To Komsomolskaja Prawda, czyli g... prawda. Nic więcej. I może się okazać, że innej prawdy już nie będzie
opublikowano: 28 stycznia 2011 roku, 11:28 | ostatnia zmiana: 3 sierpnia 2011 roku, 16:37
AP Photo/RIA-Novosti
Wszyscy zainteresowani wyjaśnieniem przyczyn tragedii pod Smoleńskiem, nieważne czy pod postacią katastrofy czy zamachu, wciąż oczekują prawdy – tej jedynej czy po prostu najwygodniejszej. Pojęcie prawdy każdy inaczej postrzega, nie dziwi więc, że bywa ona często zaskakująca.
I któż inny mógłby nam ową prawdę najprawdziwszą zaserwować, jak nie gazeta, która prawdę ma wpisaną w tytuł. Komsomolskaja Prawda ma monopol na prawdę i jej prawda jest „najmojsza", bo gazeta sympatyzuje z Putinem a to już wystarczające referencje i prawo do monopolu na jedyną rację.
I w tej putinowskiej gazecie czytamy oto, że katastrofie pod Smoleńskiej winna jest jakaś tajna instrukcja. Instrukcje tajne mają to do siebie, że są one skrywane przed oczami zwykłych śmiertelników i wiedzą o nich pojedyncze osoby, do tego upoważnione stosownymi klauzulami. Oczywiście cokolwiek udowodnić na ich podstawie jest bardzo trudno, wręcz niemożliwe. Ale przekaz idzie w świat.
Nikt dotąd nie wiedział o istnieniu tej tajnej klauzuli, ale do czasu. Na tym świecie nic nie jest tajne na zawsze. Otóż znalazł się jakiś polski dziennikarz, który nie tylko wiedział o istnieniu tej instrukcji, ale wręcz znał jej tajną treść. Musiał być to zatem dziennikarz z klauzulą.
Dziennikarz ten zresztą też jest tajny, co jest sprawą oczywistą, bo żadna gazeta nie będzie palić własnego informatora. Oczywiście, jest także możliwość konfabulacji, że rosyjska gazeta tego dziennikarza sobie wymyśliła i przypisała mu „puszczenie farby", ale znając jakość i moralność niektórych polskich dziennikarzy, wierzę, że gazeta nie musiała tego robić.
Cóż zatem zawierała tajna instrukcja? Ponoć zawierała tajny zapis, który mówił iż samolot mógł odlecieć na zapasowe lotnisko tylko za zgodą „głównego pasażera". Tajna instrukcja nie wyjawia, kto w przypadku Tupolewa był głównym pasażerem, jednak wypada się domyślać, że był to Prezydent RP.
Tylko on się mógł na to zgodzić. Samolot jednak nie odleciał na zapasowe lotnisko, lecz podjął próbę lądowania, zakończoną katastrofą. Wniosek jest jasny. Nie było zezwolenia na lot w kierunku zapasowego lotniska, a zadecydował o tym „główny pasażer". Kto jest winny śmierci 96 pasażerów TU-154M? Oczywiście „główny pasażer".
Nie znam się na tajnych instrukcjach ale znam się trochę na takich mechanizmach i znam się na taktyce działania Rosjan. Taka instrukcja pewnie w ogóle nie istnieje, ale istnieje za to w Polsce wystarczająca ilość pożytecznych idiotów, którzy w tę tajną bajkę uwierzą i całkiem jawnie powieszą psy na Lechu Kaczyńskim. To spowoduje całkiem jawny odwet ze strony osób broniących czci śp. Lecha Kaczyńskiego i ogień zostanie podsycony.
A Władimir i Dmitrij siedzą sobie przy tym płonącym kominku, zwanym Polską i ogrzewają się przy nim, czując przemożną satysfakcję. Chcieliście znać prawdę? Już ją poznaliście. To Komsomolskaja Prawda, czyli g... prawda. Nic więcej. I może się okazać, że innej prawdy już nie będzie. A jak będzie, to także tajna, jak ta tajna instrukcja.
kategorie: Media Polityka
tagi: Miedwiediew Putin
Komentarzy: 23
Prawda!
Gdyby już w 1943 roku istniała tak "rasa" jak "młodzi,wykształceni",to pewnie już wtedy ogłoszono by,że do katastrofy pod Giblartarem doszło wskutek nacisków głównego pasażera,a samolot wogóle nie powinien startować.Okazuje się zatem,że wraz z postępem w rozwoju mediów,można coraz łatwiej wcisnąć ludziom każdą głupotę.
Oczywiście chodzi o "taką rasę" - przepraszam za literówkę.
Stawiam dolary/euro/jeny (byle nie kopiejki) przeciwko orzechom :-) ,że ta instrukcja była AŻ tak TAJNA ,że o jej istnieniu nie wiedział ani śp. prezydent prof. Lech Kaczyński ,ani nawet gen. Błasik ,ani tym bardziej pilot Protasiuk .
Panie Piotrze, nawet gdyby istniała taka instrukcja, że prezydent decyduje o odejściu na zapasowe lotnisko, to nie wyjaśnia przyczyn rozbicie się samolotu. Bo jak jest alternatyw dwie albo cztery /jak mówią biegli w piśmie/, to którąś trzeba wybrać, a pilot i tak ma ostatnie słowo, bo zależy wiele od ilości paliwa. W stenogramach jest na ten temat słów parę. Nic dziwnego, że Prezydent miał prawo decydować o locie do Moskwy, Witebska ,czekania w powietrzu lub powrocie do Warszawy, przecież w takich sytuacjach zawsze ktoś decyduje
Taak... Lenin wiecznie żywy a w Polsce nigdy nie zabraknie rusofilnych dziwek które z radością przyjmą każdą konsomolską "prawdę"...
No i jasne-wszystko tajne,przed czytaniem spalić.
Ten "polski dziennikarz" to MUSIAŁ BYĆ z Gazery Wybiórczej!!!
Komsomolska Prawda teraz króluje na Facebooku .Podobno mają się 3 lutego polscy komsomolcy zmówić na akcję ,,Niet dla Smoleńska,,.Polacy właśnie wtedy piszmy tam .Niech komsomolcy wiedzą że jeszcze ,,Nie zginęła ,,!
Wycięliście tekst z pod zdjęcia więc go podaję: "Wiesz Wladek, w Polsce uwierzyli już we wszystko. Brzuch mnie boli ze śmiechu! Masz jeszcze jakieś fajne pomysły? - Ano mam - powiemy o Smoleńskim zamachu i damy sprawców, kilku Czeczenów powinno wystarczyć."
łatwo nas skłócic , nie dajmy sie , rosja to nie przyjaciel naszego kraju, rosja zawsze chciała byc hegemonem a nie partnerem w naszych relacjach , nie dajmy sie skłocić prymitywnym acz sprytnym sowietom
Ten dziennikarz to zapewne Żakowski albo śmieszny Nawrocki
Pozdrowienia dla Pana!!!
Panie Cybulski! Takie bzdurne rozwazania, to moze w Legnicy i uchodza, ale na tym forum, Pan sie po prostu kompromituje. Dowodzi Pan na wlasnym przykladzie, ze w Polsce istnieja "pozyteczni idioci" i nie ma takiej bzdury, ktorej Pan nie poprze, zeby tylko ratowac honor PiSu i jego ludzi. Zenada!
Dobrze Panie Stary Pisowiec, że Pan się nie komprmituje
Ja jestem mlody pisowiec.
Jesteś widocznie niskiej rangi funkcjonariusazem,wtróbko,bo nie stac cię na najprostszy nawet logiczny wywód potwierdzający rzekomą kompromitację autora.Osobiście czuję się urażony i zlekceważony jako uczestnik tego portalu,że do indoktrynowania i mendzenia desygnuje czerska tak miernie przyuczonych obszczekiwaczy.Terminuj na onecie,przynajmniej do wyborów.
Co sie czepiasz? Ja tylko mowie, co mam na watrobie, pardon, watrobce.
No to uważaj,by się marskość nie wdała.
Tajnym dziennikarzem może być na przykład ten pan: "(..)Wacław Radziwinowicz – dziennikarz „Gazety Wyborczej” w wywiadzie dla „Nowej Gaziety” poinformował Rosjan, że „gdy polski pilot odmówił lądowania na lotnisku w Tibilisi, powołując się na ekstremalnie trudne warunki, Kaczyński krzyczał na niego i straszył, a potem był wielki skandal, że pilot nie zastosował się do nakazu prezydenta. Pilot został wyrzucony ze służby i powrócił dopiero za czasów premiera Tuska. Nad Smoleńskiem mogło się zdarzyć właśnie coś takiego”.
Całość tu: http://niepoprawni.pl/blog/394/anatomia-dezinformacji-cz1-aleksander-scios
A może jest jeszcze inna prawda? http://blogmedia24.pl/node/43477 Free Your Mind, "Z punktu widzenia zamachowca"...
"To Komsomolskaja Prawda, czyli g... prawda. Nic więcej. I może się okazać, że innej prawdy już nie będzie " jest Pan w błędzie. Będzie jeszcze "Tuska prawda"
Nie przegap
- Przywrócili nad stocznię imię komunistycznego zbrodniarza, twórcy systemu nienawiści. Ale są ludzie, którzy protestują. ZDJĘCIA!
- Poufne informacje KNF o SKOK-ach trafiły do mediów. "Czy mamy do czynienia z przekazaniem poufnych informacji mediom przez przedstawicieli KNF?"
- Nasz wywiad. Krzysztof Szczerski: Potrzebujemy, by Polska wstała z kolan ws. śledztwa smoleńskiego
- Ważny sojusznik sprawy smoleńskiej. McCain jest jednym z najtrzeźwiej patrzących na Rosję i Putina polityków
- 100 lat temu zmarł Bolesław Prus - jeden z największych polskich pisarzy, do dziś aktualny. Jego "Lalka" to powieść genialna
- Wicepremier Węgier: "Korporacje wywoziły ogromne pieniądze, większe niż wynikało z zasady zysku. Tak traktuje się kolonie"