Demagogia w służbie eko-bojowników. "Jaki jest więc sens straszenia Polaków tym, co dzieje się w Japonii? "

opublikowano: 16 marca 2011 roku, 11:53 | ostatnia zmiana: 3 sierpnia 2011 roku, 16:35

Awarie w japońskich elektrowniach atomowych powstałe w wyniku zeszłotygodniowego trzęsienia ziemi i fali tsunami na nowo rozbudziło na całym świecie dyskusje o energetyce atomowej. Kłopoty Japończyków stały się znowu pożywką dla skrajnych ruchów ekologicznych, które korzystając z okazji snują swoje katastroficzne wizje i straszą jak bardzo niebezpieczne dla człowieka jest wytwarzanie energii w elektrowniach atomowych. Także i w Polsce, która przygotowuje się do budowy swojej pierwszej elektrowni atomowej uaktywnili się przeciwnicy tego pomysłu. Padają przy tym argumenty odwołujące się niestety głównie do naszego strachu i emocji, z pominięciem naukowej wiedzy i światowych doświadczeń.

Cała ta dyskusja i zamieszanie wokół energetyki jądrowej przypomina mi XIX wieczne Chiny. Pod Pekinem doszło do kolejowej katastrofy. Osunięcie się ziemi spowodowało zniszczenie torów i tragiczny w skutkach wypadek. Niektórzy zaczęli wtedy kwestionować sens budowy kolei w ogóle, argumentując, że jest to sposób podróżowania bardzo niebezpieczny i ryzykowny.

Podobnie oceniam poziom argumentów, jakimi posługują się przeciwnicy energetyki jądrowej. W rzeczywistości to, co dzieje się w Japonii jest kolejnym potwierdzeniem tego, że przy zastosowaniu nowoczesnych technologii jest to bardzo bezpieczny sposób wytwarzania energii. Mimo ekstremalnych okoliczności doszło tam do awarii w żaden sposób nie przypominających tego, co przed 25 laty wydarzyło się w Czarnobylu. A przecież nikt o zdrowych zmysłach nie będzie spodziewał się w Polsce ani trzęsienia ziemi (o zbliżonej choćby skali) ani tym bardziej fal tsunami.

Jaki jest więc sens straszenia Polaków tym, co dzieje się w Japonii? Skrajna demagogia jest po prostu jedyną bronią radykalnych ekologów przeciwko faktom. A te są nieubłagane: energetyka jądrowa to najbezpieczniejszy, najmniej szkodliwy dla środowiska i najtańszy spośród „czystych" sposobów pozyskiwania energii. To jednak dla ekologicznych bojowników nie ma najmniejszego znaczenia. Jeśli fakty świadczą przeciwko nim, tym gorzej dla faktów.

 

 

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: demagogia energetyka jądrowa Japonia skrajne ruchy ekologiczne

Komentarzy: 1

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Racja.

Najnowsze