Syria: pierwsze przemówienie Asada od pół roku. Opozycja odrzuca jego „inicjatywę pokojową”

fot. PAP/EPA
fot. PAP/EPA

Prezydent Syrii Baszar el-Asad wezwał do pełnej mobilizacji podczas wojny o jedność kraju. Rebeliantów nazwał terrorystami i agentami obcych mocarstw, z którymi negocjowanie jest niemożliwe.

Asad przez prawie godzinę przemawiał w Damaszku do setek zwolenników, zgromadzonych w stołecznym centrum kultury i sztuki. W pierwszym od miesięcy przemówieniu, szef państwa przedstawił swoją "inicjatywę pokojową", mającą na celu zakończenie trwającego od 21 miesięcy konfliktu.

Pierwsze stadium tego rozwiązania politycznego wymagałoby tego, aby regionalne mocarstwa przestały finansować i zbroić opozycję oraz aby zakończono operacje terrorystyczne

- powiedział Asad.

Jego plan zakłada też zorganizowanie konferencji pojednawczej "z udziałem tych, którzy nie zdradzili kraju" oraz utworzenie nowego rządu, który zająłby się organizacją wyborów, pracami nad konstytucją oraz wprowadzaniem amnestii.

Prezydent podkreślił jednak, że jego oferta dialogu nie dotyczy ekstremistów ani osób, które jego zdaniem, są pod wpływem obcych mocarstw. W transmitowanym na żywo wystąpieniu szef państwa nazwał opozycję marionetką w rękach Zachodu.

Negocjujemy z panem, a nie z niewolnikiem

- mówił.

W swoim wystąpieniu Asad zaapelował też o "pełną mobilizację". Zaprzeczył, jakoby w kraju trwało powstanie przeciwko wieloletnim rządom rodziny Asadów.

To jest wojna w obronie narodu

- powiedział.

Mówił, że syryjskie wojsko walczy z grupami "morderczych przestępców" i dżihadystów z zagranicy.

To nie jest konflikt między władzą a opozycją, lecz między ojczyzną a jej wrogami, którzy dążą do podziału kraju

- stwierdził.

Ten zewnętrzny atak jest bardziej niebezpieczny niż wszelkie wcześniejsze konflikty, gdyż oni nas wykorzystują, byśmy zabijali się nawzajem

- dodał szef państwa, który wypowiadał się na tle wielkiej flagi Syrii, utworzonej ze zdjęć twarzy Syryjczyków.

Przemówienie przerywane było od czasu do czasu wznoszonymi przez publiczność okrzykami: "Niech Bóg ochroni armię" oraz "Wszystko dla ciebie poświęcimy, Baszarze, krew i duszę". Asad podziękował m.in. Rosji i Chinom za to, że w przeciwieństwie do innych krajów, nie ingerują w wewnętrzne sprawy Syrii.

Było to pierwsze wystąpienie publiczne prezydenta od czerwca 2012 roku, gdy przemawiał on na posiedzeniu nowego parlamentu. W ostatnich miesiącach rozmawiał też z dziennikarzami rosyjskiej stacji Russia Today i tureckiego dziennika "Cumhuriyet".

Koalicja syryjskiej opozycji odrzuciła "inicjatywę pokojową" Asada. Zdaniem opozycji szef państwa dąży do utrudnienia wysiłków dyplomatycznych, mających na celu zakończenie krwawego konfliktu.

Asad chciał po prostu skrócić drogę do osiągnięcia rozwiązania politycznego, do którego mogłoby dojść w rezultacie nadchodzącego amerykańsko-rosyjskiego spotkania ze specjalnym wysłannikiem ONZ i Ligi Arabskiej do Syrii Lakhdarem Brahimim

- powiedział rzecznik Syryjskiej Koalicji Narodowej na rzecz Opozycji i Sił Rewolucyjnych Walid al-Bunni.

Opozycja nie może zaakceptować tego rozwiązania, jeśli on (Asad ) i jego reżim nie odejdą

- zaznaczył rzecznik.

Dla opozycji odejście prezydenta jest niezbędnym warunkiem jakiegokolwiek porozumienia politycznego w Syrii. Od wybuchu w marcu 2011 roku rebelii, która przerodziła się w konflikt zbrojny przeciwko Asadowi, reżim w Damaszku nazywa rebeliantów i swoich przeciwników "terrorystami". Utrzymuje, że to, co dzieje się w Syrii to "zwykły spisek", za którym stoją Arabia Saudyjska i Katar, które finansują i zbroją rebeliantów.

Według ONZ konflikt w Syrii pochłonął ponad 60 tys. ofiar śmiertelnych.

PAP/JKUB

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych