Polscy posłowie z sejmowej komisji ds. łączności z Polakami za granicą nie zostali wpuszczeni na Białoruś
opublikowano: 21 lutego, 18:16 | ostatnia zmiana: 21 lutego, 22:20
Grupa posłów zasiadających w sejmowej komisji ds. łączności z Polakami za granicą nie została wpuszczona we wtorek na Białoruś - poinformował szef komisji Adam Lipiński (PiS).
Według polskiego MSZ, krok ten wpisuje się w "praktykę niedemokratycznego państwa białoruskiego". Białoruskie MSZ twierdzi, że polscy posłowie nie powiadomili o swoich planach strony białoruskiej.
Polscy parlamentarzyści udawali się do Grodna. Mieli spotkać się z zarządem Związku Polaków na Białorusi. Posłowie mieli też spotkać się z polskimi środowiskami na Grodzieńszczyźnie.
Parlamentarzyści nie zostali wpuszczeni, mimo że posiadali paszporty dyplomatyczne.
Dostaliśmy pieczątki z zakazem wjazdu. Nie otrzymaliśmy uzasadnienia
- powiedział Lipiński.
Z dużym rozczarowaniem przyjęliśmy informację o niewpuszczeniu na teren Białorusi polskich parlamentarzystów, którzy wypełniali swoje statutowe obowiązki i zamierzali spotkać się z Polakami mieszkającymi w tym kraju
- powiedziała dyrektor biura rzecznika prasowego MSZ Paulina Kapuścińska.
Poinformowała, że przedstawiciel MSZ, w osobie konsula z Grodna, towarzyszy cały czas posłom. Dodała, że najprawdopodobniej jeszcze we wtorek doprowadzi on do spotkania parlamentarzystów z przedstawicielami Związku Polaków na Białorusi. Odbędzie się ono jednak w naszym kraju.
MSZ Białorusi podkreśliło natomiast w wydanym komentarzu, że strona białoruska kieruje się
powszechnie przyjętą w międzynarodowych stosunkach praktyką, zgodnie z którą dialog parlamentarny jest prowadzony na zasadzie wzajemnego szacunku i równoprawności.
Odbycie wizyty delegacji parlamentarnej zakłada istnienie odpowiedniego zaproszenia od parlamentarzystów kraju przeznaczenia - w tym wypadku Zgromadzenia Narodowego Republiki Białoruś. Tymczasem polscy parlamentarzyści zaplanowali swoją wizytę na Białoruś, zaniedbując nie tylko współpracę ze strony kolegów białoruskich, ale w ogóle jakiekolwiek uprzednie powiadomienie strony białoruskiej
- zaznaczyło białoruskie MSZ.
Podkreśliło też, że
w związku z tym powstaje pytanie: jakie pozytywy dla dwustronnych stosunków między Białorusią i Polską mogą przynieść podobne "konspiracyjne" wizyty, których organizowanie otwarcie depcze zasady wzajemnego zaufania, otwartości i dobrego sąsiedztwa?.
PAP, mall
kategorie: Świat
tagi: Białoruś
Komentarzy: 1
przecież UE nie wpuszcza polityków białoruskich, więc o co kaman? wet za wet. Białorusini to nie polscy politycy którym plują w twarz i mówią ze deszcz pada.
Nie przegap
- Przywrócili nad stocznię imię komunistycznego zbrodniarza, twórcy systemu nienawiści. Ale są ludzie, którzy protestują. ZDJĘCIA!
- Poufne informacje KNF o SKOK-ach trafiły do mediów. "Czy mamy do czynienia z przekazaniem poufnych informacji mediom przez przedstawicieli KNF?"
- Nasz wywiad. Krzysztof Szczerski: Potrzebujemy, by Polska wstała z kolan ws. śledztwa smoleńskiego
- Ważny sojusznik sprawy smoleńskiej. McCain jest jednym z najtrzeźwiej patrzących na Rosję i Putina polityków
- 100 lat temu zmarł Bolesław Prus - jeden z największych polskich pisarzy, do dziś aktualny. Jego "Lalka" to powieść genialna
- Wicepremier Węgier: "Korporacje wywoziły ogromne pieniądze, większe niż wynikało z zasady zysku. Tak traktuje się kolonie"