Czeskie dzieci do lat 16 palą najwięcej marihuany w UE

opublikowano: 20 lutego, 12:06 | ostatnia zmiana: 20 lutego, 12:07

fot. sxc.hu

Czeskie dzieci w wieku do 16 lat palą najwięcej marihuany w całej Unii Europejskiej - poinformowały media w Pradze, powołując się na badania na temat narkomanii i alkoholizmu w europejskich szkołach.

Studium jest rezultatem powtarzanego co cztery lata Europejskiego Programu Badań Ankietowych w Szkołach (ESPAD). Badano m.in., jak bardzo rozpowszechnione są wśród dzieci alkohol, papierosy i narkotyki, jaka jest ich dostępność.

Cytowany przez czeskie radio krajowy koordynator ds. walki z narkotykami Jindrzich Voborzil zauważył, że wyniki to m.in. efekt niedostatecznej wiedzy o marihuanie.

Scena narkotykowa bardzo się zmieniła. Dziś (zażywanie narkotyków) to już nie jest kwestia jakiejś subkultury. To naprawdę powszechne w różnych grupach obywateli. Przypuszczam, że banalizuje się też pewne czynniki ryzyka. W czeskim społeczeństwie istnieje jakiś mit, że te substancje nie niosą ze sobą żadnego ryzyka

- podkreślił.

Czechy należą do krajów o najbardziej liberalnym w Europie stosunku do narkotyków. Od stycznia 2010 roku - zgodnie z czeskim prawem - posiadanie małych ilości środków odurzających, w tym zaliczanej do grupy "narkotyków miękkich" marihuany, choć wciąż jest nielegalne, to nie jest już karane.

Marihuana jest najpowszechniejszym nielegalnym narkotykiem w Republice Czeskiej. Według wcześniejszych sondaży próbowała jej ponad połowa ludzi w wieku od 15 do 34 lat, a w 2010 roku zażywało ją 15 proc. dorosłych.

Parlament oraz rząd Czech prowadzą prace mające na celu legalizację marihuany w celach leczniczych. Leki wytwarzane z tego narkotyku mają pomóc chorym na stwardnienie rozsiane, chorobę Parkinsona, raka oraz AIDS.

 

PAP, mall

Zainteresował Cię artykuł?
Źródło: PAP

tagi: Czechy narkotyki

Komentarzy: 3

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Może warto by dodać, że palenie marihuany może powodować schizofrenię, psychozy, trwałe zaburzenia pracy mózgu.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

co innego leki wytwarzane z marihuany i dozowane z ostrożnością pod nadzorem lekarza, a co innego marihuana zażywana przez dzieci i nieletnich w okresie rozwojowym. Jest to pewna droga do uzależnienia od innych narkotyków i używek, natomiast opowieści na temat relaksujących właściwości marihunay oraz poszerzających jakieś przestrzenie w mózgu, serwowane dzieciom, przynoszą więcej szkody dla ich zdrowia niż się uważa. Po wypaleniu marihuany zazwyczaj następują reakacje depresyjne , z którymi młodzi często nie potrafią sobie poradzić i na kaca biorą sobie albo kolejną używkę albo następnego skręta. To co w swoim mieszkaniu, na własną odpowiedzialność wypali sobie niekiedy dorosły człowiek sfrustrowany i przemęczony to jego sprawa, aczkolwiek marihuana nie jest godnym polecenia sposobem na rozładowywanie psychicznego napięcia, stresu. Natomiast dostępność narkotyku dla dzieci i młodzieży oraz dostepność ich w ogóle, stanowiąc tym samym swoisty sposób na życie, jest jakby świadomą demoralizacją społeczeństwa, bowiem skutki uzależnienia od marihuany a także innych narkotyków są nieodwracalne dla psychiki szczególnie tej w trakcie rozwoju. Nie wierzę, że ludzie podejmujący decyzje w sprawie legaliazacji narkotyków nie wiedzą o jej tragicznych często skutkach...napewno wiedzą ale czego nie robi się dla zdobycia elektoratu i popularności.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Zażywanie marihuany dla starego ramola, który zna siebie na wskroś, może być do opanowania. Dla młodego człowieka to dezintegracja osobowości i pułapka z której nieliczni tylko wychodzą.

Najnowsze