Sklep socjalny w każdej dzielnicy

opublikowano: 15 listopada 2010 roku, 8:41 | ostatnia zmiana: 3 sierpnia 2011 roku, 16:39

Kilka dni temu podczas wizyty na Woli odwiedziłem jedyny w Warszawie i w Polsce sklep socjalny. Działa on w oparciu o kilka prostych zasad. Ceny w nim są o 50 proc. niższe niż w sklepach komercyjnych (byłem, sprawdziłem – rzeczywiście są!). Nie ma w nim alkoholu i papierosów. Jest za to jedzenie, pieluszki,  czy artykuły tworzące wyprawkę dla ucznia. Produkty są dobrej jakości. Przykładowo klientom oferuje się czekoladę Wedla, a nie jakiś wyrób czekoladopodobny. Dziennie można w nim wydać do 50 zł. Miesięcznie 300 zł. Są też ograniczenia w ilości zakupywanego towaru tego samego rodzaju – nie można kupić np. 100 tabliczek czekolady miesięcznie.

Sklep prowadzony jest przez fundację „Jeden drugiemu" i jest modelowym przykładem współpracy miasta – a w tym wypadku dzielnicy – z organizacją pozarządową. Fundacja posiada know-how i dojście do dostawców wspierających sklep, dzielnica daje lokal po preferencyjnym czynszu. Przede wszystkim jednak zapewnia, że ze sklepu socjalnego korzystać będą osoby rzeczywiście potrzebujące pomocy.

Sytuację materialną osób, które chcą korzystać ze sklepu, weryfikuje Ośrodek Pomocy Społecznej. Współpraca na linii organizacja pozarządowa-dzielnica to w tym wypadku osiągnięcie lewicowych wiceburmistrzów Woli: Pawła Pawlaka i Mieczysława Zmysłowskiego, którzy włożyli w realizację tego pomysłu wiele pracy.

Cały model robi fenomenalne wrażenie. Zamiast dawać ludziom pieniądze do ręki, dajemy i możliwość zakupu produktów w bardzo przystępnych cenach. Jednocześnie organizacja pozarządowa ma pewność, że pomoc trafia do osób, które naprawdę jej potrzebują.

Taki sklep powinien działać nie tylko na Woli, ale w każdej dzielnicy Warszawy. Gdy zostanę prezydentem Warszawy, będzie to jeden z moich priorytetów. Model już jest. Potrzebna jest tylko polityczna wola aby go powielać. Ja taką wolę posiadam.

 

 

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: "Jeden drugiemu" sklep socjalny Warszawa

Komentarzy: 14

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Och,jakie to pomyslowe ,jakie proste.Panie Olejniczak ,masz pan umysl szpakami karmiony.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Olejniczak bałbym się wystawić Ciebie na sołtysa a co dopiero burmistrza...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Deja vu? a potem wprowadzimy kartki i sklepy z żółtymi firankami.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

No i bojówka antyfaszystowska na każdym rogu, koniecznie. Oraz portrety jaruzela i michnika w kazdym urzędzie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Panie Olejniczak. Ludzie wymyślili i pomysł działa i działać będzie bez pana. A nowe władze zrobią wszystko aby ludzi było stać na zakupy w komercyjnych sklepach i aby poziom biedy malał. Formacja lewicowa już raz oddała Polskę w obce ręce i doprowadziła ją do biedy której konsekwencja jest konieczność powstawania takich sklepów. To nie pan wymyślił ten sklep i na szczęście dla wszystkich to nie pan będzie prezydentem Warszawy.

Zgłoś nadużycie

Panie dochtór nałuk.Jedź pan do krainy swoich przodków i tam rozwijaj kibuce.Jak najdalej od Warszawy.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Lewackie bajanie pod wpływem komisariatów ludowych , rozpoczęte .

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Tylko w Warszawie? A gdzie Wrocław? Starachowice? Pcim? PGR pod Koszalinem? Na mojej ulicy są dwa Miejskie Ośrodki Pomocy Społecznej, w okolicy niedalekiej z pięć kolejnych. Są pieniądze na siedziby, sa pieniądze na pensje dla pań tam zatrudnionych, sa pieniądze na zasiłki - za darmo przecież tego nie ma, prawda? I są pieniądze na chlanie, bo ilość żuli raczej wzrasta nie maleje - zapraszam na skwerek przy Prusa we W-wiu gdzie siedzi ekipa, która pracą się nie shańbiła za to zasiłki bierze non stop. więc dodamy żulom i tańszą zagrychę z tanich sklepów Panie Wojtku O.?? Rzygać się chce gdy takie głupoty widzę.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

a wy lewica to się rozsmakowaliście w kawiorze, a tatusiowie wasi tak lubili boczek i słoninę wędzoną

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jak to u lewicy - będą wsparać rozwój biedy. A później wprowadzicie kartki i komisję co będzie "sprawiedliwie" przyznawać. A później komisję co będzie kontrolować tamtą pierwszą komisję, itd. Ja mam inny pomysł. Chcę aby państwo przestało okradać ludzi z ich pieniędzy i nie przeszkadzało im w pracy. Żeby uczciwie pracujący człowiek mógł sobie pozwolić na zakupy w normalnym obiegu handlowym a nie w bidasklepie. "jednorazowo do 50zł a w miesiącu do 300zł" - to tylko lewak mógł wymyśleć :))))

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Rozdawać nierobom! Rozdawać! Oduczać pracy! Później wprowadzi się kartki na wszystko i po kłopocie. Czerwony tępak.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

panie,w RFN to nie przejdzie jedź pan na Pragę

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

i nie zabawiaj się pan z tą wolą ,podczas spacerów z Robertem i Ryśkiem .

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Komuna won z Polski!

Najnowsze