"Tak nachalnej propagandy od końca PRL nikt w Polsce nie widział"
- kpi na łamach "Newsweeka", w ogromnym tekście poświęconym telewizji Republika, Rafał Kalukin. To na swój sposób zabawne bo o propagandzie wypowiada się były wieloletni dziennikarz "Gazety Wyborczej" od której konserwatyści mogliby się wiele nauczyć o zasadach organizowania nagonek i umiejętnościach głaskania ulubieńców.
Kalukin ze swadą człowieka, któremu fakty są niepotrzebne do wyciągania wniosków, atakuje twórców nowej stacji, a wszystko podlewa sosem wymysłów o rzekomych konfliktach w środowisku konserwatywnym. Trudno mu widocznie zrozumieć, że media niezależne to nie żaden wspólny kołchoz, ale wspólnota wolnych środowisk. I to, że ktoś coś robi samodzielnie, a ktoś inny w tym czasie zajmuje się czymś innym, nie jest świadectwem żadnej wojny ale po prostu dowodem mądrości i rozwoju.
Ale co tam fakty. Jak bardzo jest od nich oderwany Kalukin i "Newsweek" niech świadczy następujący cytat z jego tekstu:
Niewiele też nowego płynęło z oburzania się na akcję "Orzeł może", którą na Dzień Flagi wypichcił prezydent Komorowski do spółki z "Wyborczą" i Trójką. Prawicowe portale grzały temat od dobrych dwóch tygodni, ale teraz po dawno zjedzonym czekoladowym orle nie zostały nawet okruszki. Temat jednak ciągle powracał.
Cóż, oto właśnie różnica między solidnym dziennikarstwem "prawicowych portali" a propagandą "Newsweeka" i Kalukina. Otóż "prawicowe portale" nie oburzały się, ale uczestniczyły w powszechnym śmiechu jaki w związku z tą kuriozalną akcją przeszedł przez Polskę.
Ale przede wszystkim:
1. czekoladowy orzeł nie został dawno zjedzony
2. czekoladowy orzeł nie został bowiem w ogóle zjedzony
3. w związku z powyższym po czekoladowym orle nie mogły zostać żadne okruszki
Skąd to wiemy? Bo sprawdzamy fakty. I mamy piękne zdjęcie, świeżutkie, pokazujące owego czekoladowego mrówkojada stojącego w holu radiowej Trójki. Widać je powyżej.
Faktycznie, "tak nachalnej propagandy od końca PRL nikt w Polsce nie widział". Wystarczy elementarna konfrontacja z faktami by z artykułów "Newsweeka" nie zostały nawet okruszki. Podobnie zresztą jak z obietnic "Wyborczej", Trójki i Komorowskiego, że uczestnicy akcji "Orzeł może" zjedzą na końcu wspólnie owego czekoladowego mrówkojada. A figa, nawet polizać im nie dano! Od przeżerania Polski są dziś inni, starannie wybrani.
gim
Zachęcamy do odwiedzenia naszego Sklepiku.pl ,gdzie do nabycia są m.in:"Historia PRL. Tom 1. 1944 - 1945. Wielka kolekcja 1944 - 1989"
Praca Zbiorowa
"Historia PRL" to unikalna seria 25 tomów przedstawiająca dzieje Polski w latach 1944-1989. To przewodnik po zjawiskach, tematach polityczno-społecznych, kulturze, partyjnych świętach, znanych postaciach, modach, absurdach, kultowych przedmiotach lat przypadających na okres PRL-u. Kolekcja ma atrakcyjną formułę graficzną. Jest bogato ilustrowana zdjęciami, grafikami, oraz dokumentami z tych czasów. Dla wielu czytelników lektura serii będzie sentymentalną podróżą do czasów dzieciństwa i młodości.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/157601-faktycznie-tak-nachalnej-propagandy-od-konca-prl-nikt-w-polsce-nie-widzial-czyli-po-czym-naprawde-nie-zostaly-nawet-okruszki
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.