Właśnie leci kabarecik. Nie, nie Olgi Lipińskiej, ale Donalda Tuska. Nie wiem, który lepszy. Lipińska swoje skecze wymyślała, były śmieszne, a często kompletnie nieśmieszne, ale wszyscy wiedzieli, że to żart, satyra. Premier Tusk natomiast, odbierając raporty od swoich ministrów na temat przygotowań do Euro 2012, jest śmiertelnie poważny i nawet nie wie jak bardzo jest w tym wszystkim śmieszny.
Z badań wyszło mu, że naród jakoś za bardzo mistrzostwami piłkarskimi się nie przejmuje, no to dawaj trzeba zrobić propagandową szopkę o groźnym szefie rządu, przed którym składają raporty zestrachani ministrowie. A potem hulaj dusza, bez kontusza gospodarskie wizyty po Polsce. Oczywiście helikopterem, bo premier samochodem nie pojedzie, bo utknąłby w mega korku. Na autostradzie, której nie ma...
Ten „oblot” kraju to prawdziwy odlot. A gospodarskie wizyty pachną na kilometr Gierkiem. Nie dziwota: propagandę sukcesu szef PO ściągnął od szefa PZPR.
Ale Tusk wzorował się nie tylko na Gierku. Ten teatr z meldunkami czy raportami do premiera jest wzorowany na teatrze rosyjskim, gdzie Putin regularnie takie hece, transmitowane przez TV, odstawia.
Cóż, trochę z Gierka, trochę z Putina. Tusk, "ni pies ni wydra, coś na kształt świdra" – jak mawiał klasyk gatunku.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/132700-wlasnie-leci-kabarecik-tuska-szopka-o-groznym-szefie-rzadu-przed-ktorym-skladaja-raporty-zestrachani-ministrowie
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.