Wałęsa, Walentynowicz, Gwiazda, ks. Jankowski. "Tamten strajk na zawsze będzie symbolem początku rozpadu obozu komunistycznego"

Objawiany co jakiś czas strach Lecha Wałęsy o to jak zostanie oceniony przez historię oraz jego chorobliwy egotyzm chętnie wykorzystują tzw. mainstreamowe media do mącenia nam w głowie na temat sierpnia 1980 roku.

Tamten strajk w Stoczni Gdańskiej na zawsze będzie symbolem początku rozpadu obozu komunistycznego. Dlatego jest tak ważny dla dziejów świata i oczywiście samej Polski. Dziś, po ponad 30 latach, próby tworzenia nowych bohaterów tamtego zrywu mogą tylko zmierzać do deprecjonowania tego wyjątkowego okresu – jedności społeczeństwa polskiego wobec komunistycznego totalitaryzmu.

Dobrze, że wreszcie sam Wałęsa, sprowokowany przez Henrykę Krzywnos, wycyfał się z roztrząsania spraw już od dawan ustalonych. Nikt, kto wtedy uczestniczył lub uważnie obserwował wydarzenia w Gdańsku, nie miał wątpliwości, że Lech Wałęsa był przywódcą strajku i mimo swojej zgrzebności i pokrętności – miał w sobie charyzmę odpowiednią na tamte czasy. Ona byłą jego siłą i siłą tego strajku. Ale Wałęsa był niesiony przez ludzi i bez ich entuzjazmu nic by nie znaczył. Jeszcze tylko dwie lub trzy osoby można, obok Wałęsy, uznać za charyzamtyczne dla tego strajku, bo bez nich ten zryw nie byłby tym, czym go zapamiętaliśmy.

Bez Anny Walentynowicz, Andrzeja Gwiazdy i ks. Henryka Jankowskiego trudno zrozumieć Sierpień '80, bo one, tak właśnie jak Wałęsa, przekazywały światu tę nowinę o jedności społeczeństwa w sprzeciwie wobec władzy komunistycznej. Nie umniejsza to oczywiście zasług wielu innych, jak choćby Bogdana Borusewicza, ale oni nie stali się bohaterami wyobraźni narodu, tak jak te cztery charyzmatyczne nazwiska.

Jerzy Kłosiński

redaktor naczelny "Tygodnika Solidarność"

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych