Biznes się kręci a etyki brak. "Czas kryzysu wiąże się z pęknięciem „bańki obojętności” i przyzwolenia na nieuczciwe czy nierzetelne postępowanie"

fot. sxc.hu
fot. sxc.hu

Czy w bankowości jest jeszcze jakakolwiek etyka, czy być może zastąpiona została ślepą pogonią za zyskiem? Niestety obserwacja wskazuje na to drugie. Czy to ten brak etyki spowodował kryzys? Wszystko wskazuje na to, że tak. O tym dziś na wGospodarce.pl pisze prof. Małgorzata Zaleska.

Etyka z greckiego oznacza „zwyczaj”, a uczciwe zasady postępowania budujące zaufanie to z pewnością dobry zwyczaj. Nietrudno zauważyć, że bez zaufania działalność banków nie byłaby możliwa. Dwa podstawowe produkty bankowe – lokowanie wolnych środków finansowych i pożyczanie są bowiem oparte na zaufaniu. Zaufanie, jak i wiarygodność oraz reputację banki budują latami. Pamiętać należy także, że odbudowa zaufania i reputacji trwa dłużej niż ich utrata. Uwzględniając perspektywę długoterminową, można więc stwierdzić, iż bez przestrzegania podstawowych zasad etycznych nie da się osiągnąć sukcesu w bankowości.

Pani prof. Zaleska sądzi, iż kryzys, choć fatalny w skutkach, może doprowadzić do swoistego odrodzenia w bankowości, oczyszczenia ze złych praktyk.

Warto podkreślić, iż jedną z niewielu dobrych stron kryzysów finansowych jest swoiste katharsis, czyli z greckiego „oczyszczenie” po latach nieuczciwego postępowania przez niektóre banki. Można wręcz stwierdzić, że czas kryzysu wiąże się z pęknięciem „bańki obojętności” i przyzwolenia na nieuczciwe czy nierzetelne postępowanie.

Czy reguły i etykę w biznesie i bankowości da się przywrócić? O tym przeczytacie dziś wGospodarce.pl!

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych