Rządu Tuska kolejny skok na kasę. "Tym razem padło na samorządy, którym rząd chce drastycznie ograniczyć możliwość zadłużania się"

opublikowano: 15 kwietnia 2011 roku, 14:04 | ostatnia zmiana: 3 sierpnia 2011 roku, 16:34

Rząd Donald Tuska nie ustaje w wysiłkach, aby odsunąć od siebie jak najdalej przeprowadzenie koniecznych, choć bolesnych reform. Ledwo co posłowie koalicji PO – PSL uchwalili ustawę legalizującą skok na naszą kasę zgromadzoną w otwartych funduszach emerytalnych, a już Minister Finansów ma nowy pomysł na szukanie oszczędności. Szuka ich oczywiście wszędzie dookoła,  byleby nie w wydatkach rządowych. Tym razem padło na samorządy, którym rząd chce drastycznie ograniczyć możliwość zadłużania się.

Z pozoru idea bardzo szczytna. Skoro zaciskamy pasa, to wszyscy po równo, sprawiedliwie. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna. Długi samorządów to zaledwie kilka procent całego długu publicznego mimo, że w ich gestii jest ok. 1/3 wszystkich wydatków publicznych. Widać więc wyraźnie, że samorządowy znacznie roztropniej i powściągliwiej niż rząd gospodarują swoimi budżetami, a ich zadłużenie jest znikome w stosunku do długów, w które politycy na szczeblu centralnym wpędzają nas bez opamiętania.

Przede wszystkim trzeba jednak podkreślić, że o ile rząd zaciąga kolejne gigantyczne pożyczki, aby „przejeść" je na bieżące wydatki, o tyle samorządy pożyczone pieniądze wydają w pierwszej kolejności na inwestycje, w tym głównie infrastrukturalne. To właśnie dzięki decyzjom i środkom samorządowym w ostatnich latach powstały setki oczyszczalni ścieków, tysiące kilometrów dróg i cała masa innych ważnych inwestycji, które wpływają na jakość naszego codziennego życia. Bez przesady można powiedzieć, że skok cywilizacyjny, jaki w ciągu ostatnich 20 lat stał się naszym udziałem, jest zasługą przede wszystkim samorządów.

To jest jednak dla rządu Donalda Tuska w ogóle nie istotne. Liczy się utrzymywanie poziomu długu publicznego tuż poniżej granicy, której przekroczenie oznaczałoby konieczność radykalnych reform i oszczędności. A to by było wbrew temu, co premier konsekwentnie realizuje od pierwszych dni rządzenia. Ma być miło, przyjemnie i bez żadnych wyrzeczeń. Dlatego rząd przykręci śrubę samorządom a nie zreformuje swoich rozdętych do granic absurdu wydatków, bo mógłby się narazić wielu grupom społecznym. Zamiast tego Platforma Obywatelska wybrała politykę „ciepłej wody w kranie" i dalsze życie na kredyt.

 

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: Donald Tusk oszczędności rząd

Komentarzy: 4

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Piskorski,jesteś,nie wiarygodny,przemawia przez ciebie żal za wyrzucenie z Platformy

Zgłoś nadużycie

Ja on śmie tutaj publikować? I to bez żadnego oddzewu społeczności tutejszej. Kończ Waś - bo się ociągacie!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Pawełku, Pawełku... Tym nam lepiej opowiedz, jak to się robi, że się kupuje dzieła sztuki tuż przed potężnym wzrostem ich cen? A jak się non stop wygrywa w kasynie? I jak się kupuje tylko te akcje na GPW, które od jutra drożeją? Miliony ludzi chce zrobić skok na kasę! Jak opowiesz o swojej metodzie wygrywania non stop, pewnie Polska zaroi się od milionerów!!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Wal się człowieku-tyś nie mądrzejszy od tego idioty Tuska-taki sam palant jak ty.

Najnowsze