska „klasa polityczna” nie wykazuje żadnych chęci w tym kierunku. Doszło do tego, że w Davos WCzc.Jarosław Kaczyński domagał się utworzenia silnej armii europejskiej, a p.Aleksander Kwaśniewski otwarcie mówi o oddaniu suwerenności (?? - to już nastąpiło dwa lata temu!) za cenę zachowania „tożsamości narodowej”.
Oczywiście: Łotysze zachowali ją i w Rosji carskiej i w ZSRS, Żydzi w ghettach...
Obecnie Polska nie jest gotowa walczyć o przywrócenie niepodległości. Natomiast nie wolno dopuścić do naruszenia postanowień Traktatu Lizbońskiego. Przecież gdyby nam w 2009 roku powiedziano, że za dwa lata postanowienia tego Traktatu pójdą w kąt i nastąpi „dalsze zacieśnienie federacji” - to Sejm by go zapewne nie ratyfikował, a śp.Lech Kaczyński nie podpisał.
Jest oczywiste, że jeśli „polska” klasa polityczna zgodzi się zastąpić Traktat Lizboński nowym, ściślejszym porozumieniem, to za kolejne dwa lata brukselska biurokracja przeprowadzi (tym łatwiej - najwyżej sprokuruje następny „kryzys”!) kolejne zaciśniecie braterskich stosunków. Z setkami tysięcy nowych przepisów o marchewkach, drabinach i wodzie, która nie gasi pragnienia. I ściągnie z Polaków (i innych...), ku pośmiewisku świata, kolejne dziesiątki miliardów na „walkę z globalnym ociepleniem” (czyli rozkradanie ogromnych pieniędzy przez „klasę polityczną”).
Podejrzewam, że to udział w dzieleniu tego (ta „walka” to €200 mld rocznie!) i innych tortów skłania „naszą” klasę polityczną do głosowania za odebraniem polskiemu euro-stanowi autonomii.
Jednak, mimo wszystko, przypominam: próby odbierania Królestwu Polskiemu przez biurokrację moskiewską, po śmierci śp.Aleksandra II, autonomii - skończyły się nieszczęsnym Powstaniem Listopadowym. Nie wiadomo, co się stanie, jeśli po ograniczeniu naszej autonomii nastąpią kolejne podwyżki cen gazu, benzyny i prądu...
Dlatego Warszawa powinna przeciwstawić się jakimkolwiek próbom pogłębienia Traktatu Lizbońskiego.
tagi: Korwin-Mikke Sikorski
Komentarzy: 5
Okej, tyle że Aleksandr II zmarł sporo po powstaniu listopadowym; czyżby JKM nie odróżniał Aleksandrów?
A ja ustawicznie pytam: miał 18 listopada 1918 roku jakieś znaczenie w polskiej historii, czy nie? Teraz dodaję pytanie: czy "nieszczęsne" Powstanie Listopadowe było buntem przeciwko legalnej władzy? Czy też raczej oba wydarzenia stały się ostatnio ogniskami, przy których można się ciut ogrzać?
To są wszystko efekty awansu społecznego ludzi z marginesu miast i wsi. Wsiowi pijacy i nieroby, miastowi bumelanci i donosiciele, mentalne (i nie tylko) qoorvy - to są ludzie, na których służby miały haki i wprowadziły ich do władzy. Już w PRL-u łamano ludzi inteligentnych i uczciwych, dając takim władzę. Tak jest i dzisiaj. Ich ojczyzną nie jest Polska, jest za to agentura i specsłużby w Moskwie oraz banki z Niemiec. Reszta, bardziej postępowa, jest ośmieszana przez media. Wielkim obciachem jest być dzisiaj Polakiem i patriotą. Rządzą nami ludzie o mentalności kucht, parobków, qoorev i złodziei. W tych umysłach nie ma poczucia patriotyzmu, jest za to wielki instynkt posiadania, dopieprzania innym, niszczenia i epatowania swoją zamożnością, wyższością i brakiem jakichkolwiek oporów przed pójściem na każde draństwo. Jest nawet między nimi wyścig, kto kogo w tej podłości przelicytuje!
A ja sobie myszle, że pan Szykorski myszli że myszli, i ja sze czesze że on robi tak jak ja myszle.
UWAGA: Kolejna odsłona V-tej kolumny. Służby ( zarówno obcych państw jak i "nasze") od lat penetrują sekty. Podstawieni tam agenci mobilizują "wiernych" aby głosowali na właściwą partię. Jest to bardzo karna grupa, która jeżeli odpowiednio pokierować propagandą, zrealizuje w 100 % zalecenia i w 100 % pójdzie na wybory. Do tego, np. św. Jehowy chodząc po domach i rozmawiając z ludźmi też uprawiają szeptaną propagandę. Sam byłem obiektem takiej ohydnej agitki. W ten oto sposób werbuje się żołnierzy do walki z Polskim Państwem i Polskim narodem. Warto by było przeprowadzić śledztwo dziennikarskie nt V-tej kolumny w Polsce. W normalnym państwie zajmują się tym służby. My nie mamy państwa w ogóle.
Nie przegap
- Przywrócili nad stocznię imię komunistycznego zbrodniarza, twórcy systemu nienawiści. Ale są ludzie, którzy protestują. ZDJĘCIA!
- Poufne informacje KNF o SKOK-ach trafiły do mediów. "Czy mamy do czynienia z przekazaniem poufnych informacji mediom przez przedstawicieli KNF?"
- Nasz wywiad. Krzysztof Szczerski: Potrzebujemy, by Polska wstała z kolan ws. śledztwa smoleńskiego
- Ważny sojusznik sprawy smoleńskiej. McCain jest jednym z najtrzeźwiej patrzących na Rosję i Putina polityków
- 100 lat temu zmarł Bolesław Prus - jeden z największych polskich pisarzy, do dziś aktualny. Jego "Lalka" to powieść genialna
- Wicepremier Węgier: "Korporacje wywoziły ogromne pieniądze, większe niż wynikało z zasady zysku. Tak traktuje się kolonie"