Misiewicz: Kolejne kłamstwo smoleńskie. "Czy przypominają sobie Państwo różne historie związane z tą częścią samolotu?"
opublikowano: 22 stycznia, 14:15 | ostatnia zmiana: 22 stycznia, 14:16
PAP/Tomasz Gzell
Przy okazji wyjaśniania sprawy głosu, a potem miejsca położenia ciała śp. generała Błasika wychodzi na jaw kolejna sprawa. To sprawa kokpitu.
Czy przypominają sobie Państwo różne historie związane z tą częścią samolotu? Czasami dobrze je sobie odtworzyć. Zwłaszcza po ostatniej wypowiedzi prokuratora generalnego, który stwierdził, że
trudno mówić o kokpicie, ponieważ samolot był poddany tak daleko idącej destrukcji, że nie sposób było na miejscu zebrać te wszystkie szczątki w tak klarowny obraz, żeby powiedzieć: to jest wyłącznie kokpit.
To jest coś nowego. Nie trzeba bowiem dużo szukać, żeby znaleźć w internecie taką oto notkę:
Nikołaj Łosiew, emerytowany pilot wojskowy, właściciel pobliskiej działki, był na miejscu w 20 minut po katastrofie. Jak utrzymuje, w rozmowie z Polskim Radiem, w rozbitej kabinie widział oprócz członków załogi przypiętych pasami do foteli ciało jeszcze jednej osoby. Nikołaj Łosiew nie potrafi powiedzieć nic więcej o tej osobie.
Potrafili za to doskonale powiedzieć o niej naukowcy z MAKu, którzy tylko na podstawie brzmienia głosu, (którego nb. nie było na nagraniu), potrafili nakreślić cały profil psychologiczny postaci.
Ale przecież o kokpicie wspomina też w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” pułkownik Antoni Milkiewicz: kokpit maszyny nie był ani wbity w ziemię, ani nie wisiał na żadnym drzewie, co sugerowali rodzinom pilotów Rosjanie.
Kokpit, czyli kabina samolotu, którą zajmują piloci, leżał zmiażdżony na powierzchni ziemi
- mówił.
Tak więc przy okazji demaskacji jednego kłamstwa i tłumaczeniu się z niego sypie się kolejne.
Panie prokuratorze generalny. Oto są cztery wersje tego co stało się z kokpitem:
– zawisł na drzewie?
- wbił się w ziemię?
- leżał zmiażdżony na jej powierzchni?
- czy też rozsypał na części?
Czekamy na wyjaśnienie.
tagi: Seremet śledztwo smoleńskie
Komentarzy: 29
Kreca, wymyslaja historie po to, zeby w zaden mozliwy sposob nie obrazic Rosjan
Oni nie chcą "nie obrazić Rosjan", tylko boją się wydać na siebie wyrok.
Ukrycie prawdy jest zawsze bardziej pracochłonne, niż jej ujawnienie.
Tu-204-100, który 22 marca 2010 r. lądował awaryjnie w lesie pod Moskwą: www.youtube.com/watch?v=AkrHnbWoNn0 Fragment filmu wykonanego przez pasażera samolotu podchodzącego do lądowania 8 kwietnia 2010 r. na lotnisku Domodiedowo pod Moskwą. Fragment - kilkakrotnie powtórzony w tym klipie i zawierający stop-klatki - przedstawia samolot Tu-204-100, który lądował awaryjnie w lesie przed lotniskiem 22 marca 2010 r., dwa i pół tygodnia przed wykonaniem nagrania. Widać skoszoną skrzydłami tupolewa połać lasu, ciągnącą się na kilkaset metrów "przecinkę" z tysiącami powalonych drzew. WEDŁUG WYZNAWCÓW SEKTY PANCERNEJ BRZOZY, 10 KWIETNIA JEDNA BRZOZA MIAŁA POZBAWIĆ SKRZYDŁA RZĄDOWY TU-154M I PRZESĄDZIĆ O KATASTROFIE...
dobrze Pan wylapal!!! to jest zasadnicze pytanie gdzie jest kokpit!
A kto Wajdzie pisze scenariusz o świętej Brzozie?
W ostatnim "Uważam Rze" Pan Roman Misiewicz napisał znakomity tekst, który wzmocnił moje poczucie wspólnoty odczuwania i wiary w odkrycie prawdy o przyczynach tej narodowej hekatomby
Opcja rosyjska w Polsce ma chyba powody do obaw. Wybory w Rosji, gaz i ropa łupkowa. Ujawnienie wielu rzeczy z katastrofy smoleńskiej może zamieszać w rosyjskich interesach strategicznych - tych energetycznych też...a ci co chcą łupkować u nas zdaje się nie lubią Putina...
W bezpośredniej relacji 10.04.2010r, świadek również mówił o pilotach w kokpicie przypiętych pasami. Więc musiał być 2-gi wybuch i kokpit z pilotami zamienił się w pył! /przecież najdłużej czekaliśmy na szczątki pilotów/ Niech jakiś dureń jeszcze raz powie publicznie,że spadając z ok.15m,taki ciężki samolot rozsypał się na miazge a ciała trzeba było rozpoznawać po DNA! Dlaczego polscy fizycy nie protestują przeciw takim bredniom!?
Szanowna Bajeczko. Może było tak. Na wysokości 20-30 zaczęli się wznosić, zgodnie z komendą wydaną dwukrotnie: odchodzimy. Samolot szedł w górę gdy wtem "nieznani sprawcy" najpierw( przypuszczam, że z powodu, właśnie, wznoszenia się samolotu, co nieco ich zaskoczyło i nie trafili jak zamierzali ) odstrzelili skrzydło, a widząc że samolot i tak jeszcze ma jakąś lotność i może "wylądować", czyli spaść, w całości, poprawili w kadłub. Samolot się rozleciał. Czy zadowala Panią ta odpowiedź? Myślę, że specjaliści z " Gówna Wybiórczego" natychmiast rzucą się z inwektywami pod Pani i moim adresem. A poza tym twierdzę, że Płathfołma winna być zdelegalizowana.
Boże- oni naprawdę ich dobijali -tak jak jest nagrane w filmie Koli,którego autentyczność potwierdzono.Czy film Koli jest dowodem w sprawie ?
Biedna CESIA; jeśli brak własnego rozumku trzeba poczytać opinie międzynarodowych ekspertów badających katastrofy lotnicze w cywilizowanych krajach!/są opinie w internecie różnych naukowców/ Od 10.04.2010r,tylko kłamstwa są przekazywane dla biednych,niemyślących samodzielnie z minimalnym IQ!
bajeczka (84.205.188.***) - ta CESIA biedna(slaba w glowie), bo nieudolnie odwala sluzbowa robote - pewnie juz przemeczona: ceny/podatki zwyzkuja a stawka za godzine ta sama. I jak tu zyc, jak mniej jest zryc/pic.
A może jeszcze zapytamy tuska i arabskiego o następujące sprawy: 1. Ile samochodów, jakich marek, było przewidzianych do przewozu Prezydenta ze Smoleńska do Katynia ? 2. Gdzie parkowały samochody ? W pobliżu płyty lotniska czy dalej ? 3. Kto, z nazwiska, miał prowadzić owe samochody ? Funkcjonariusze BOR czy sprawdzeni kierowcy z instytucji rządowych? 4. Kto, z nazwiska, odpowiadał z przejazd delegacji Prezydenckiej? To narazie tyle. Czekam na odpowiedź arabskiego. A poza tym twierdzę, że Płathfołma winna być zdelegalizowana.
Nareszcie sensowne pytania, ktore nurtuja również mnie od początku. Apeluję do ludzi myślący. Zamiast zajmować sie inwektywami pytajmy o konkrety. Ludzie, którzy mieli przewieźć delegację "chyba" nie zginęliw tej katastrofie. Oni muszą być przesłuchani jako świadkowie. Domagajmy się ich nazwisk. Od której i w jakim miejscu czekali. CZY ISTNIELI? Czy też w ogóle nie sprowadzano transportu, wiedzącze ten samolot NIE MA PRAWA WYLĄDOWAĆ!
stary pisowiec (89.230.223.***) - wara ci stary chuju ubecki od porzadnych ludzi! na kolana, prosic Boga o wybaczenie, poki jeszcze dychasz!
Kłamstwa o zbrodni Smoleńskiej dogorywają. Odejdą w niepamięć jak i ich głosiciele. Dlaczego? Bo są kłamstwami. Ich nieracjonalizm jest oczywisty. Gdyby to były hipotezy, ale to są "prawdy" podawane do wierzenia przez salon wiernym.
pan prokurator generalny Seremet nie może odpowiedzieć na pytania postawione na końcu artykułu ,ani się do nich nijak ustosunkować również nie może-albowiem nie dotarła jeszcze do niego ostatnia wersja (a może wydanie) "Prawdy".U nas ona się zwie Gazeta Wyborcza.
w internecie pokazywane były również zdjęcia porównawcze wykonane z podobnego punktu ujęcia - na jednym kokpit był jak byk w całości w położeniu normalnym /nieodwróconym jak sugeruje mak/ a na drugim znikał jak za dotknięciem czarodziejskiej rózdzki - pytanie fotomontaż ? kilka dni po katastrofie ? po co? i po co to pytanie : "gdzie jest kokpit" - przecież przynajmniej jego szczątki powinny leżeć na betonowym placu a tam .... szczera czarna dziura -pustka
myślę że muszą być nagrania ryżego ch... z putasem na molo w Sopocie ,przecież taka rozmowa w 4 oczy to zdrada stanu ,pewnie wtedy potwierdzili ten obrzydliwy mord
gdzie są samochody i kierowcy co mieli przewieżć tych 96 0sób do katynia ,przecież chyba nie mieli iść z buta.
Bajeczka bo fizycy chca jeszcze troche pozyc taki Wrobel z Rybnika paplal ze jest w stanie obalic teze o winie pilotow i patrzcie , rodzony syn pocial go na kawalki pila elektryczna , poczym zwariowal
Cesia, rzadko tu zaglądam, ale Ciebie już zapamiętałem. Czytaj to: Gdy 21 grudnia 1988 na pokładzie Boeinga 747 Clipper Maid of the Seas Pan Am Flight 103 lecącego nad Lockerbie na wysokości 9400 metrów eksplodowała bomba (w miejscu gdzie na kadłubie samolotu widniała litera P z napisu PAN AMERICAN) jego szczątki (patrz Wikipedia: Lockerbie bombing) http://en.wikipedia.org/wiki/ wyglądały lepiej niż naszego Tu-154M 101, przy czym kokpit zachował się niemal w całości. W wiosce Tundergarth, gdzie spadła przednia część samolotu znaleziono wśród szczątków jedną ze stewardess, która dawała wyraźne oznaki życia. Niestety zanim przybyła pomoc, dziewczyna zmarła. W Smoleńsku samolot spadł z wysokości tysiąc razy mniejszej i. wsie pagibli (все погuбли). Niewyjaśniona - oprócz szeregu innych rzeczy pozostaje kwestia strzałów zarejestrowanych tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=G83GCNOBsAk. Katastrofa lotnicza w Lesie Kabackim - katastrofa lotnicza samolotu pasażerskiego Ił-62M SP-LBG Tadeusz Kościuszko Polskich Linii Lotniczych LOT, która wydarzyła się 9 maja 1987 w czasie lotu nr LO 5055 na trasie Warszawa-Nowy Jork, w trakcie podchodzenia do lądowania awaryjnego, po awarii silników. W wyniku katastrofy śmierć na miejscu poniosły 183 osoby - wszyscy znajdujący się na pokładzie samolotu, a sam samolot został zniszczony. ZNISZCZONE ZOSTAŁY RÓWNIEŻ DRZEWA w Lesie Kabackim na obszarze prostokąta o wymiarach około 370 x 50 metrów. Tragiczny wypadek kolejki linowej miał miejsce na 3 lutego 1998 r. we włoskim ośrodku narciarskim Cavalese w Dolomitach. Tego dnia lecący bardzo nisko ważący 15,45 tony samolot myśliwski Northrop Grumman EA-6B Prowler ze znajdującej się w pobliżu tego ośrodka bazy amerykańskich sił powietrznych przeciął linę nośną tamtejszej kolejki górskiej. Wagonik z 20 pasażerami runął na ziemię z wysokości 120 m. Żadna ze znajdujących się w nim osób nie miała szansy na przeżycie. Lina po której kursowały wagony miała wytrzymałość około 500 ton. Po wylądowaniu na lotnisku bazy załoga myśliwca stwierdziła nieznaczne uszkodzenie skrzydła.
ARYKOMUCH, Twój wpis jest bardzo wygodny. Sowieci od 1917 roku wymordowali lub tylko pryczynili się do tego że zrobili to ich bracia po Marksie i Engelsie (Mao Zedong, Pol Pot, Ho Shi Minh, Kim Ir Sen, Fidel Castro, Che Guevarra, Salvador Alende) circa 200 000 000 miionów ludzi the world over. Mordowali bez żadnej kalkulacji czy któryś z zabitych ma szanse na reelekcję w Polsce czsy nie. Oni wcielali socjalizm naukowy. Robili rewolucję, która wymaga ofiar. Napisz jakie szanse na zostanie prezydentem Polski mieci ci: Władimir Majakowski – Moskwa, 11 czerwca 1930 Siergiej Kirow – Leningrad, 1 grudnia 1934 Maksim Gorki – Moskwa, 18 czerwca 1936 Michaił Tuchaczewski – Moskwa, 11 czerwca 1937 Lew Trocki – Meksyk, 21 sierpnia 1940 Ignacy Matuszewski – Nowy Jork, 3 sierpnia 1946 Ks Henryk Boryński – Bradford, 13 lipca 1953 Georgi Makarow – Londyn, 2 sierpnia 1978 Jan Paweł II – Rzym, 13 maja 1981 (szczęśliwym zrządzeniem losu Papież przeżył) Waldemar Kukliński – Tampa, 13 sierpnia 1994 Ahmad Shoah Massaud – prowincja Tachar (Afganistan) 9 września 2001 Anna Politkowska – Moskwa, 7 października 2006 Aleksander Litwinienko – Londyn, 23 listopada 2006 To nie jest tak, że bolszewicy organizują zamachy tylko na tych, którzy mają szanse na reelekcję. Miał je Papież? Miał Jerzy Popiełuszko? Miał Stanisław Suchowolec? Sylwester Zych? Stefan Niedzielak? Nic tak nie oddaje sprawiedliwości logice czerwonego jak wypowiedź Józefa Cyrankiewicza po powstaniu poznańskim 1956: „Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie w interesie klasy robotniczej, w interesie chłopstwa pracującego i inteligencji, w interesie walki o podwyższenie stopy życiowej ludności, w interesie dalszej demokratyzacji naszego życia…”. Kaczyńscy (a w samolocie mieli być obaj) co najmniej dwukrotnie podnieśli rękę przeciw władzy ludowej najpierw likwidując WSI, a później Lech ocalił życie prezydentowi Gruzji M. Saakaszwilemu, którego Władimir Władimirowicz obiecał powiesić za jaja. Zaniedbania, lekceważenie prezydenta przez tych którzy mieli dbać o jego bezpieczeństwo po stronie polskiej: Tomasz Arabski, Radosław Sikorski, Bogdan Klich, Jerzy Miller, szef BORu Marian Janicki nijak się mają do miazgi jaka powstała z samolotu, której nikt nie tłumaczy w sposób przekonywający, przy równoczesnym braku krateru w ziemi w którą miał uderzyć ważący ok. 78.6 ton samolot. Niszczenie wraku przez Rosjan http://www.youtube.com/watch?v=NuK4e-L6VXw ], kłamstwa o 8:56, cztery podejścia do lądowania, brak 17 sekund w nagraniu czarnej skrzynki, jesteście na kursie i na ścieżce, błąd pilota (kiedy jeszcze nie było żadnych danych, z których można wyciągnąć taki wniosek).
Kapitalny komentarz! Aż tuSSkjugend zaniemówił! Pozdro
świetna smutna synteza
Ten Antykomuch to musi byc jakis wnuczek UB-ka lub Urbana, bo wypisuje bezmyslne bzdury. Z tym kokpitem to rzeczywiscie wyprawiano cuda, ale wydaje mi sie , ze zeznanie tego emerytowanego pilota- dzialkowicza potwierdza prawde, ze dla zatarcia sladow kokpit zostal rozczlonkowany. Ucieka jeszcze jeden fakt odnosnie zrwania lini elektrycznej naziemnej zasilajacej lotnisko. w momencie zerwania lini TU154 znajdowal sie na jeszcze duzej wysokosci, wiec kto ja zerwal. Moze to przy uszkadzaniu wybuchowo pnia brzozy zerwano rowniez linie elektryczna. Jest jeszcze jedno pytanie, co zniszczyl sowiecki IL 67, ktory niby przywiozl limuzyny dla polskiej delegacji. Komisja Millera nie zajela sie w ogole tym watkiem. Katastrofa smolenska to dzielo sowietow i polskiego WSI i posrednio rzadu Tuska, ktory mataczy w tej sprawie bo broni wlasnej d-py.
A może był i zniknął ...
że to był zamach to jasne, ale ruskie same tego nie zrobiły, nasi musieli im w tym pomóc, dlatego tak boją się o swoje głowy, ale i strach im nie pomoże, bo prawda powoli zaczyna się wyłaniac ze smoleńskiej mgły.
Nie przegap
- Przywrócili nad stocznię imię komunistycznego zbrodniarza, twórcy systemu nienawiści. Ale są ludzie, którzy protestują. ZDJĘCIA!
- Poufne informacje KNF o SKOK-ach trafiły do mediów. "Czy mamy do czynienia z przekazaniem poufnych informacji mediom przez przedstawicieli KNF?"
- Nasz wywiad. Krzysztof Szczerski: Potrzebujemy, by Polska wstała z kolan ws. śledztwa smoleńskiego
- Ważny sojusznik sprawy smoleńskiej. McCain jest jednym z najtrzeźwiej patrzących na Rosję i Putina polityków
- 100 lat temu zmarł Bolesław Prus - jeden z największych polskich pisarzy, do dziś aktualny. Jego "Lalka" to powieść genialna
- Wicepremier Węgier: "Korporacje wywoziły ogromne pieniądze, większe niż wynikało z zasady zysku. Tak traktuje się kolonie"