e-prezydent Napieralski :)

Są kandydaci, dla których Internet jest tak samo obcy, jak prawo jazdy, czy konto w banku. Są też kandydaci, którzy chcieliby, ale w czasie prezentacji okazuje się, że nie umieją, a ich strona nie działa. Doceniam te starania, ale to zdecydowanie za mało.

Nowoczesne technologie i innowacyjna gospodarka to szansa na szybki rozwój Polski. Trudno sobie obecnie wyobrazić świat bez komputerów. Trudno sobie także wyobrazić budowanie i używanie tej skomplikowanej infrastruktury bez zdolnych inżynierów, bez informatyków. Brakuje jednak przychylności władz i zrozumienia w parlamencie dla tego jak ważna jest cyfrowa rewolucja, która dzieje się na naszych oczach. Póki co jest bardzo źle. W liczbie zgłaszanych wniosków patentowych ścigamy się z Albanią. Nie ma żadnej polskiej marki związanej z nowoczesnymi technologiami, która byłaby powszechnie rozpoznawana na świecie (choć mamy imponujące sukcesy w bardzo wąskich specjalizacjach).

Rolą Prezydenta nie jest oczywiście przygotowywanie konkretnych, technicznych i prawnych rozwiązań. Od tego są ministrowie i premier. Prezydent może jednak tworzyć klimat dla rozwoju cyfrowej Polski. Może wskazywać priorytety i dopingować zarówno parlament jak i rząd. I takim właśnie prezydentem zamierzam być.

Neutralność sieci

Czy ktoś z Państwa zaakceptowałby fakt, że niektórych tematów w rozmowie przez telefon nie można poruszać bo są blokowane? Kuriozum? W tym kierunku szła propozycja rządu w sprawie cenzurowania Internetu. Szła też w kierunku Chin i Korei Północnej.

Sieć, tak jak koperta, czy linia telefoniczna musi być neutralna. Można jej użyć do przekazywania dowolnej treści i dopiero po fakcie, jeśli ktoś popełni przy jej użyciu przestępstwo może zostać ukarany. Użyję wszystkich możliwości, którymi dysponuje prezydent, żeby zablokować jakiekolwiek regulacje wprowadzające w Internecie cenzurę prewencyjną. Jednocześnie zrobię wszystko, by policja miała odpowiednie środki, pozwalające na skuteczne ściganie przestępców. Ale przestępców, a nie domniemanych przestępców!

Prywatność i prawa internautów

Wiele przepisów prawa nie nadąża za zmieniającym się światem. Prawo prasowe ze swą definicją dziennikarza kompletnie nie przystaje do rewolucji Web 2.0 i dziennikarstwa obywatelskiego. Trzeba znaleźć wspólny katalog praw i obowiązków dla dziennikarzy mediów tradycyjnych i dla blogerów.

Prywatność w sieci jest dobrem nadrzędnym. Zwłaszcza politycy muszą się zdobyć na dystans wobec anonimowych, często obraźliwych komentarzy. To niewielkie poświęcenie, ma fundamentalne znaczenie dla atmosfery panującej w sieci, dla swobody wypowiedzi. Nie wszyscy to jednak rozumieją i nie wszystkich na to stać. W Szczecinie, prezydent miasta (z PO) wyposażony w funkcjonariuszy prokuratury, zajął się odkrywaniem i ściganiem tych, którzy na forum Gazety Wyborczej niezbyt pochlebnie oceniali jego pracę…

Tak jak prywatność i anonimowość jest wartością w sieci, tak jednym z podstawowych praw człowieka jest dostęp do tej sieci. Dostęp do Internetu. Nawet jeśli takiego zapisu nie ma jeszcze w konstytucji to obowiązkiem rządzących jest zapewnić darmowy dostęp do Internetu wszystkim tym, których na to nie stać. Jestem przekonany, że człowieka można pozbawić dostępu do Internetu tylko i wyłącznie prawomocnym wyrokiem niezawisłego sądu i tylko wtedy gdy jasno wynika to z interesu ogółu społeczeństwa.

Prawo autorskie na miarę XXI wieku

Wewnątrz Unii Europejskiej zniknęły cła i granice. Nie ma też problemu certyfikatów bezpieczeństwa czy dopuszczenia do sprzedaży. Jeśli coś można sprzedawać w Hiszpanii, Francji, Niemczech czy Polsce to można też w pozostałych krajach UE. Ten wspólny rynek nie dotyczy jednak praw autorskich. Efekt? Ja mam PS3 więc nie mam problemów, ale moi koledzy, którzy zdecydowali się na Xbox’a po to aby nie być obywatelami drugiej kategorii, rejestrują się w Wielkiej Brytanii.

Prezydent w ramach swoich kompetencji w polityce międzynarodowej powinien mobilizować Komisję Europejską do przeprowadzenia harmonizacji prawa autorskiego w ramach UE.

Czeka nas zresztą poważna dyskusja nad prawem autorskim. Obecny, XIX wieczny, model koncentrujący się na kopiowaniu, nie przystaje do czasu, gdy jednym kliknięciem mogę wykonać milion kopii, których na dodatek w żaden sposób nie da się odróżnić od oryginału. Tworząc nowe ramy prawne powinniśmy uwzględnić dwie rzeczy:

• możliwie najszerszy darmowy dostęp do materiałów, których wytworzenie jest współfinansowane ze środków publicznych,

• mechanizm umożliwiający twórcom zarabianie i utrzymanie się ze swojej pracy,

Nie sądzę, by najlepszym rozwiązaniem problemu piractwa w Internecie było ściganie nastolatków ściągających coś z sieci. To tylko pudrowanie i konserwowanie starego, nieżyciowego prawa. Musimy zdobyć się, wspólnie z twórcami, na odważny krok do przodu. Na zbudowanie nowego ładu prawnego.

Otwarte standardy

Możecie sobie wyobrazić urzędnika, który mówi niezrozumiałym, obcym językiem, a zapytany o słownik, odpowiada – jest tajny? To są właśnie zamknięte standardy. Administracja aby być rzeczywiście publiczna musi używać tylko i wyłącznie otwartych standardów. Utajnienie kodów źródłowych i sposobów komunikacji zwiększa tylko i wyłącznie bezpieczeństwo urzędnika, a nie danych. Jako prezydent będę wymagał od dostawców oprogramowania dla kancelarii publikacji zarówno kodów źródłowych jak i protokołów komunikacji. Mam nadzieję, że inne instytucje pójdą za tym przykładem.

Uwolnić dane

Nie tylko kody źródłowe i protokoły ale także wszystkie dane tworzone i gromadzone przez administrację publiczną, zbierane i przygotowywane za pieniądze podatników powinny być dostępne w Internecie za darmo. Nie widzę żadnego powodu, dla którego urzędy miałyby robić z danych produkt na sprzedaż. Nie do tego zostały powołane. Obywatele mają prawo poznać nie tylko podjętą decyzję (to w jakimś stopniu zapewnia im Biuletyn Informacji Publicznej) ale także wszystkie dane w oparciu o które została ona podjęta. Przejrzystość służy demokracji.

USA, Anglia, Niemcy, Nowa Zelandia już to robią… a my? Już trzeci miesiąc minister Spraw Wewnętrznych i Administracji zwleka z odpowiedzią na moje pytanie o plany rządu w tym zakresie.

Prezydent a Internet

Będę zdecydowanie chętniej podpisywał ustawy przedłożone przez rząd i uchwalone przez parlament jeśli rządzący zadbają o otoczenie prawne, które pozwoli mi to robić w sposób elektroniczny. Z wykorzystaniem elektronicznego podpisu. Dziś konsultacje społeczne odbywają się w pałacu prezydenckim i kancelarii premiera. Tam nie pełnego przekroju ma społeczeństwa. Warto poszukać go na facebooku, na naszej klasie, na twitterze. Jako prezydent będę prowadził konsultacje właśnie tam, po to aby były naprawdę społeczne.

Ustawy można pisać na bardzo wiele różnych sposobów. Niektórzy wybierają cmentarz, inni wolą lobbing w komisjach. Można to jednak robić także zupełnie inaczej. Można wykorzystać sprawdzone mechanizmy współpracy w Internecie, bardzo sprawną i przy okazji świetnie przygotowaną merytorycznie społeczność w sieci. Za kilka dni pokażę Państwu jak to można zrobić. Jeśli powstające w ten sposób projekty będą dobre merytorycznie, to korzystając z inicjatywy ustawodawczej będę je wnosił do Sejmu.

Tak na marginesie to zastanawiałem się wczoraj przeglądając stronę prezydenta, czy Internauci mogliby wystąpić z wnioskiem o nadanie odznaczenia w sposób inny niż pisząc pismo, drukują je i ewentualnie, formalizując swoją społeczność poprzez rejestrację stowarzyszenia (w celu podniesienia rangi wniosku). Skoro Internauci są w stanie wybrać najlepsze artykuły na Wikipedii to pewnie mogą też wybrać osoby, które warto odznaczyć. Trzeba im tylko dać szansę i odpowiednie narzędzia.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych