Guerilla

Jarosław Kaczyński odkrył, że obecne władze najbardziej boją się zachowania pamięci o jego bracie. Lech Kaczyński uosabiał, bowiem wszystko to, czemu one zaprzeczają. Wiadomo przecież, że Tusk, Komorowski i Schetyna nie są symbolem Polski suwerennej, demokratycznej i sprawiedliwej.

Prezes wie, że obecny Sejm nie uchwali wzorem ustawy o ochronie imienia Józefa Piłsudskiego podobnego aktu dotyczącego Lecha Kaczyńskiego. Szef PiS nie może się z tym pogodzić i dlatego przeszedł do partyzantki. Na razie miejskiej, a potem leśnej. Guerilla nie spocznie dopóty pamięć o Wielkim Prezydencie nie zostanie utrwalona. Jak trzeba to także siłą. Ochotnicy spod krzyża ćwiczą już kroki świetlistym szlakiem.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych