Krzysztof Kłopotowski dla wPolityce.pl o 10/04: Nadzieja umrze ostatnia. "Większość Polaków dopiero musi dorosnąć do własnego państwa"

opublikowano: 10 stycznia 2011 roku, 10:44 | ostatnia zmiana: 3 sierpnia 2011 roku, 16:37

PAP

Dziewięć miesięcy po katastrofie smoleńskiej to dosyć czasu, by coś się urodziło. I owszem, urodził się drugi obieg wydawniczy, jak za schyłku PRL, ale tym razem w internecie. Ma prasę codzienną, jak ten portal, blogi, portale społecznościowe, nawet filmy na dvd i w YouTube. Natomiast "na powierzchni" utrzymuje się i rozwija "Gazeta Polska", "Rzeczpospolita" oraz "Radio Maryja" i Telewizja Trwam, w dziedzinie mediów niezależnych od establishmentu. Tego wtedy nie było. Wentyl bezpieczeństwa, czy kocioł pod parą?

Redakcja wPolityce poprosiła o refleksję po 9 miesiącach od notatki (patrz niżej) w Salonie24 dzień po katastrofie smoleńskiej. Napisałem wtedy m. in.:

"Dziedzicem Lecha może być Jarosław, jeśli tylko zostanie tym, kim w gruncie rzeczy jest - mężem stanu. Ten wstrząs może go odmienić, dodać ciężaru wewnętrznego i dystansu, które tracił w często niepotrzebnych sporach. Będzie musiał teraz wchłonąć swoją drugą połowę, nieco bardziej umiarkowanego i ciepłego ducha swego brata, aby zostać człowiekiem pełnym i politykiem dojrzałym. Mężem stanu także dla większości wyborców. Oczywiście to wcale nie musi się wydarzyć. Jesteśmy na krawędzi. Na którą stronę to wszystko się przechyli?"

Jarosław Kaczyński spełnił takie oczekiwanie tylko w trakcie prezydenckiej kampanii wyborczej, by potem zmienić ton. Nie będę uczył szewca buty robić, ani też oceniać skuteczność strategii tak wytrawnego polityka. Myślę, że liczy na wstrząs gospodarczy, który obudzi zwolenników Platformy Obywatelskiej aż przekażą mu władzę. Może mieć rację.

Pamiętam końcówkę PRL i widzę spore podobieństwa z dzisiejszą atmosferą: Ten sam triumf propagandy rządowej nad rzeczywistością, "zapisy" cenzorskie w mediach na pewne nazwiska, rosnąca góra długów państwa, konformizm większości intelektualistów, ogłupienie mas ale także wyspy wolności umysłowej tym razem o znaczenie większym zasięgu, aniżeli wtedy.

Wbrew nadziei, katastrofa smoleńska nie stała się ozdrowieńczym wstrząsem. Znaczy to, że większość Polaków, w tym część elity władzy i umysłu, dopiero musi dorosnąć do własnego państwa. Połowa narodu uznała rok 2010 za udany. Czy mamy do czynienia z podplemieniem idiotów w naszej zbiorowości?

Trzeba im przypomnieć:

1.Zgon wielkiej części elity patriotycznej najwyższego szczebla, łącznie z dowództwem sił zbrojnych,

2. oddanie przez rząd śledztwa w tej sprawie Rosjanom, choć niecałe dwadzieścia lat temu wyszły stąd wojska rosyjskie zostawiając na miejscu "przyjaciół" a zabierając ich "teczki",

3. Powódź,

4. Grożąca katastrofa finansów publicznych aż zmusiła rząd do podwyżki VAT i zamachu na emerytury,

5. Dziwny kontrakt gazowy z Rosją,

6. Blokada wejścia do gazoportu w Świnoujściu przez Niemcy, jakby w zmowie z Moskwą, żeby utrzymać naszą zależność od rosyjskiego gazu.

7. Klęska polityki wschodniej. Zaiste, lista radości idioty z kondominium.

Miałem nadzieję jeszcze kilka lat temu, że "Wesele" i "Dziady cz. III" można będzie odesłać do archiwum pamiątek po nieszczęściach. A tu wszystko się zgadza: "Takie granie, takie granie, takie ich chyciło spanie...", "Plwajmy na tę skorupę..." Cóż, niech nadzieja umrze ostatnia.

Zapis z 11 kwietnia 2010:

Całopalenie elit to narodowa klątwa Polaków. Powstanie Warszawskie, Katyń Pierwszy, Katyń Drugi ... Widzę ciągłość, bo jeśli w coś "wierzę", to w metafizykę historii. Gdy rosyjski premier i były (?) oficer KGB przekazuje nam opodal Katynia zwłoki polskiego prezydenta, ciarki chodzą po plecach.

Do katastrofy pod Smoleńskiem nie doszłoby, gdyby nie polityka historyczna braci Kaczyńskich. Zapragnęli takiej Polski, jakiej miało już nie być. To było powodem wściekłego na nich ataku. I tak po nitce dochodzimy do kłębka - dwie osobne uroczytości sprowokowane przez Rosjan jakby celowo, żeby jeszcze bardziej poróżnić Polaczków. Pierwsza uroczystość zakończona kolejnym sukcesem rosyjskim popieranego przez Moskwę premiera. Druga - śmiercią naszego prezydenta. Nie, nikogo nie oskarżam. Widzę fatum.

Lech Kaczyński i Jarosław chcieli odrodzić i poprawić II Rzeczpospolitą pod postacią IV. Nie łudźmy się tym, że zdobyli władzę. Na ich radykalny program nie było wtedy narodowego przyzwolenia, już nie mówiąc o zgodzie większości elit politycznych, intelektualnych, miedialnych. Wtedy to nie mogło się udać. Czy tragiczna śmierć wielu z najlepszych Polaków pod Smoleńskiem stanie się więc zaczynem odrodzenia?

Pod pałacem prezydenta otoczonego przeogromnym tłumem w odświętnej żałobie, nie mogłem oddać hołdu Panu Prezydentowi i Zmarłym. Kilkadziesiat metrów dalej, na placu Piłsudskiego było dość miejsca. Jednak nie podszedłem do krzyża papieskiego. Dopiero pod spuszczoną do połowy masztu flagą przystanąłem dla krótkiej modlitwy. Zdarza mi się w chwilach wielkiego wzruszenia odmówić "Ojcze Nasz" i "Zdrowaś Mario", jak nauczył mnie kościół, z którym jestem w osobistym sporze. Jednak właśnie tak w polszczyźnie wyraża się więź metafizyczna. To jest moja kultura, moja forma, do której ciągle wracam po odlotach kosmopolitycznych.

Ostatni raz odmówiłem te słowa na tym miejscu pięć lat temu, kiedy odszedł Papież. Mówili, że tamta śmierć pozostała niezagospodarowana. Nie mogło być inaczej, skoro zabrakło punktu krystalizacyjnego nie tyle dla emocji, ile dla działania. Dlatego nie śmierć, ale pierwsza pielgrzymka papieska stanowiła przełom. 2 czerwca 1979 roku przyszliśmy na plac Zwycięstwa, żeby się zobaczyć i policzyć. Po kilku dniach on wrócił do Watykanu, lecz był zwornikiem nadziei, bo mogł nas wspomagać ze swej potężnej pozycji międzynarodowej. Reszta jest historią. Kiedy jednak odszedł, nie zostawił dziedzica.

Natomiast śmierć prezydenta Lecha Kaczyńskiego może być wydarzeniem na miarę pierwszej pielgrzymki papieskiej. Wstrząśnięci Polacy wyszli na trasę konduktu pogrzebowego aby się zobaczyć i policzyć. Przecież to się przełoży na głosy. Zmarły zostawił bowiem następcę. Aż boję się o tym pisać, bo łatwo zmarnować coś niezręcznością. Lecz zaryzykuję. Dziedzicem Lecha może być Jarosław, jeśli tylko zostanie tym, kim w gruncie rzeczy jest - mężem stanu. Ten wstrząs może go odmienić, dodać ciężaru wewnętrznego i dystansu, które tracił w często niepotrzebnych sporach. Będzie musiał teraz wchłonąć swoją drugą połowę, nieco bardziej umiarkowanego i ciepłego ducha swego brata, aby zostać człowiekiem pełnym i politykiem dojrzałym. Mężem stanu także dla większości wyborców.

Oczywiście to wcale nie musi się wydarzyć. Jesteśmy na krawędzi. Na którą stronę to wszystko się przechyli?

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: Kaczyński Jarosław Kaczyński Lech Smoleńsk

Komentarzy: 102

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110110&typ=po&id=po15.txt

Zgłoś nadużycie

http://www.wpolityce.pl/blog/post/5911/Solidarnosc_Anno_Domini_2011___Media_glownego_nurtu_maja_to__co_Bog_dal_kiedys_Adamowi___przywilej_nazywania_.html

Zgłoś nadużycie

Jarosław Kaczyński w PiS pozostaje sam. Wyrzucił wszystkich, po wszystkich przegranych wyborach. Sfrustrowany, zapowiedział wyrzucenie z partii wnuczka Joachima Brudzińskiego, który narodzi się dopiero za dwa lata! Czasem, w chwili wzburzenia, prezes wyrzuca i siebie. Potem w Magdalence, mateczniku wszystkich spiskowców, sam ze sobą negocjuje powrót.

Zgłoś nadużycie

Kubo, przykro mi to pisać, ale jesteś tą częścią społeczeństwa, która po ostatnich wyborach do Sejmu zidiociała. Być może też równie często grasz w piłkę nożną. Ta gra odmóżdża.

Zgłoś nadużycie

A poza tobą to wszyscy w domu zdrowi?

Zgłoś nadużycie

To oczywiście do Cuby.

Zgłoś nadużycie

za to otuszcza

Zgłoś nadużycie

matołku!

Zgłoś nadużycie

Na Kube!

Zgłoś nadużycie

Na Kube!

Zgłoś nadużycie

Cuba chyba z Kuby wczoraj wróciłeś i GW się naczytaleś?

Zgłoś nadużycie

Dzisiaj usłyszałam ,że II Rzeczpospolita trwała 20 lat i 310 dni a III do 10 kwietnia 10r także 20 lat i 310 dni. Może to jest ten zwiastun przemian, które muszą nastapić?

Zgłoś nadużycie

no nie wiem czy stawianie Rzeczpospolitej w jednym szeregu z mediami Rydzyka i agitkami politycznymi spodoba się jej dziennikarzom. tak czy inaczej, nie damy się oszukać Kaczyńskiemu, to już jest koniec i wasza modlitwa o kryzys dla Polski mnie w tym utwierdza. nikt przytomny nie zaglosuje na pis jesteście skazani na wymarcie

Zgłoś nadużycie

To chociaż podpisz się, no np. Radek (dorżniemy watahę), a może Donek (wyginiecie jak dinozaury)

Zgłoś nadużycie

gość (2011-01-10 12) Z czego będziecie żyć, jeśli my wymrzemy?

Zgłoś nadużycie

Panie Kłopotowski nic dodać ni ująć. Bardzo przejrzyście i trafnie zdiagnozował Pan obecną sytuację. Pytam tylko, skąd w Polsce tylu zdrajców, ludzi myslacych tylko o swojej kieszeni, sprzedawczyków i zakłamańcow. Żyć się nie chce w takim kraju, a jednak kocham mój kraj i pomimo tu zostanę ,zeby walczyć z tą tępotą

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

spoko juz czesc pisowska dorosla a propos slyszalam ze pod palacem ma byc rozegrany dzis bieg na 100 m z pochodniami

Zgłoś nadużycie

W słowniku inteligentnego człowieka brakuje słów aby Waszą (zwolenników salonu) głupotę określić...

Zgłoś nadużycie

tja, powiedzialbym, Klopotowski ma olbrzymie problemy z Polska, z panstwem polskim, z Polska Niepodlegla. Nie ma pojecia co z tym balastem zrobic i jak sie jego pozbyc.

Zgłoś nadużycie

Na ktora strone sie przechyli? Wszyscy musza bezwarunkowo poprzec PiS i JK. Wszyscy, ktorzy tego nie robia, likwiduja Polske. Jedni z oglupienia, nie wiedzo o tym, inni z oportunizmu, jak np. Autor, jezeli wlasnie JK nie poprze.

Zgłoś nadużycie

i tak nikt z salonu problemy nie zrozumie chyba ze polityka wyda im "niezbędnik inteligenta"

Zgłoś nadużycie

proszę Ewki-nie żartuje się z żałoby, chyba,że z Twojej żałoby za paznokciami

Zgłoś nadużycie

ewa jest od adasia. Polakzercy po sniadaniu.

Zgłoś nadużycie

"Nie uczyć człowieka dojrzałego to marnowanie człowieka. Uczyć człowieka niedojrzałego to marnowanie słów" - Konfucjusz. I to by było wszystko na ten temat.

Zgłoś nadużycie

Ewko! Gdy dorośniesz będziesz zdumiona,że byłaś taką idiotką.

Zgłoś nadużycie

Ale dlaczego z nami?! Dlaczego mamy razem z półdebilami i szujami, określanymi łagodnie przez Kłopotowskiego jako "idioci", pić razem to piwo i płacić ich długi?! Jeżeli ktoś nie rozumie, czym dla Polski był 04/10, to co z niego za obywatel ?!

Zgłoś nadużycie

Bezczelna baba

Zgłoś nadużycie

Bujaj się Ewka, strasznie nudna jest ta twoja śpiewka. Proponuję bardziej oryginalne wpisy. Proszę popracować nad sobą.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Panie Krzysztofie, dziękuję za ten wspaniały, mądry artykuł. 50% to elektorat hrabiego-gafy-POWSInogi Komoruska, ciemny lud, który niczego się nie nauczył. Pozdrawiam.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jak tylko przestaną okupować pałac będzie normalnie

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

JARKACZ nie musi się zmieniać on zawsze jest taki sam ,autentyczny i prawdziwy do bólu a że nie podoba się to POstkomunistycznym i z UBeczonym ŁŻEmediów to DORABIAJĄ MU I JEGO ŚP. BRATU GĘBY JAKĄ DORABIAJĄ I to jest cała prawda p. red. Co pan taki naiwny czy o drogę na KREML pyta?!!!!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jesteś Ewciu typowym przedstawicielem antypisowskiej części społeczeństwa. Czego nie jesteś w stanie zrozumieć - obśmiejesz i to jeszcze dosyć niewybrednie. Do tego też potrzeba intelektu.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Przyczyna jest prosta: to społeczeństwo jest bardzo nieodporne na zabiegi socjotechniczne i manipulację mediów. To bardzo proste wyjaśnienie...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Tak,dla połowy Polaków ten rok był udany.Przecież ich kandydat Komorowski wygrał.No,może szkoda że jakimś cudem ocalał drugi Kaczyński,ale przecież nie można mieć wszystkiego.A tak bardziej poważnie to sadzę,że duża część naszego społeczeństwa nadal żyje złudzeniem,które zakodowały im w głowach obce prawdziwej polskości media.Tragedia Smoleńska niestety nie przyniosła ogólnonarodowego przebudzenia.Co z nami będzie Rodacy ?

Zgłoś nadużycie

Jak zwykle stracimy na cale wieki niezaleznosc i samodzielnosc panstwowa, ktora jakas garstka stracencow - jak to zwykle w dziejach bywalo - bedzie usilowala przywrocic. Niewiadomo tylko czy tym razem sie to powiedzie, bo ile razy mozna tracic i odzyskiwac.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Dziekuję Panu. Patrzę na to co się dzieję i nie mogę nadziwić się Polakom. Czy naprawdę ten naród jest aż tak prymitywny, czy egoistyczny, czy może uległy, ciągle nie mogąc wyzwolić się z wpływów "przyjaciół", kiedyś od wschodu, a teraz od zachodu - myśląc "przecież nam pomagają, albo pomagali to trzeba się podporządkować"? Na przyjęciu sylwestrowym podsumowując stary rok usłyszałam mówiąc niech ten rok 2010 idzie w cholerę, że co chcesz od tamtego roku przecież on był dobry. Nic dodać, nic ująć.

Zgłoś nadużycie

@Teresa: Zgadzam się z pania.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Tak. Część społeczeństwa polskiego to "młodzi, wykształceni z wielkich miast". Druga - Polacy (nie kształcący się w TVN i GW)

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Szanowny Panie KK, ta 'ponad połowa' to zaledwie UJAWNIENI... śmiało może Pan jeszcze doliczyć parę dywizji utajnionych azorów. Nie jest to niczym niezwykłym, niezwykłe jest to, że azor zyskał głos - i to już jest bezdyskusyjnie zasługa socjalizmu (zalegalizowanej państwowej przestępczości). pozdrawiam su

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Dziękuję.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

"Większość Polaków dopiero musi dorosnąć do własnego państwa". A to co za brednie? Wiekszosc Polakow? Czyli, ze mniejszosc jest godna? Czyli dzieki tej cudownej mniejszosci jest cos takiego jak Polska, a ta wiekszosc niech sie buja w poszukiwaniu "swojego" panstwa? A tak w nawiasie, autor zalicza sie do tej szlachetnej mniejszosci, czy tez tak raczej bardziej do tej nikczemnej wiekszosci? Ja nie moge, skad takie pomysly?

Zgłoś nadużycie

Ochkarolu! Z nadmiaru seksu wypadasz z kontekstu.

Zgłoś nadużycie

Lepiej niech Pan może Karolu. Wy się nie bujacie szukając swojego państwa, tylko zawłaszczacie nam nasze. Może się pobujajcie w poszukiwaniu, byłoby miło.

Zgłoś nadużycie

"tylko zawłaszczacie nam nasze" no tak, nie wzialem tego pod uwage, WASZE. Ty chyba z glupim przez sciane sie macales, bo jakiegos racjonalnego wytlumaczenia tego NASZE nie znajduje.

Zgłoś nadużycie

Nie możesz, bo jesteś kompletnym impotentem umysłowym. Tego rodzaju schorzenie jest wrodzone i nie poddaje się leczeniu.Lepiej więc zamilknij.Nie można pleść głupstw całe życie.Ewoluuj baranie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Co do lat 70-tych, to choć byłem dzieckiem to pamiętam, że ludziom zyło się "dobrze": maluch na talon, wyjazd do Miedzyzdrojow, działka pracownicza tzn. ciepla woda w kranie. Ty mi załatwisz to ja Ci tamto i się kręciło. Mało komu to nie odpowiadało. A, że niektórym nie starczało pieniędzy do 10, no to co można było wziąć "chwilówkę". Pamiętam też naszych ówczesnych celebrytów: póżniejsze autorytety. Nic dodać, nic ująć historia się powtarza. Jak zwykle. Gdy Naród w końcu obudzi się z ręką w nocniku, czy będą musieli zginąć kolejni ludzie?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

J.Kaczyński i PIS niczego nie muszą robić, bo PO sama się skompromituje. Tylko Polski żal. Głupota dużej części społeczeństwa zamieszkującego Polskę jest aż nadto widoczna, bo wskazuje na jej małą INTELIGENCJĘ.

Zgłoś nadużycie

http://niepoprawni.pl/blog/1059/czyzby-zamach-stal-sie-tematem-tabu

Zgłoś nadużycie

Liczenie na to że PO sama się skompromituje jest bez sensu, ponieważ od dawna już, wielokrotnie się skompromitowała, i niczego to nie spowodowało u jej wyborców, którzy są prymitywnie okłamywani. Sądzę, że nie chcą wykonać minimalnego nawet wysiłku intelektualnego, żeby odkryć kłamstwa widoczne gołym okiem, bo tak jest wygodniej. Można wtedy również sobie więcej wybaczyć.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Lech Kaczyński miał wizję Państwa, która bolała łapówkarzy, pseudobiznesmenów, krętaczy, ludzi słabych i chciwych. Rząd Tuska miał jedynie wizję rządzenia bez koncepcji na Państwo i jej zmiany - zresztą widać ich owoce. Między Kaczyńskim a Tuskiem jest ogromna przepaść zarówno intelektualna jak i ideowa; Komorowskiego nawet nie ma nawet co opisywać. Szkoda, że narazie (przynajmniej medialnie) prowadzi ta "bezideowa partia"

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Zawsze w naszej historii większość płynęła z prądem jak to g...o a mniejszość pod prąd aż do momentu gdy w szambie zabrakło miejsca. Tak jest też teraz. Smutne.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Wszystko co Pan napisał to prawda. Bardzo bolesna prawda, ale prawda! Mnie ona bardzo boli. Cóż może litościwy Bóg zmiłuje się nad nami.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

"Większość Polaków dopiero musi dorosnąć do własnego państwa"

Zgłoś nadużycie

Wielu zdążyło się zestarzeć i nie dorosło. Obawiam się, że nigdy nie dorośnie, tak dobrze im umeblowano główki. Po co im Polska, co oni z tego będą mieli???

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Panie Krzysztofie, mądrze i w samo sedno. Czytam Pana na Salonie24 i jest Pan potwierdzeniem, że można się różnić, ale Polska jest najważniejsza...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

świetny artykuł !tylko taki prawdziwy a przez to pesymistyczny !zgadzam się z każdym Pana zdaniem !ale zdrajcy byli zawsze !teraz boję się o życie swoich synów ,ktorzy chcą walczyć o Polskę wolną i niezakłamaną ! czy warto było ich tak wychowywać???

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Do moderatora: dlaczego wykosil mi Pan moj wpis?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Niestety większość wykształconych z dużych miast -myśli tylko kieszenią ,to jest nieszczęście III RP.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Wspaniała, rzeczowa i mądra ocena wpuszczająca dużo tlenu do zatęchłego od głupoty. nihilizmu, zdrady, korupcji i demoralizacji polskiego grajdoła. Panie Krzysztofie, z Mickiewicza jeszcze bym dodał to: " Już czas, aby dom posporzątać ze śmieci".

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Szanowny Panie Krzysztofie W tym roku czekają nas : bankructwo państwa. wojna domowa.i wielka fala emigracji młodych ludzi do Niemiec

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

dziękuję Panu, jednak stwierdzam z wielkim smutkiem, że Polacy dali się zwieść "cudom" Tuska i Komoruska, rzeczywiście zrobili cuda, bo państwo polskie chwieje się w posadach i będziemy długo płacić za tych patałachów i zbrodniarzy.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ten rok może byc decydujący o losach Polski na całe długie dekady.Jeżeli Polacy nie obudzą się z tego błogiego letargu będzie po nas. Dzisiaj przeczytałam na jednym z portali piękne zdanie cyt; Gdy Prezydent ginie,a Naród milczy,to jest tak ,jak gdyby go nie było.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Po przeczytaniu tych pierwszych komentarzy ubeckich bydląt mam wrażenie ,ze im zaczynają puszczac nerwy. Porównajmy komentarze chołoty-wyborców POiSLD do komentarzy wyborców prawicy-ich dzielą całe lata świetlne-oczywiście na korzyśc wyborców prawicy.

Zgłoś nadużycie

Nie czytałem wszystkich, ale to Twój komentarz łamię, przyjęte na tym prawicowym portalu, zasady dyskusji. Więc się pohamuj, albo jak Ci się te zasady nie podobają to poszukaj sobie innego "audytorium".

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

to wszystko trafne moim zdaniem. Dziękuję.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Zgadzam się z autorem poza jednym - Kaczyńskiemu absolutnie nie należy sie miano "męża stanu". Już prędzej mężem stanu jest o. Rydzyk, kreator rzeczywistości poprzez stworzenie Radia Maryja, Naszego Dziennika, TV TRWAM, i Wyższej Szkoły Kultury Społ. i Medialnej. Bez o. Rydzyka Kaczyński już by w ogóle się nie liczył w polityce....Kaczyński to niedołęga, który nie potrafi zdefiniować celów PiS i ładnie je wyartykułować na użytek publiczny. Nie potrafi ładnie zdefiniować polskiego interesu narodowego w takiej formie, aby ta definicja stała się własnością publiczną. Charyzmy nie ma w nim ani za grosz, skoro tak mocno irytuje swoim wizerunkiem. Jego polityka to ciąg nieustannej chaotycznej szamotaniny. Nie potrafi wykreować oryginalnych spostrzeżeń, myśli, refleksji. Jego wypowiedzi to bezładne strzępki myśli, nie jest w stanie wygenerować całościowego, klarownego komunikatu. Gdzie tu mąż stanu? To szkodnik niszczący prawicę, a tym samym i Polskę.

Zgłoś nadużycie

Powiedziano wyżej nt. idiotów. Co to za bełkot o "kreowaniu wizerunku"?? Przygłupy i tak nie rozumieją, bo z definicji nie mogą. Ale zawsze mozna próbować. Proponuję próbować zrozumieć wystąpienia J.Kaczyńskiego i jego - spójną w każdym względzie - wizję państwa.

Zgłoś nadużycie

Proszę wskazać, gdzie tę "wizję państwa" Jarosław Kaczynski sformułował? Jedyne jego sensowne wystąpienie, jakie znam, zawierające wykładnię polityki PiS, to List do ambasadorów i europosłów. Treści tego listu PiS nie potrafił niestety rozpropagować w polskim społeczeństwie, a można było. Taki jeden list, dotyczący zresztą wyłącznie polityki zagr. Polski i spraw międzynarodowych, to stanowczo za mało jak na ugrupowanie, któremu odmawia się nawet prawa do istnienia. Powinno się sformułować jakiś manifest ideowy będący wykładnią polskiego patriotyzmu, a także wykładnią p r a g m a t y c z n e j wizji państwa i narodu. Ale w życiowym dorobku Jarosława Kaczyńskiego takiej wizji na próżno szukać.

Zgłoś nadużycie

Następny zaprogramowany przez WSI24 i GW-no. Ty potrafisz wyartykułować jedynie to, czym nafaszerują cię te antypolskie media.

Zgłoś nadużycie

Czciborze, smutna ofiaro popkultury i telewizyjnej socjotechniki weź się za naukę, bo na komentarze stanowczo za wcześnie.

Zgłoś nadużycie

Czcibor, masz całkowitą rację. Z Kaczyńskiego taki mąż stanu jak z Dody dziewica.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

OCH KAROL!!! Jak sobie radzisz z dysonansem poznawczym? Wodka? Prochy?

Zgłoś nadużycie

Czy to do mnie o tej wódce i prochach? To raczej ty nie jesteś trzeźwy, jeżeli tak bardzo ignorujesz rzeczywistość. Czy nie widzisz, że Kaczyński ten "mąż stanu" od siedmiu boleści nie jest w stanie zając publicznie stanowiska nawet w sprawie polityki finansowej rządu Tuska, a zwłaszcza przesunięcia środków z OFE do ZUS? Co to za opozycja, którą w krytyce rządzącej partii muszą zastępować dziennikarze? A przecież głos pojedynczych dziennikarzy nie liczy się tak bardzo jak stanowczy głos opozycji. To nieudolność Kaczyńskiego z powodu której głos prawicy jest niesłyszalny w przestrzeni publicznej jest jedną z przyczyn zamętu w głowach dużej części społeczeństwa, a także jego postępującej deprawacji.

Zgłoś nadużycie

http://niepoprawni.pl/blog/866/kulisy-iii-rp-zwiastun-nowego-serialu zgadzam się z autorem i pozdrawiam 100% prawdy

Zgłoś nadużycie

Panie Krzysztofie jest nas coraz więcej myślących tak jak Pan.Gazeta Polska zwiększa swoją sprzedaż z m-ca na miesiąc.Nie udało i nie uda im się zamknąć Radia Maryja mam nadzieje żei Rzeczpospolitą która odnotowała zysk ze sprzedaży.W przeciwieństwie do Wyborczej i kantującego ze sprzedażą swojego tygodnika Lisa.A wpisy tych wszystkich frustratów którzy próbują ośmieszać nasze poglądy świadczą jedynie o ich miałkości intelektualnej są bezradni na prawdziwe fakty.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

CZCIBOR-ty niedołęgo-móżdzek mamy za mały,żeby rozumiec. Co ma ojciec Dyr. do prez. Kaczyńskiego.B. prem. Jarosław Kaczyński to prawdiwy mąż stanu-dlatego miał byc zabity,bo przeszkadza chołocie ubeckiej wewnętrznej i zewnętrznej i całemu zaprzaństwu i tym wszystkim dla których polskośc to nienormalnośc-i koniec ,ty malutki móżdzku tego długo nie zrozumiesz,a może nigdy-kup sobie piwo i puśc pornola.

Zgłoś nadużycie

Nie może pić piwa. Niedawno się "zaszył".

Zgłoś nadużycie

@NIA...Nieładnie tak napadać i dawać złe świadectwo........ Jeżeli chodzi o relacje Ojciec Dyrektor-Kaczyński, to jest oczywiste, że gdyby nie o. Rydzyk i skonsolidowane wokół niego środowisko Radia Maryja, Kaczyński i PiS miałoby przynajmniej o połowę mniejsze poparcie. W konsekwencji – głosowanie środowiska RM na PiS skutkuje dodatkowymi punktami dla PiS, bo żeby nie marnowały sie głosy, głosują na PiS nawet osoby, którym bliżej jest do Marka Jurka, albo nawet do LPR. Takie sa efekty monopolu PiS na prawicy (zreszta każdego monopolu politycznego), takie sa efekty poparcia ze strony o. Rydzyka. Z tego wcale nie wynika, że Kaczyński jest sensownym liderem, tylko po prostu o. Rydzyk nie ma innego wyjścia - na bezrybiu i rak ryba....Nie swoim talentom Kaczyński zawdzięcza swoją obecną pozycje polityczną, lecz Ojcu Dyrektorowi. Ojca Rydzyka ja szanuję (uprzedzam, jestem w zasadzie nie praktykujący) bo to osoba twórcza, w odróżnieniu od nieudolnego mizeroty Kaczyńskiego.

Zgłoś nadużycie

A jakim talentom zawdzięcza wysokie poparcie jedynie słuszna partia po?? Proszę mi wytłumaczyć, bo ja nie widzę żadnego sensownego powodu dla ich poparcia. Że mają sprawnego pijarowca to wiem, co jeszcze?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

"Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmuje się za wzorce". Lew Tołstoj

Zgłoś nadużycie

Panie Klopotowski, pan sie nie zna. Trzeba poczytac prawdziwych socjologow, ktorzy badali nastroje spoleczne po ataku na wieze w 2001, czy po smierci Diany. Notowano wtedy wzrost zadowolenia poniewaz ludzie poczuli, ze sa wspolnota, narodem, wyrazajacym publicznie swoje odczucia. Z nami jest podobnie. Rozpoznalismy sie. Dowiedzielismy sie jaki naprawde byl Prezydent. Wydobylismy sie z narzucanej nam pogardy. Poznalismy swoja sile w wieku formach nowej u nas, oddolnej ekspresji. I za to kocham moj narod. Wiecej wiary! Za wczesnie bierze sie pan do analizowania. Troche cierpliwosci i pokory zycze.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

podplemię idiotów...cos w tym jest. ale ja myślę, że sondażownie kłamią! Polacy widzą znaki, wiedzą, że 2010 był strasznym rokiem. nawet jesli sa wśród nas członkowie owego podplemienia idiotów, to i oni w głebi duszy CZUJĄ po polsku. Tusk i jego obopy i cebosy to banda oszustów a nawet gorzej

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Najpiękniejszy cytat o Smoleńsku, Lechu i Jarosławie(...)Będzie musiał teraz wchłonąć swoją drugą połowę, nieco bardziej umiarkowanego i ciepłego ducha swego brata, aby zostać człowiekiem pełnym(...), po prostu piękne...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Panie Krzysztofie. Daj Boże!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jaki drugi obieg? Do diabła. Reklam Pan nie widział na tym portalu?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

To są wstrząsające słowa. Aż straszno się robi, jak okropny był miniony rok. "Na którą stronę to wszystko się przechyli?" Na tę PO stronie idiotów z kondominium, bo, niestety, ślepych, głuchych i bezmyślnych jest ogrom jeszcze.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Liczenie na to że PO sama się skompromituje jest bez sensu, ponieważ od dawna już, wielokrotnie się skompromitowała, i niczego to nie spowodowało u jej wyborców. Sądzę, że nie chcą wykonać minimalnego nawet wysiłku intelektualnego, żeby odkryć kłamstwa widoczne gołym okiem, bo tak jest wygodniej. Można wtedy również sobie więcej wybaczyć.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jaruzelski robił drugi etap reformy gospodarczej, a Tuski robią drugi etap reformy OFE, to szamba musi jebnąć choć nas wszystkich obryzga, to najbardziej śmierdzieć będą gównem zwolennicy PO co mnie bardzo cieszy!!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Panie Krzysztofie, Pan stawia problem dorastania Polaków do własnego państwa. A przecież można jeszcze inaczej, od innej strony, tak jak to postawiły Warsztaty Analiz Socjologicznych na swoim blogu: "Po co nam Polska?". I odpowiedź jest równie przykra, jak w przypadku sondażu Rzeczpospolitej. Okazuje sie, że w wielu przypadkach konieczne jest na nowo szukanie uzasadnień dla istnienia Polski, niemal jak w XIX wieku, gdy w głowach inteligentów powstawał projekt dla stworzenia Słowacji, Litwy, czy tez żydowskiej Palestyny. Po co nam Polska, gdy wystarczy Europa?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Wszystko co pan napisał to szczera prawda ,aż wstyd za resztę naszego narodu.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Myslicie, ze wasze poglady sa odmienne od Polskich mediow, bo tkwicie w waszym lokalnym mysleniu. Zastanowcie sie dlaczego wasze poglady sa przeciwne od wszystkich glownych mediow we wszystkich cywilizowanych krajach (NYTimes, Le Monde, FAZ, Guardian etc.). Jezeli zalezy Wam na Polsce, to przestancie tkwic w umyslowym zascianku, tym bardziej ze macie 'aparat/warsztat' zadziwiajaco rozwiniety.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Pan Klopotowski bredzi w niezdrowym podnieceniu.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Niestety przez dwadzieścia lat wyrosło pokolenie ,,dzieci Owsiaka,,które jest szalenie bezczelne .Zawłaszcza jak na razie z dobrym dla siebie (i Rosji)skutkiem przestrzeń publiczną.Musimy się nauczyć neutralizować tych ludzi.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Panie Kłopotowski, obecnej sytuacji politycznej, społecznej, psychologicznej, a także gospodarczej w żadnym razie nie można odnieść do końca lat osiemdziesiątych ub.w. Jest to duże nadużycie. Truizmem by było wyliczać różnice. Nie sądzę, że nieświadomie dokonał Pan tej parareli. I druga sprawa. Otóż nie bardzo rozumiem, dlaczego katastrofa lotnicza pod Smoleńskiem, miałaby być "ozdrowieńczym wstrząsem" dla społeczeństwa (?!). Bo co katastrofy zmieniają mentalność narodu? Choć się zgadzam z diagnozą, "że większość Polaków, w tym część elity władzy i umysłu, dopiero musi dorosnąć do własnego państwa". Czy Pańska kasandryczna wyliczanka nieszczęść, które mają prowadzić do zagłady , nie jest aby dużym uproszczeniem i wpadnięcie w retorykę z gatunku wieśco hiobowych?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Niestety, ale tak jest - w Polsce większość stanowią "tutejsi", a Polacy w mniejszości. Rzeczpospolita wielu "narodów".

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Przeczytajcie sobie VIVE i inne topowe pisemka z lansem i baunsem i zobaczcie jak sie OLIGARCHIA bawi z ELYTAMI show biznesu i polityki,i komu kryzys wcale nie wadzi:-))

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Advocem pkt 4 Jak latwo dziennikarze powiwelaja neolberalne opinie Leszka Balcerowicza i Adama Michnika odnosnie "zamachu na emerytury".Nic takiego nie nastapilo.Obnizenie skladki do funduszy emerytalnych wprowadzila juz dawno Szwecja,Estonia,likwiduja OFE Wegry i prawicowy FIDESZ,a kraje dawnj "15"UE nigdy nie wprowadzily takich ekonomicznych liberalnych idiotyzmow. Skladka na OFE jest dziedziczona tylko do momentu osiagniecia wieku emerytalnego.W momencie pobrania pierwszej emerytury nastepca dziedziczy FIGE Z MAKIEM:-))

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Panie Krzysztofie, znakomity komentarz. Wszystko wskazuje na to, że ok. 50% społeczeństwa zamieszkującego państwo polskie, nie wie czym państwo w ogóle jest, a jeśli nie wie, to nie należy się dziwić, że o to państwo nie zabiega. To jak ze ślepcem, trudno go przekonać do tego, że świat jest piękny. On co chwilę o coś się potyka i może polegać wyłącznie na podpowiadaczu/przewodniku. A kto obecnie w naszym kraju jest podpowiadaczem, to doskonale wiemy. Nie do końca zgadzam się z oceną Jarosława Kaczyńskiego, w części dotyczącej odejścia od "postawy" w czasie kampanii wyborczej. Jego ówczesne wypowiedzi i postawa nie przyniosły mu zwycięstwa. I to właśnie za sprawą podpowiadaczy z PJN (obecnie). Oni właśnie sprawili, że stał się "cud", tzn. Jarosław nie zwyciężył. I wszystko wskazuje na to, że było to zamierzone. I na koniec - od 10 kwietnia 2010 r. ja też jestem w sporze z kościołem hierarchicznym. I to głębokim sporze! A do niedawna walczyłem o szacunek dla niego (kościoła) jak lew.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Szanowni Państwo, zobaczcie ile tu szamba w wypowiedziach. Być może pod różnymi nickami pisze jeden i ten sam UBek dyżurny. On nie pisze, on ŁŻE! Ale obawiam się, że za nim powtarzają te same kłamstwa i brednie pożyteczni idioci, którzy to czytają. Przykład: Kaczyński, PiS, nie wypowiadają się w sprawie przesunięcia funduszy z OFE do ZUS. Wypowiadają się, i to konkretnie. W czasie kampanii wyborczej do samorządów: Kaczyński/PiS, mówią tylko o katastrofie smoleńskiej. A tak naprawdę tylko PiS przygotował merytoryczny program dot. działania samorządów.Wyraźnie akcentowała to prof. Staniszkis. Ale podpowiadacze/media mówiły o koncentrowaniu się na tragedii smoleńskiej. Za sprawą celebrytów, autorytetów i służących im UBeckich mediów, każda wypowiedź Kaczyńskiego lub jej brak będzie wykorzystana przeciwko niemu. I lud to kupi!

Zgłoś nadużycie

Przyznaję się, jestem dyżurnym ubekiem, mea culpa, mea culpa. Mea maxima culpa. Rzeczywiście pomyliłem się - w sprawie OFE PiS jednak wypowiedziało się, wypowiedziało się bardzo niewyraźnie cienkim głosikiem w sprawie tak fundamentalnej dla życia milionów Polaków. Przepraszam bardzo - a co PiS zrobiło w następnej fundamentalnej sprawie dla Polski jak blokowanie dostępu do polskich portów? Tu nawet wypowiedź nie wystarczy, tu jest potrzebna kampania, demonstracje, trzeba KRZYYCZEEEĆ!!! Bo świadome blokowanie portów to niemal casus belli (powód, pretekst do wypowiedzenia wojny), to następny krok po katastrofie smoleńskiej świadczący o marginalizowaniu polskiego państwa, o agresji wobec niego. I co w tej sytuacji robi "mąż stanu", "mąż opatrznościowy" Jarosław Kaczyński? Być może środowisko Gazety Polskiej się obudzi, ale ono nie pociągnie społeczeństwa, bo uchodzi za obskuranckie i gettowe, zwłaszcza po wypowiedziach kwalifikujących krytykę naszego "męża stanu" jako ubecką napaść.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

www.voteforit.org www.endtheparty.org www.taxfree15.org.uk www.unitedwestrike.com/videos

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

panie Kłopotowski proponuję punkt8. wzrost do największych w Unii Europejskiej rekordowych rozmiarów inwigilacji społeczeństwa.Słynnych milion sprawdzanych bilingów telefonicznych oraz zakładanie do woli POdsłuchów!Reasumując:Trzeba wszystkim, którym zależy na Polsce Niepodległej głosować na PIS Jarosława Kaczyńskiego.

Najnowsze