Nie mija a wręcz nasila się obsesja Gazety Wyborczej i spółki Agora s.a. na mój samochód

W swoim artykule z dnia 19 lipca 2010 ,, Eurodeputowanego PiS prawo nie obowiązuje”, zamieszczonym na portalu gazeta.pl oraz wydaniu papierowym Gazety Wyborczej, red. Jakub Medek wykazał się stronniczością i brakiem rzetelności dziennikarskiej, do której zobowiązuje każdego dziennikarza prawo prasowe. W tym tekście zawarł też wiele nieprawdziwych tez oraz pisząc go, nie zdobył się na faktyczne zbadanie sprawy.

W artykule pada stwierdzenie, że Jacek Kurski  "olał" znak zakazu parkowania. Pan redaktor najwyraźniej nie jest znawcą przepisów drogowych lub ze względu na powszechnie znaną ,,wyjątkową” sympatię jego redakcji do mojej osoby jak i całego PiS-u, zastosował ich ciekawą interpretację.

Gwoli przypomnienia przytoczę kilka przepisów ruchu drogowego.

Pierwszą kwestią jest fakt, iż zgodnie z obowiązującymi przepisami nie można uznać tablicy przedstawionej na zdjęciu za znak drogowy, ponieważ Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (Dz. U. z dnia 23 grudnia 2003 r.) mówi, że "Znaki umocowuje się na konstrukcjach wsporczych, tj. słupkach, ramach, wysięgnikach, konstrukcjach bramowych, wykonanych z materiałów trwałych, z wyjątkiem betonu. Dopuszcza się też do umieszczania znaków wykorzystywanie słupków linii telekomunikacyjnych, latarń, słupów trakcyjnych i masztów sygnalizatorów oraz ścian budynków i elementów konstrukcyjnych obiektów inżynierskich. Słupki konstrukcji wsporczych powinny mieć przekrój kołowy lub eliptyczny."

Także tabliczka umieszczona pod ,,znakiem” nie znajduje się w spisie znaków drogowych zamieszczonym w ww. rozporządzeniu i oznacza to, że w żaden sposób nie jest zobowiązująca dla kierowcy.

Zgodnie z tą definicją, „tablicy” imitującej znak drogowy przymocowanej do drzewa, znajdującej się na zdjęciu, nie można nazwać znakiem. Wygląda bardziej na to, że „tablica” ta została ustawiona przez osobę prywatną, a nie Zarząd Dróg Miejskich.

Znając zaangażowanie Pana Jakuba Medka w walkę o ochronę przyrody, warto było by aby zainteresował się bardziej sprawą, kto w tak bezmyślny sposób niszczy miejską przyrodę.

Nawet jeżeli by się uprzeć, że jest to znak drogowy, warto przypomnieć sobie inny podstawowy przepis ruchu drogowego, który mówi, że ,,Zakaz wyrażony znakiem zakazu obowiązuje od miejsca jego ustawienia, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej” (źródło: Rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych). Jak widać na zdjęciu załączonym do  artykułu, mój samochód stoi  przed tym ,,znakiem”, tak więc nie ,,olałem" znaku zakazu parkowania, co próbuje mi się na siłę udowodnić w tym artykule.

Kolejną nieprawdziwą informacją zamieszczoną w tym tekście jest stwierdzenie, że zawsze zasłaniałem się immunitetem poselskim. W związku z tym fałszywym stwierdzeniem, niepodpartym żadnymi dowodami,  jak i bezpodstawnymi atakami na moją osobę zawartymi w artykule, postanowiłem wystąpić na drogę sądową  w związku z naruszeniem moich dóbr osobistych.

Zastanawiający jest też fakt, że Gazety Wyborczej nie zainteresowało rzeczywiste złamanie przepisów ruchu drogowego przez moich konkurentów politycznych, kiedy to 1 lipca 2010 gościła w Białymstoku Pani Anna Komorowska i zaparkowała w miejscu zakazanym, a tuż obok niej jeden z liderów lokalnej PO.

Chciałem przekazać te informacje Panu redaktorowi osobiście, ale gdy do mnie dzwonił nie mogłem rozmawiać, ale tak szybko jak to było możliwe oddzwoniłem. Najwyraźniej nie zależało mu aż tak mocno na moim komentarzu, ponieważ nie odbierał  telefonów ode mnie, pomimo trzykrotnej próby.

Jako polityk jestem gotowy przyjąć konstruktywną krytykę moich działań, ale na nieuzasadnione i bezpardonowe ataki mojej zgody nie będzie.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych