Rafał Ziemkiewicz dosyć mocno zapowiadał tę książkę. Że będzie najlepsza z dotychczasowych, że wreszcie bohaterem będzie ktoś pozytywny, że będzie próbą zmierzenia się z czymś więcej niż tylko opisem polskiej rzeczywistości . I trzeba przyznać, że jest to udana próba.
„Zgred" to dziennik, którego autorem jest dziennikarz, Rafalski. Zbieżność zawartych w tekście osób, wydarzeń i sytuacji na pewno nie jest przypadkowa, aż się prosi o utożsamienie Rafalskiego z Ziemkiewiczem, a „Zgreda" z czymś na kształt pamiętników publicysty „Rzeczpospolitej". I trochę pewnie tak jest, choć autor broni się przed tym i ostrzega przed takim pójściem na skróty w rozumieniu książki.
Czy jest to najlepsza książka Ziemkiewicza? Ciężko powiedzieć. Bo trudno porównać „Zgreda" z „Polactwem" albo „Michnikowszczyzną", to zupełnie inne książki, napisane zupełnie w innym celu. Ale wierni czytelnicy Ziemkiewicza odnajdą i coś z klimatu tamtych pozycji. Bo publicyście „Rzepy" włącza się czasem – jak sam to nazwał – specjalny bieg, który ja roboczo nazwałem freestylem. Ci, którzy chcą znaleźć napisaną klarownym językiem ocenę Polski i jej społeczeństwa, nie zawiodą się. W książce dostaje się – często w krótkich, felietonowych wręcz opisach – „Krytyce Politycznej", rządzącym naszym krajem, trzeciej RP, ale także Kościołowi i środowisku prawicy. Jeśli miałbym już porównać „Zgreda" z którąś z dotychczasowych publikacji Ziemkiewicza, to z „Ciałem Obcym", z czym pewnie i sam autor by się zgodził. Tam – bohater negatywny, zagubiony w swoim życiu i niestabilny emocjonalnie Piotruś Pan. Tutaj – ustabilizowany, mający bardzo afirmatywny stosunek do życia Mężczyzna. Przez duże M.
Napisałem w tytule przewrotnie 'pochwała normalności', ale tak rzeczywiście jest. Opisy i przemyślenia Rafalskiego dotyczą wszelkich dziedzin życia. Począwszy od tak prozaicznych jak walka z cukrzycą, przez kontakty z rodziną, Bogiem i Kościołem, na filozoficznych (często egocentrycznych, ale taka rola pamiętnika) rozterkach bohatera skończywszy. We wszystkim co dotyczy życia i co opisuje Rafalski, przebija się normalność. Normalność polegająca na tym, że można się cieszyć z faktu posiadania dzieci i modlitwy przy ich łóżkach gdy te śpią, że każda sytuacja w życiu jest jakimś wyzwaniem, że człowiek potrafi odnaleźć siebie poprzez relacje z innymi... W tych wszystkich opisach Rafalskiego jest ukryta filozofia. Często bardzo prosta i jasna, oparta na 'chłopskim rozumie' i nieskomplikowanych zasadach , ale da się ją zauważyć. Cytatów podawał nie będę, nie chcę psuć zabawy czytelnikom. Tak, zabawy, bo są także i wesołe fragmenty, jak choćby kapitalne dialogi córek Rafalskiego.
„Zgred" pisany jest w okresie lutego, marca i kwietnia 2010 roku. Akcja pamiętnika – powieści bardzo mocno przyspiesza pod koniec książki. Dziennik kończy się tuż po katastrofie smoleńskiej, której przeżywanie Rafalski bardzo emocjonalnie i niezwykle barwnie opisuje. Zresztą język – jak zawsze u Ziemkiewicza – jest świetny i dosadny, okraszony nielicznymi wulgaryzmami, które doskonale oddają wzburzenie autora przy konkretnych sprawach.
Pisanie recenzji zobowiązuje także do szukania wad, choćby miała być to dziura w całym. Jedyne co może przeszkadzać (co jednak wychwycą tylko wierni czytelnicy Ziemkiewicza), to powtarzanie pewnych tez, założeń i schematów, które można znaleźć w poprzednich książkach publicysty, a zwłaszcza w wydanym ostatnio wywiadzie – rzece „Wkurzam Salon".
Ale tak jak pisałem – to szukanie dziury w całym, bo książkę czyta się bardzo przyjemnie, do tego zachęca ona do przemyśleń i każe zastanowić się – a co tam, uderzmy w ton patetyczny – nad sensem istnienia, nad rolą naszego życia, nad tym co jest w nim tylko złudzeniem, a co faktycznie ważne i istotne. „Zgreda" warto przeczytać, choćby po to – cytując ojca Rafalskiego – żeby wiedzieć, że w życiu trzeba orać. Ziemkiewicz przez swojego bohatera pokazuje jak to się robi.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/112921-pochwala-normalnosci-czyli-zgred-rafala-ziemkiewicza-w-tych-wszystkich-opisach-rafalskiego-jest-ukryta-filozofia
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.