Niesiołowski – mistrz politycznej elegancji
opublikowano: 7 marca 2011 roku, 8:13 | ostatnia zmiana: 3 sierpnia 2011 roku, 16:36
Jak nie idzie, to nie idzie - chciałoby się powiedzieć patrząc na to, co w ostatnich tygodniach dzieje się z Platformą Obywatelską. Dopóki Platforma była ulubieńcem mediów i elit oraz nadzieją milionów Polaków na nowoczesne państwo bez PiSu, była postrzegana jako partia ludzi mądrych, wykształconych, kulturalnych, z poczuciem humoru. Kiedy po ponad trzech latach rządów miejsce nadziej zajęło rozczarowanie, czar nowoczesnej i powabnej partii prysł. W ciągu kilkunastu tygodni modę na Platformę zastąpiła moda na jej krytykowanie i rozliczanie z niezrealizowanych obietnic.
Reakcja polityków PO na zmasowaną falę krytyki jest niebywale wręcz niemądra i całkowicie nieskuteczna. Zamiast skorygować swoje postępowanie, podjąć dialog z krytykującymi i postarać się zatrzymać ich w obozie swoich stronników, politycy PO obrazili się na rzeczywistość i z gracją słonia w składzie porcelany próbują udowodnić, że wszyscy krytycy działają z niskich pobudek, a tak w ogóle to nie mają pojęcia o czym mówią.
Przoduje w tym zwłaszcza – który to już raz – wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski. W reakcji na publicznie wyrażone rozczarowanie Platformą przez kilka osób z grona tak zwanych „celebrytów" wicemarszałek sejmu zareagował wściekłym atakiem, którego jedynym celem było obrażenie krytykujących PO jej niedawnych zwolenników. Najbardziej chyba dostało się Marcinowi Mellerowi – redaktorowi naczelnemu Playboya, który w opublikowanym w Internecie liście oświadczył, że zawiódł się na Platformie i więcej na nią nie zagłosuje. W odpowiedzi usłyszał od Stefana Niesiołowskiego, że może sobie pisać i robić co chce, że „nic nie rozumie", że jest „niekompetentny" i że jest „ignorantem", a w ogóle to poziom argumentacji zawarty w jego liście jest „żałosny". Pomijając już poziom i umiejętności w posługiwaniu się językiem polskim przez pana marszałka, jest to klasyczny przykład najgorszej z możliwych reakcji na krytykę, szczególnie tę, która płynie ze środowisk opiniotwórczych.
Bardzo symptomatyczna dla obecnego klimatu wokół PO jest także reakcja na ten wykwit kultury osobistej i ogłady wicemarszałka Sejmu. Zaledwie kilka godzin po opublikowaniu tych słów w Internecie powstały grupy i fora dyskusyjne, na których oburzeni zachowaniem Niesiołowskiego dotychczasowi wyborcy PO dają upust swoim „ciepłym" uczuciom wobec niego i jego partii. Marszałek Niesiołowski został m.in. laureatem nagrody im. Jerzego Urbana „za zasługi w opluwaniu innych ludzi", a hitem ostatnich godzin w Internecie jest naklejka z nazwiskiem polityka PO wpisanym w znak zakazu wjazdu. Tak oto na naszych oczach społeczność Internetowa, która była jednym z głównych sprzymierzeńców Platformy kilka lat temu, dzisiaj jest w awangardzie krytyki, publicznie wyrażanego rozczarowania, a nawet wykpiwania „dorobku" rządu Donalda Tuska.
Nie żebym się tym specjalnie przejmował, ale z narastającym zdumieniem obserwuje, jak niektórym politykom PO odebrało nie tylko polityczny instynkt i osobistą kulturę, ale także rozum.
kategorie: Polityka
tagi: atak krytyka Niesiołowski obrażanie Platforma Obywatelska
Komentarzy: 2
Brakuje komentarzy, prawda? A dlaczego? Bo Pan też jest z PO i tak zostanie.
Jaki Niesiołowski vel Myszkiewicz jest, każdy widzi, cóż tu komentować? Trochę tych wiadomości o gnidologu-meszce na You Tube jest.
Nie przegap
- Przywrócili nad stocznię imię komunistycznego zbrodniarza, twórcy systemu nienawiści. Ale są ludzie, którzy protestują. ZDJĘCIA!
- Poufne informacje KNF o SKOK-ach trafiły do mediów. "Czy mamy do czynienia z przekazaniem poufnych informacji mediom przez przedstawicieli KNF?"
- Nasz wywiad. Krzysztof Szczerski: Potrzebujemy, by Polska wstała z kolan ws. śledztwa smoleńskiego
- Ważny sojusznik sprawy smoleńskiej. McCain jest jednym z najtrzeźwiej patrzących na Rosję i Putina polityków
- 100 lat temu zmarł Bolesław Prus - jeden z największych polskich pisarzy, do dziś aktualny. Jego "Lalka" to powieść genialna
- Wicepremier Węgier: "Korporacje wywoziły ogromne pieniądze, większe niż wynikało z zasady zysku. Tak traktuje się kolonie"