"Redaktor Liz budował popularność na wizerunku chłopczyka, a potem zmienił się w doskonale opłacanego propagandystę"
opublikowano: 22 kwietnia 2011 roku, 15:35 | ostatnia zmiana: 3 sierpnia 2011 roku, 16:34
Rys. Andrzej Krauze
Telewizyjna stylistka parsknęła kiedyś śmiechem, kiedy po przymiarce kolejnego garnituru stwierdziłem, że wszystkie są źle uszyte. Powiedziałem coś śmiesznego? Nie, wie pan, po prostu dwadzieścia lat jeżdżę z ludźmi na różne przymiarki, to zawsze każdy mężczyzna, kiedy mu ubranie źle leży, powie: źle uszyte. A każda kobieta, zawsze, ale to zawsze: o Boże, jestem za gruba, albo za chuda... no nigdy, że nogawka za długa, tylko ja mam nogi za krótkie.
Coś w tym jest. Przypomniało mi się, bo rzuciłem jednym okiem na najnowszy „ryality szoł" − kandydatki na modelki wdzięczą się, licząc na zrobienie kariery, a w jury siedzą jakieś obrzydliwe cioty ze świata mody i mieszają napalone na karierę idiotki z błotem: ty, cycki ci wiszą jak kozie, dupsko masz jak trzydrzwiową szafę, czego tu szukasz z takimi grubymi udami, nie masz w domu lustra, i tak dalej. Im dziewczyna ładniejsza, oczywiście, tym bardziej cioty się na niej wyżywają. Od razu jest materiał na felieton; właściwie nawet na trzy. Pierwszy, to już wspomniana podatność kobiet na takie uwagi i ich generalnie zaniżona samoocena.
Drugi, ciekawszy − o tym obrzydliwym modelu telewizyjnego widowiska, jaki ostatnio się upowszechnił, polegającego na publicznym ośmieszaniu i poniżaniu idiotów, szczęśliwych, że dzięki pokornemu nadstawianiu się telewizyjnym ubermenschom zyskują sławę. Wcale przecież nie chodzi o to, kto „ma talent" czy zostanie „idolem", tylko o wredną satysfakcję przeżywaną przez telegawiedź, kiedy celebryta wyżywa się na takiej ofierze parcia na szkło jak na burej suce, obsypując ją najwymyślniejszymi obelgami i złośliwościami.
Cała kariera Powiatowego, zanim stał się czołowym w celebryckim półświatku lizusem jedynie słusznej władzy, wzięła się ze sprawności i pomysłowości, z jaką ku radości publiki wdeptywał w błoto i obsikiwał jednego po drugim kandydatów na idoli. To zresztą chyba ważna społecznie funkcja: wtłacza się przeżuwaczom do głów bardzo istotny przekaz na temat porządku świata doby mediów elektronicznych, opartego na prawie tych stojących wyżej do poniżania tych co są niżej, i na przyjmowaniu poniżenia w pokorze jako szansy, że przez to awansujesz i wtedy ty będziesz mógł poniżać innych. „Opiniotwórcze" media w nieco inny sposób, ale zajmują się przecież tym samym, sprawowaniem władzy poprzez dystrybucję szacunku i plwocin.
Chociaż jako studium upadku Powiatowy jest w sumie banalny – ot, niszowy dziennikarz muzyczny, czując nadchodzącą starość, postanowił się dobrze sprzedać i kupić sobie porsche czy jak tam się ten kosztowny przedłużacz nazywa.
Byłem anty, byłem alter, lecz mnie kupił Mariusz Walter"
- rozpowszechniali potem o nim bezsilną fraszkę byli koledzy z branży.
Gdybym szukał modelu do opisania tego szczególnego konformizmu, który warunkuje czasy średniego Tuska, to już lepszy byłby redaktor Liz; do pewnego momentu budował popularność na wizerunku ugłaskanego chłopczyka, sprowadzającego wszystko do tak poczciwych banałów, że nikt nie mógł mu nie przyznać racji.
A potem nagle zmienił się w doskonale opłacanego propagandystę, klasycznego „szklanego kondona", wyżerającego milionom telewidzów mózgi i wtłaczającego tam słuszniacką, „antypisowską" papacaję. Ja myślę, że tu wcale nie szło o kasę, nie o nią przede wszystkim − tym, co ściągnęło faceta na manowce, była przemożna potrzeba podobania się milionom, mówienia im tego, co najłatwiej podchwycą.
Gdyby Liz miał nieszczęście żyć w latach trzydziestych w Niemczech, wydoskonaliłby talent i umiejętności w szczuciu na Żydów, wcale nie żeby coś do nich miał, tylko po prostu, bo wtedy akurat to dawało i aprobatę władzy, i entuzjazm złaknionej prostego wyjaśnienia jej problemów tłuszczy.
Ale może najciekawszy jest wątek trzeci − czyli jak zaniżona samoocena kobiet oddaje je pod przemożną władzę tych różnych poprzeginanych ciot, z woli których miliony idiotek w zachodnim świecie głodzą się, wpadają w bulimie i anoreksję, wyrywają sobie żebra i łamią kości policzkowe. Nikt mnie nie przekona, że świat, w którym kanony kobiecego piękna wyznaczają osobnicy, akceptujący kobietę tylko wtedy, gdy od tyłu nie różni się niczym od chłopczyka, jest światem normalnym.
Nie jestem nietolerancyjny, chcą się dorośli faceci ze sobą pukać, niech się pukają, co mi do tego – ale robić z nich arbitrów kobiecej urody? Jedna z koleżanek Oli, która wciąż tkwi w zawodzie, prawdę mówiąc, jedna z najładniejszych młodych aktorek, opowiadała niedawno, jak stylista przydzielony jej z serialu, zdiagnozował, że za bardzo jej sterczą piersi i coś z tym trzeba zrobić, jakoś zamaskować...
Najpierw się obśmialiśmy, ale, jak się zastanowić, to kobiety mają w tym biznesie przechlapane. A już zwłaszcza takie, które, jak moja Oleńka, są zbudowane jak kobieta, mają piersi, biodra, uda, brzuch i wszystkie inne atrybuty, tak wstrętne stylistom i fotografom.
Oleńka zresztą kiedyś powiedziała, oglądając jakiś pokaz mody, że wszystko to wygląda tak, jakby oni starali się demonstracyjnie kobiety ośmieszyć, zdeformować, pokazać heterykom − no, to się wam, idioci, podoba? Co wy w tym widzicie?
Pewnie dlatego teraz w każdym modnym serialu czy filmie obowiązkowo bohaterka musi mieć przyjaciela i powiernika „geja", który na dodatek jest jedynym fajnym mężczyzną w całej fabule. Żeby wpoić stereotyp, że pedał jest najlepszym przyjacielem kobiety. A tak naprawdę jest właśnie jej największym wrogiem, i, zwłaszcza, największym wrogiem kobiecości. Męskości zresztą też.
kategorie: Kultura Media
tagi: Zgred Ziemkiewicz
Komentarzy: 54
Na pewno kupię, polecam też "Wkurzam Salon" :)
Ziemkiewicz puści mnie z torbami. Dopiero co kupiłam za 40 zł książkę - wywiad rzekę - z nim, a teraz to.
Nie przejmuj sie. Torby tak maja. lol
a ja juz kupilem. zaczalem czytac i troche jestem rozczarowany, bo jako publicystyka Zgred jest swietny, ale jako powiesc to jednak troche slabe i brak rozbudowanej fabuly.
Liz to oficer polityczny III RP, w szczególności umocowany w WSI.
Przez tego Ziemkiewicza pójdę z torbami! Dopiero co kupiłem "Wkurzam salon", a tu już trzeba się wykosztować na "Zgreda". Stachanowiec, czy co?
W "Nocnej zmianie" niejaki Lis mówi do niejakiej Olejnik: "Panie prezydencie (bolek) naród jest z Panem" Taki to lizus.
Liz bez waseliny! Super! Ba a gdyby Liz działał w latach 20. w czerwonej Rosji to co by mówił!!!!
Dobre.
Masakra! Daje wrażenie o całości! Kolejny gniot niespełnionego, sfrustrowanego pisarza. Oczywiście zostanie zjechany przez krytyke, co tylko utwierdzi Autora,że jest wielki, a jego nieszczęścia to wina Salonu.No cóż, na grafomanie jeszcze nikt nie wymyślił lekarstwa.
Bodzio, po prostu ci żal ze tak nie potrafisz, jestes nadety, nawet usmiech masz skrzywiony nienawiścią
Czy to moja wina,że król jest nagi, czy króla? Ziemkiewicz ma jeden temat (manię). Eksploatowanie kompleksów wobec mitycznego Salonu, który go odrzucił.Gdyby chociaż było to literacko sprawne...
@BODZIO - no i co, chciałeś koniecznie zbluzgać? Nie wyszło, nie wyszło... Napinasz się, Bodzenty, napinasz, a w końcu emitujesz smrodliwego bąka, który ma uzasadniać twoją przynależność do elyty... W jednym masz rację, mianowicie w pierwszym słowie: MASAKRA. To słowo odnosi się do ciebie i twojego zniewolonego umysłu...
Bodzio..., nawet jeśli masz rację, to przyganiał kocioł garnkowi... : -)(
Czyżby BODZIO to kolejny nick "OCH KAROLA" ARCYCIEKAWEGO" czy innegi "DANZINGA" a może to nowy UBecki emeryt się uruchomił których w polsce żyje na nasz koszt ponad 250tys. !!!!
Nawróciłem się... w Wielki Piątek i kocham Tuska... Ziemkiewicz to buc
SM wyznaje - kocham Tuska! I wszystko jasne - większość "wyznawców" KonDonka oraz wspomnianych w felietonie "celebrytów" to po prostu pedzie! Ani to chłop ani baba, tylko taka sflaczała fujara. Zupełnie jak ich idol.
boicie się że przegracie przez Liska, o co chodzi?
swietne, prawdziwe i smieszne. Chyba ma rację Dorn, z tych zaslinionych nienawiścia palantow, nalezy sie po prostu smiac.
BO KOMUSZOSTWO ZAWSZE NAJBARDZIEJ BAŁO SIE OŚMIESZENIA BO O W GRUNCIE RZECZY ZDAJĄ SOBIE SPRAWĘ JACY SĄ PRZEZ TE BEZUSTANNE NAPUSZANIE SIĘ I NIE POPARTA ZAPLECZEM INTELEKTUALNYM POWAGA CZYNI ICH GROTESKOWYMI !!!
Zdemaskować rudego. Bo lizander z niego!
Wiecie co mnie najbardziej wkurza mnie w Lizie że to jest zwykły oszust sprawa rzekomej zwiększonej sprzedaży za co Wprost otrzymał karę wstydź sie Lizie
Ta moda przyszła ze posuniętęgo cywilizacyjnie zachodu. Gdzie jest w modzie mieć przyjaciela geja. Właściwie taki gej dla zflustrowanych grubych Angielek dla przykładu jest bezpieczny. Nie będzie ich pouczał co mają robić (patronizing) to słowo ma wymowę szczególnie pejoratywną i co gorsza rozlało się na angielskie szkolnictwo.
ABY TAK DALEJ PANIE RAFALE, JEB..Ć TE CIOTY I INNE CIEPŁE WUJKI !!!!! NIECH SIĘ WYNOSZĄ DO GRECJI Z TĄ SWOJĄ PRZYPADŁOŚCIĄ I KANONAMI PIĘKNA !!!
Wkurzam Salon - warto, warto, warto, a co do urody kobiecej na wybiegach. Przecież wiekszość "kreatorów" mody to homoseksualiści, no i pod swój ideał piękna i spragniony chłopięcej urody gust dobierają dziewczyny - modelki.
SUPER!!!
Czy Liz to syn Kuca i Jasi Paradowskiej starej c..y komunizmu?!
Ale lewactwo bulgocze. Brawo Panie Rafale Tak trzymać.
R.Ziemkiewicz zarabia kasę za własną pracę autorską, nie dostaje ukrytych państwowych dotacji jak dziennikarskie PRLowskie lemingi, płaci podatki w Polsce w przeciwieństwie do ministra finansów z PO i innych "autorytetów". Kupuję jego książki od 3 lat co i Państwu polecam. Lepiej się czuję po ich lekturze.
Zawsze z zaciekawieniem czytam komentarze pod artykułami prawicowych felietonistów i dochodzę do jednego wniosku. Negatywne wpisy nigdy, ale to przenigdy nie są merytoryczne. Myślę że czytelnicy z czerownej linii programowej powinni przestać czytać naszych twórców bo po co im to? No chyba że w szarudze codziennego życia chcą sobie czymś podnieść ciśnienie i pobluzgać. Osobiście polecam redbulla i dobrego pornola - efekt ten sam :) A dla Pana Panie Rafale wielki szacun od młodego pokolenia. Książę już zamówiłam w księgarni. A nawiązując do ostatniego felietonu Ryszarda Makowskiego w Uważam rze to szkoda że premiera nie wypadła przed Wielkanocą - byłby fajny zając :)
Redaktorze Ziemniakiewicz,mlask, mlask, dobrze wypełniacie zadania postawione przeze mnie, mlask, mlask, znaczy sie przez polskie patriotyczne społeczeństwo. mlask, mlask, znaczy sie, że dalej odsłaniojonc, mlask, tego szechtera, hahaha, michnika, mlask, mlask, my, wam pomożemy,jak, mlask,mlask, malask, no tego, wreszcie wygramy, mlask, mlask, wybory. Ale, Ziemniakiewicz, mlask, pamientajcie, co czeka zdrajców, przez których przegrywamy wybory.
BÓL, BÓL, BÓL, BÓL, BÓL....
Gacie pełne. Co Benchaler ?
Ben Chałer, Tfusk cię kocha! Mówił mi znajomy, że taki właśnie ma elektorat, dzieci-narcyze, starsi myślą, że są dziećmi i należy im się dużo piasku w piaskownicy i duuużo uwagi! Takie dzidzie pierniki! Panie Rafale, pisze Pan prawdę, a różowo-czerwone towarzystwo jest zakompleksione, my o tym wiemy i Pan też wie.
Lis jest produktem epoki. Jako młodszy starał się ( mógł) być choć trochę naturalny. Dzisiaj sytuacja go przerosła... to widać i słychać. Nie rozumie i nie czuje ..co go otacza. Jest idealnym "pożytecznym idiotą" w rękach "środowiska" czyli salonu. Ale nie może inaczej: To klasyczny przykład niewolnika medialnego świata... Nieliczni potrafią powiedzieć DOŚĆ..a wcześniej należy to jeszcze dostrzec, zrozumieć , przetrawić i wiedzieć co dalej? dlatego tak mało salonowców tego próbuje..za trudne.
BINGO!Panie Ziemkiewicz.-Nie oszczędzać UBeckich dupoLizów.
Przeczytałem odpowiednią ilość czegoś co nawet jego znajomi po cichu za plecami, nazywają "efektem nieuka" śmieją się z niego nawet znajomi. Ja się nie dziwię. Kiedyś czytałem myślałem że ostry, a on ostry jak nóż w barze szybkiej obsługi. Jako człowieka jest mi go, po ludzku - żal. Panie Rafale to co pan pisze, dzieci Panu przed oczy kiedyś, przedstawią.
By zachować higienę psychiczną, od bardzo dawna nie oglądam programów Lisa. I polecam to innym. Jeśli Państwo oglądacie to zapytam: czy naprawdę macie Państwo tyle siły by móc oglądać kabotyna strojącego się w piórka niezależnego intelektualisty?
Ziemniakiewicz, jak sama nazwa wskazuje, kocha kartofla.
Małorolny chłop Ziemkiewicz dorabia sobie pisząc autobiografię pod trafnym tytułem Zgred
Nie bójmy się tego słowa: Ziemkiewicz - jeden z najlepszych polskich pisarzy współczesnych. Rzadki dziś w Europie przykład odwagi, ideowości, talentu literackiego (styl, precyzja, poczucie humoru). Następca Nowakowskiego, Narbutta, Rymkiewicza - choć w innym (własnym) stylu. Ale na Nobla niech nie liczy. To nie ten poziom, co Elfrida Jelinek.
Nobla to moze nie dostanie, ale Zloty PiSuar w toalecie na Nowogrodzkiej wkrotce mu wreczy sam Nasz Ukochany Przywodca Towarzysz Jaroslaw K.
Czy to nie Stary PiSowiec redagował kolumnę "Z notatnika oficera śledczego MO" w PZPRowskiej Gazecie Lubuskiej?
supertekst, nic dodac, nic ujac! Pozdrowienia i dziekujemy za normalnosc i zgreda! Szklany kondon, super, pasuje jak ulal!
Jak napisał kiedyś Sergiusz Kowalski, RZ kocha się w swoim dosadnym stylu. Kiedyś Rafała Ziemkiewicza darzyłem wielką atencją. Dziś uważam, iż jego teksty, po przeniknięciu przez warstwę językową, są płaskie i proste. Ot, takie myślenie potoczne, nic więcej. Szczerze wolałbym, aby wrócił do pisania s-f (uważam, że jako pisarz fantastyki był świetny.
Wreszcie jakaś merytoryczna opinia, wprawdzie się z nią nie wpełni zgadzam. Pzdr Ziutek
Wy nie przyjmujecie,Ze ktoś ma inne od Was poglądy.Jak są konserwatywne,nacjonalistyczne,homofobiczne,wychwalające Kaczora i PiS to są idealne.Redaktor T. Lis jest wspaniały w TVP i w TokFm,nie jest żadnym lizusem.
Boże i te bzdury wypisuje czołowy przedstawiciel bezkrytycznych propisowskich włazidupsków i jego propagandzistów.Zazdrość i zawiść zaślepiła Kartoflaka całkowicie.Poziom pisowskich publicystów osiąga dno wyznaczone przez Kempę,Wrobel,Suskiego i innych czołowych intelektualistów tej partii
Panie Ziemkiewicz! A tak się Pan dobrze zapowiadał... Rozmienia się Pan na drobne. I ten "Dziadek! Sp..dalaj" do szefa PKW. Ma Pan jeszcze jaki taki talent publicystyczny, ale wpakował się Pan w kanał po "Michnikowszczyźnie" i nie umie z niego wyjść.
taka meNdialna śLIZka gLIZda..
KSIĄŻKA JUŻ W KSIĘGARNIACH. PROMOCJA KSIĄŻKI 10 MAJA GODZINA 17:00, Centrum Konferencyjne SALA A-401 na Bobrowieckiej 9 w Warszawie. Premierę poprowadzi JAN POSPIESZALSKI wraz z gościem wieczoru RAFAŁAŁEM ZIEMKIEWICZEM
poczekajcie, będzie w tesko na wyprzedaży.
Czytałem komentarze.Chyba teraz naprawdę wkurzył Pan salon Panie Rafale. :)
O PROGRAMIE TOMASZ LIS NA ŻYWO... Obława, obława na posła PiS-u obława Dla wiernych dziennikarzy Zaczyna się zabawa Obława, obława na posła PiS-u obława By spłacić swe kredyty wciąż muszą brednie gadać Obława, obława na posła PiS-u obława Dla Naczelnego stacji to jest poważna sprawa
Nie przegap
- Przywrócili nad stocznię imię komunistycznego zbrodniarza, twórcy systemu nienawiści. Ale są ludzie, którzy protestują. ZDJĘCIA!
- Poufne informacje KNF o SKOK-ach trafiły do mediów. "Czy mamy do czynienia z przekazaniem poufnych informacji mediom przez przedstawicieli KNF?"
- Nasz wywiad. Krzysztof Szczerski: Potrzebujemy, by Polska wstała z kolan ws. śledztwa smoleńskiego
- Ważny sojusznik sprawy smoleńskiej. McCain jest jednym z najtrzeźwiej patrzących na Rosję i Putina polityków
- 100 lat temu zmarł Bolesław Prus - jeden z największych polskich pisarzy, do dziś aktualny. Jego "Lalka" to powieść genialna
- Wicepremier Węgier: "Korporacje wywoziły ogromne pieniądze, większe niż wynikało z zasady zysku. Tak traktuje się kolonie"