Właśnie leci kabarecik Tuska. Szopka o groźnym szefie rządu, przed którym składają raporty zestrachani ministrowie

fot. PAP/Adam Ciereszko
fot. PAP/Adam Ciereszko

Właśnie leci kabarecik. Nie, nie Olgi Lipińskiej, ale Donalda Tuska. Nie wiem, który lepszy. Lipińska swoje skecze wymyślała, były śmieszne, a często kompletnie nieśmieszne, ale wszyscy wiedzieli, że to żart, satyra. Premier Tusk natomiast, odbierając raporty od swoich ministrów na temat przygotowań do Euro 2012, jest śmiertelnie poważny i nawet nie wie  jak bardzo jest w tym wszystkim śmieszny.

Z badań wyszło mu, że naród jakoś za bardzo mistrzostwami piłkarskimi się nie przejmuje, no to dawaj trzeba zrobić propagandową szopkę o groźnym szefie rządu, przed którym składają raporty zestrachani ministrowie. A potem hulaj dusza, bez kontusza gospodarskie wizyty po Polsce. Oczywiście helikopterem, bo premier samochodem nie pojedzie, bo utknąłby w mega korku. Na autostradzie, której nie ma...

Ten „oblot” kraju to prawdziwy odlot. A gospodarskie wizyty pachną na kilometr Gierkiem. Nie dziwota: propagandę sukcesu szef PO ściągnął od szefa PZPR.

Ale Tusk wzorował się nie tylko na Gierku. Ten teatr z meldunkami czy raportami do premiera jest wzorowany na teatrze rosyjskim, gdzie Putin regularnie takie hece, transmitowane przez TV, odstawia.

Cóż, trochę z Gierka, trochę z Putina. Tusk, "ni pies ni wydra, coś na kształt świdra" – jak mawiał klasyk gatunku.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych