W ostatnich dniach rzuciły mi się w oczy dwa teksty atakujące IPN. Jeden wyszedł spod pióra osoby wielce w tej materii zasłużonej czyli felietonisty „Polityki” Ludwika Stommy, który napisał w najnowszym numerze, że
dzisiaj papierkiem lakmusowym jej [lewicy] intencji nie jest ustawa emerytalna, ale na przykład (…) walka przeciwko nienawistnikom z IPN, starającym się zakłamać historię na swoje kopyto i mającym bezczelność pretendowania do kształtowania pamięci obywateli.
Właściwie nic w tym cytacie nowego, bowiem podobne lekko rzucane oszczerstwa można znaleźć w co drugim felietonie Ludwika Stommy, którego dorobek historyczny w zakresie dziejów którymi zajmuje się IPN jest powszechnie znany. Osobliwego uroku nabiera on jednak dopiero wówczas, gdy zestawi się go z niedawnym głosem zastępcy redaktora naczelnego „Uważam Rze” Michała Karnowskiego, również powszechnie znanego specjalisty w zakresie historii najnowszej, który wystąpił z gwałtownym atakiem na prezesa IPN w związku z nową wersją biuletynu IPN pisząc:
Prezes Instytutu Pamięci Narodowej doktor Łukasz Kamiński pozwala by obrażano wysiłek tych ludzi i środowisk, którzy zawsze stali po stronie prawdy o historii Polski i wszystkich tych wartości, które przez ostatnie lata IPN reprezentował. Pozwala też by firmowane i reklamowane przez Instytut pismo "Pamięć.pl" było najlepszym przykładem niepamięci. […]Pozwala by wynajęty przez niego zwolennik drastycznego ograniczania nauczania historii w szkołach w piśmie tym uprawiał propagandę godną Daniela Passenta, dowodząc, że każdy ma swoją prawdę. Zapewne ubecy też, i może nawet ciekawszą niż żołnierze wyklęci? Esbecy ciekawszą niż zakatowani księża?
Pozostaje pytanie, kiedy pp. Stomma i Karnowski znajdą chwilę czasu na rozmowę i uzgodnienie dalszych kroków w zakresie zwalczania tak groźnej instytucji jak IPN, zakłamującej Prawdę, której najwyraźniej pozostają wyłącznymi nosicielami. A wszystkim polecam po raz kolejny lekturę "Pamięci.pl", by samodzielnie mogli sobie wyrobić pogląd czy zawiera ona wizję historii Polski bliższą Stommie i Passentowi, czy jednak Karnowskiemu. Najchętniej zaś zobaczyłbym całą tę trójkę z nożyczkami, jak wycinają wszystkie niesłuszne teksty. Ciekawe, czy cokolwiek by się ostało?
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/132221-dwa-cytaty-ciekawe-kiedy-pp-stomma-i-karnowski-znajda-chwile-czasu-na-uzgodnienie-dalszych-krokow-w-zakresie-zwalczania-ipn
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.