Marek Migalski interweniuje w sprawie Dzmitrija Bandarenki. "Taka sytuacja grozi mu trwałym paraliżem"

Białoruska milicja a akcji przeciw opozycjonistom. Fot. PAP/EPA
Białoruska milicja a akcji przeciw opozycjonistom. Fot. PAP/EPA

Białoruskie władze zarządziły przeniesienie nominowanego do tegorocznej Nagrody Sacharowa Dzmitrija Bandarenki do kolonii karnej. Białoruski aktywista, który został aresztowany w wyniku demonstracji powyborczych i niesłusznie skazany, przeszedł poważną operację. Zapewniono mu minimalną rehabilitację, która zakończy się wraz z przeniesieniem do kolonii karnej. Taka sytuacja grozi mu trwałym paraliżem, a nawet śmiercią.

Poseł do PE Marek Migalski wystosował listy do szefowej unijnej dyplomacji Catherine Ashton oraz do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka prosząc o interwencję. Rozpoczął również akcję masowej wysyłki listów do Aleksandra Łukaszenki oraz do Ambasady Białorusi w Belgii, domagając się zapewnienia Bandarence należytej opieki medycznej.

W tym momencie tylko masowy publiczny nacisk na władze białoruskie może uratować zdrowie i życie Dzmitrija. Dlatego proszę wszystkich posłów o przyłączenie się do akcji pomocy Bandarence

- komentuje sprawę Marek Migalski.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych