Nasz prezydent powszedni

Wczorajszy dzień dla był dla prezydenta Komorowskiego bardzo ważnym. Pierwsza zagraniczna wizyta, w dodatku w sercu Unii Europejskiej. Poza tym rozmowy w sprawach zbliżonych do budżetu wspólnotowego, śmiała zapowiedź reaktywacji Trójkąta Weimarskiego, wspólna konferencja z Jerzym Buzkiem oraz ciepłe słowa od Jose Manuela Barosso. A na deser – imieninowy bankiet ku czci Bronisława.

I choć najważniejsze media informacyjne transmitowały pobyt Komorowskiego w Brukseli, a dzisiejsze gazety opublikowały zdjęcia prezydenta na pierwszych stronach, to nie o tym mówią Polacy przy kolacji.

Sam wczoraj byłem świadkiem, jak ludzie w sklepie zamiast sukcesów prezydenta na niwie europejskiej, komentowali podwyżkę cen chleba. Niby nic wielkiego – pieczywo zdrożało raptem o 20 groszy i to nie pierwszy raz w historii. Tyle, że nie pamiętam, aby fakt ten był kiedykolwiek atrakcyjniejszy tematem do dyskusji niż wielka polityka.

Wszystko wskazuje na to, że Polacy są już znudzeni międzypartyjnymi przepychankami. Partia rządząca zaliczyła klęskę urodzaju – wojna krzyżowa z Kaczyńskim, gra Palikotem, debaty o reformach, które nie wejdą w życie i kolejnych podatkach, które wejdą na pewno, po prostu -spowszedniały.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych