O wizycie Hanny Gronkiewicz-Waltz na warszawskim Wilanowie zrobiło się głośno po publikacji "Naszego Dziennika" w tym temacie. Przypomnijmy - prezydent Warszawy nie chciała zapłacić pięciu złotych za bilet wstępu.
Ci, którzy nie do końca wierzyli informacjom "Naszego Dziennika" bądź mieli nadzieję, że za prezydent stolicy podał się ktoś inny, muszą się jednak rozczarować. Warszawski serwis "Gazety Wyborczej" opisują całą sprawę, zapytał o nią rzecznika stołecznego ratusza.
Gronkiewicz-Waltz miała, według relacji rzecznika ratusza, gościła - prywatnie - znajomych z zagranicy. Okazało się jednak, że brakuje im jednego biletu, a kolejka przy kasach była naprawdę długa. Jak pisze "GW" - prezydent
Nie awanturowała się o pięć złotych, wystąpiła w imieniu tłoczących się oburzonych, którym psuje się nastrój zwiedzania, stawiając dodatkowe bariery przed wejściem do ogrodów, wysyłając ludzi do automatu z biletami. Zachowała się jak dobry gospodarz, który widzi problem i na gorąco stara się go rozwikła
- oznajmił rzecznik Bartosz Milczarczyk.
Prezydent oburzyła się tak mocno, że postanowiła poinformować o całej sprawie ministra kultury.
Niedługo po wyjściu prezydent poinformowała o funkcjonowaniu Muzeum i zasadach, które wprowadzono tam wobec zwiedzających ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego, któremu Wilanów podlega
- oznajmił Milczarczyk.
A więc jednak całą historię da się obrócić w akt oddania i współczucia rządzącej stolicą.
lw, gazeta.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/158711-wyborcza-na-pomoc-gronkiewicz-waltz-prezydent-nie-zaplacila-za-bilet-bo-ujela-sie-za-stojacymi-w-kolejce-zachowala-sie-jak-dobry-gospodarz
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.