Władza odbiera Polakom prawo do sukcesu. „Oni mają serca puste. W naszych jest Polska”

fot. wpolityce
fot. wpolityce

10 kwietnia w Siedlcach wznowiona zostanie głodówka w obronie nauczania historii w polskich szkołach. Spór o nową podstawę programową trwa już ponad dwadzieścia dni. Ta sprawa pokazuje dobrze konflikt cywilizacyjny, jaki toczy się w Polsce od lat.

Po jednej stronie „konfliktu historycznego” mamy bohaterów walki o wolną Polskę, odważnych ludzi, którzy postanowili zaryzykować swoje życie i zdrowie dla idei. Podjęli decyzję, która skutkuje ruiną ich dotychczasowego życia, wywraca je do góry nogami. I nie robią tego, jak sugeruje minister edukacji Krystyna Szumilas, w imię zysków do swojego środowiska, czy jakichkolwiek profitów. Pcha ich do działania troska o dobro wspólne, o przyszłe pokolenia i – przede wszystkim – o Polskę. Jak mówią głodujący, chcą, by państwo kształtowało patriotów, wychowywało ludzi, którzy cenią, że są Polakami.

Druga strona sporu to mieszanka butnej i aroganckiej władzy z ekspertami, którzy udają, że nie wiedzą o co chodzi w całej sprawie. Ci ostatni nie ustają w wysiłkach, żeby przekonać Polaków, że większość naukowców i profesorów historii w Polsce to paranoicy i panikarze. Eksperci MEN pokazują coś w tabelkach, argumentują, że historii będzie więcej. Nie zauważają jednak, że to inna historia, historia, której walory naukowe pozostawiają wiele do życzenia. Równie wiele, co sposób prowadzenia konsultacji dot. podstawy programowej. Szefowa MEN z kolei do dziś nie ogarnia zdaje się tematu i nie rozumie zastrzeżeń, jakie wywołuje reforma programowa ministerstwa. Zachowuje się ona jakby nie docierało do niej, ani że zakończenie nauki na poziomie ogólnym w wieku 17 lat (po 10 latach nauki) oznacza zubożenie intelektualne polskiej młodzieży, a co za tym idzie w przyszłości całego społeczeństwa, ani, że konieczność wybierania specjalizacji w tak wczesnym wieku oznaczać będzie zamknięcie wielu ścieżek rozwoju. Nie dochodzić zdaje się również do minister, że historia ma znaczenie kluczowe dla edukacji i wychowania. Krystyna Szumilas traktuje ją, jak zwykły przedmiot. Tymczasem historia jest kluczowa dla budowania tożsamości narodowej i więzi z krajem. To również dla MEN jest tylko możliwą opcją do wyboru.

Nic to, na zmywak wystarczy – tak mówił Jarosław Kaczyński kilka tygodni temu. I rzeczywiście pod płaszczykiem m.in. walki o historię tak na prawdę, toczy się w Polsce walka o prawo do rozwoju cywilizacyjnego Polaków. Dziś coraz wyraźniej widać, że Platforma Obywatelska niszczy edukację, pogarsza warunki życia rodzin i dzieci. To wszystko będzie skutkować produkowaniem niewykształconych konsumentów i robotników. Robotników, którzy nie mają pochodzenia, nie mają więzi z ojczyzną, którym wszystko jedno gdzie żyją i co się dzieje z ich krajem. Robotnicy tacy są skazani na innych, żyją jak w klatce, są zakładnikami narodów sukcesu, które znają swoją wartość, mają poczucie, skąd pochodzą i czego w życiu chcą, które tworzą wspólnotę, bo łączy je historia, kultura, tożsamość narodowa. Ten sukces dziś władza odbiera Polakom, nie pozwala im na rozwój i dumę.

Adam Borowski, który brał udział w głodówce w Warszawie, mówił kilkakrotnie, że strajkujący walczą o przyszłe pokolenia, chcą, by za 50 lat w Polsce rodzili się patrioci. To bardzo ważny aspekt tej sprawy, ponieważ decyzje MEN wyglądają również jak próba zadania środowiskom niepodległościowym ciosu wyprzedzającego. Obóz rządzący dziś próbuje blokować wychowywanie patriotów polskich, ponieważ wie, że gdy ktoś pokocha raz Polskę, kto ma ją w sercu, ten jej nie porzuci. Środowiska, których członkowie mają serca puste, starają się więc zablokować wychowywanie patriotyczne w kraju. Wiedzą, że wraz z rozszerzeniem się miłości do Polski, ich pozycja będzie coraz słabsza. Patrioci zamieniać się w bezmyślnych robotników nie dadzą!

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych