Cezary Gmyz dla wPolityce.pl o działaniach ABW wobec dziennikarzy "Rz": "Ten dokument żadnych tajemnic nie zawierał!"

opublikowano: 8 stycznia 2011 roku, 18:44 | ostatnia zmiana: 3 sierpnia 2011 roku, 16:37

Rys. Andrzej Krauze, "TRÓJKI OBYWATELSKIE W POSZUKIWANIU EGZEMPLARZY RZECZPOSPOLITEJ"

W związku z artykułem Michała Majewskiego i Pawła Reszki „Oskarżony Piotr Kownacki" w "Rzeczpospolitej" poprosiliśmy o komentarz red. Cezarego Gmyza, wobec którego podobne działania, zmierzające do wymuszenia ujawnienia informatorów, podejmowano w ostatnich latach wielokrotnie.

Redakcja wPolityce.pl. Poniżej jego gościnna wypowiedź:

***

A minori ad maius – jeżeli nie wolno mniej, nie wolno też więcej.

To zasada prawa rzymskiego wbijana studentom prawa na pierwszych latach studiów. Niestety w wielu przypadkach okazuje się, że wbijana bezskutecznie.

Prokuratorzy i funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa prowadzący postępowanie i czynności w sprawie tzw. przecieku gruzińskiego najprawdopodbniej byli na zajęciach z prawa rzymskiego, gdzie wykładano zasadę Nullum crimen sine lege nie ma przestępstwa bez prawa. Niestety zwrot ten najczęściej w Polsce jest tłumaczony „co nie jest zabronione jest dozwolone".

Sędzia Piotr Gąciarek, który uchylił postanowienie prokuratury, która nie dopatrzyła się przestępstwa w podsłuchiwaniu obrońców i dziennikarzy (w tym niżej podpisanego) powołał się właśnie na zasadę a minori ad maius. Stwierdził, że jeżeli w polskim prawie jest zakaz przesłuchiwania obrońców na okoliczność tego czego dowiedzieli się od swoich klientów to tym bardziej organa śledcze nie mają prawa podsłuchiwać rozmów obrońców z klientem. Podobnie w przypadku dziennikarzy. Jeśli dziennikarza obowiązuje tajemnica zawodowa co do tożsamości jego informatorów, to nie można próbować ustalić tej tożsamości kontrolując bilingi czy podsłuchując telefon dziennikarza.

Tymczasem, jak wynika z tekstu Michała Majewskiego i Pawła Reszki „Oskarżony Piotr Kownacki" organa ścigania powyższe zakazy dowodowe miały w najwyższej pogardzie.

Przeciwko dziennnikarzom, prezydentowi RP Lechowi Kaczyńskiemu i jego małżonce oraz najwyższym urzędnikom prezydenckiej kancelarii Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego kierowana przez Krzysztofa Bondaryka uruchomiła gigantyczną operację. Przesłuchania dziesiątek ludzi, kontrole bilingów, analizy poruszania się dziennikarzy po mieście po przez śledzenie ich telefonów (tzw. łączenia do BTS), zabepieczenie nagrań z kamer, eksperymenty śledcze. Wszystko to sprawia wrażenie, że musiło dojść do niezwykle niebezpiecznego zdarzenia na miarę przygotowań do zamachu terrorystycznego nie zaś zwykłego przecieku.

Zwróćmy przy tym uwagę, że tą gigantyczną operację rozpętano nie ustalając nawet czy do przestępstwa doszło ani nawet jaka była społeczna szkodliwość tego czynu i czy w ogóle jakaś była.

Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że złamania prawa mógł się dopuścić nie człowiek, który udostępnił dziennikarzom ten dokument lecz ten co nadał mu klauzulę „poufne" (jedną z najniższych jeśli chodzi o dokumenty niejawne). Obowiązujące w Polsce prawo zabrania bowiem zawyżania bądź zaniżania klauzul niejawności. W praktyce oznacza to, że jeśli ktoś nada informacji, która powinna mieć status „poufne" status „ściśle tajna" to dopuszcza się złamania prawa. I tutaj po raz kolejny kłania się zasada a minori ad maius.

Jeśli złamaniem prawa jest zawyżanie klauzul to tym bardziej jest nim nadawanie klauzul informacjom, które nie są niejawne. Dogłębna analiza dokumentu ujawnionego prze Majewskiego i Reszkę prowokuje do konstatacji, że dokument podpisany przez Krzysztofa Bondaryka żadnych informacji niejawnych nie zawierał. Sam nawet premier Donald Tusk po ujawnieniu tego dokumentu stwierdził, że wolałby aby dokumenty dostarczane mu przez służby zawierały mniej publicystyki. I nakazł sporządzenie kolejnego, jawnego zresztą raportu.

Ujawnienie inwigilacji dziennikarzy czy urzędującego prezydenta przez służby w większości krajów wywołało by niewyobrażalny skandal. U nas osoba odpowiedzialna za to awansowała niedawno na stopień generalski. I to chyba wystarczy za cały komentarz.

Zainteresował Cię artykuł?

Komentarzy: 58

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Bo rządzi KCPZPRPO

Zgłoś nadużycie

Banda konfidentów, Komo_ruski rozdajacy "Orły" byle michnikczemnemu... To jest właśnie III RP, której stale "rośnie" wg "Homo niewiadomo.."...

Zgłoś nadużycie

Pomyślcie ile to kosztowało! Czy nie powinien za to też odpowiadać?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

A JA TAM ZALICZYŁEM PRZED CHWILĄ TUSKOMATOŁKOWE FAKTY TVN I NAGLE BĘC, KOLEJNY CUD TUSKA. NAWET NIE WIEM KTÓRY BO TYLE TEGO. DOWIEDZIAŁEM SIĘ ,ŻE TUSK OD DWÓCH LAT NA ZIELONEJ WYSPIE TELEPORTACJE TRAKTUJE JAK PRACĘ. JESTEM AN PRAWDĘ PORUSZONY SZYBKOŚCIĄ Z JAKĄ SIĘ ROZWIJAMY W KRAJU TUSKA.

Zgłoś nadużycie

nie pisz dużą czcionką -żle się czyta.

Zgłoś nadużycie

Bo się nawciągał albo najarał.

Zgłoś nadużycie

Jak Tusek "najarał się"...? Tylko, że on krzywdy nikomu nie zrobi a Tusek niszczy Polskę...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Byle do wiosny- jednak musimy ich pogonić.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

To nazywają demokracją!O dziwo p.Michnik nie pisze żadnych protestów do organizacjii europejskich! Miał racje poseł PO;żyjemy w "dzikim kraju" a kto pociąga za sznurki? Pozdrawiam samodzielnie myślących, stanowiących niestety mniejszość w tym ogłupionym przez media społeczeństwie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Kiedy wreszcie Polacy przejrza na oczy , co sie dzieje w Polsce? Bondaryk mści się, bo Prezydent Kaczyński ostrzegał Tuska przed nim

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jak to jest, że Polska jest liderem w inwigilowaniu obywateli przez władzę pod rządami PO, a ludzie nadal boją się PIS-u, bo będą inwigilowani.

Zgłoś nadużycie

Mają esbeckie media i dziennikarzy.

Zgłoś nadużycie

To jest zasadne pytanie - DO DZIENNIKARZY!!!!!!!!!! Ale na tzw. dziennikarzy nie możemy liczyc'. Z wielkim zaangażowaniem pomagali w dorabianiu PiSowi gęby, tak bardzo bojąc się IV RP. Merdia i mendia, głównie ze WSI, robiły wszystko, żeby jawne paskudztwa, nawet contra legem, których doznajemy w trakcie rządów PO, nie zaprzątały łebków lemingów. Merdia i mendia kreują pewną rzeczywistośc' podawaną do wierzenia w telewizorze - i lemingi są zachwycone PO, równocześnie dodając, że wszystko, byle nie ten straszny Kaczyński. Cały czas. Kilku dziennikarzy broni godności tego zawodu i należy im się największy szacunek. Ale większośc' uprawia najstarszy zawód świata, z przeproszeniem. Zwłaszcza telewizyjne gwiazdy.

Zgłoś nadużycie

GOŚCIKU DROGI, masz rację , niestety.

Zgłoś nadużycie

Społeczeństwo jest już tak ogłupione tymi oszustwami i wykrętami "poprawnie myślących", że nie wie, co jest prawdą, a co ordynarnym kłamstwem!!! Aby wiedzieć, co tusk i komoruski wyprawiają, trzeba mieć czas, aby śledzić to co jest podawane w mediach i porównywać, a także śledzić internet np. wpolityce, niepoprawni, tuskwatch i inne

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Uczy się Tusk od Putina i Łukaszenki i na pewno się przekonamy, że jest w tutaj pilnym uczniem.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Panie Redaktorze.Oni będą tak męczyć ludzi o prawicowych poglądach bo to wszystko bolszewia i polszewia.Będą nas niszczyć ekonomicznie.Tusk zatrudnił 100 tys swoich ludzi i co?.Ich nie zwolni w ramach tych 10%.Polecą ludzie o innych poglądach.A jak się weżmie pod uwagę w ilu urzędach mają władzę jako po i psl to te 10% do restrukturyzacji znajdą szybko.Wielki szacunek dla Pana.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

ABW coraz bardziej przypomina SB, to sa tez skutki brak lustracji w srodowisku prokuratorskim i sedziowskim, przeszli do 3RP z calym komunistycznym inwentarzem

Zgłoś nadużycie

Lustracji w środowisku dziennikarzy również nie było, przypominam głośno. A cały numer z III RP został wymyślony przez służby i przyklepany przez agenturę tych służb przy Okrągłym Stole. Lech Kaczyński przestał byc' ministrem sprawiedliwośc' natychmiast, gdy powiedział do dziennikarzy: "Wszystko o was wiem.".

Zgłoś nadużycie

A ja myslam, ze przestal byc ministrem po tym, gdy w wyjatkowo nawet jak na swoje standadry obelzywym liscie zarzucil Buzkowi (swemu premierowi!!!) ze jest czlowiekiem UOP..

Zgłoś nadużycie

wyleciał po tym, jak mafii dobrał się do doopy, tego Buzek nie zdzierżył. Dlaczego? Dziś wiemy.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

To tylko Białoruś z Kremlem -bis. Oni już się wzieli, co ma być umorzone, a co POddane rozgrzanym sędziom.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Przyszla moda na awanse i odznaczenia. Plk.Parulski zostal generalem a general Janicki nagrodzony medalem.Pewnie za zlamanie przysiegi.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

To wszystko co dzieje się za rzadów Tuska i jego organizacji rzestępczej PO-to już jest Białoruś.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Zrobił by jakiś przyzwoity dzennikarz porównanie rządów PIS iPO pod względem łamania prawa, działań w sferze gospodarczej,korupcji, korupcji politycznej,pracy dla dobra Polski i Polaków,mądrych ustaw,jak dalece jest inwigilowane społeczeństwo,oszustw wyborczych itp.

Zgłoś nadużycie

Popieram - prośba do dziennikarzy POLSKICH o takie porównanie i może umieszczenie tego w Rzeczpospolitej?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Kto to tak lamentowal ze za PiS-u demakracja bedzie zagrozona?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Dla tych ludzi sfalszowac wybory to pestka.

Zgłoś nadużycie

samorządowe sfałszowali

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Trzeba to naglasniac w zachodnich mediach!!! Gdzie sie da. Zwlaszcza publicysci. Na pewno macie przeciez kontakty w prasie zachodniej.

Zgłoś nadużycie

Precz z tym skurw.....m Bondarykiem.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Może liczyli, że znajdą twz. haka na prezydenta?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Cezary Gmyz-dziękuję,za wszystko,co Pan robi.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Zaraz, zaraz, śledzili kancelarię, samego Prezydenta i jego bilingi? Tacy są dobrzy i "profesjonalni"??? To gdzie do /tu autocenzura/ są wyniki śledztw ABW w sprawie Smoleńska??? Mieli czas śledzić prezydenta a nie mieli czasu go CHRONIĆ? No chyba coś tu jest postawione na głowie!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Szef służb powinien podać się natychmiast do dymisji!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

piszcie trochę jaśniej!!!!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Dobra rada dla Tuska- likwidacja ABW Bondarykowi niech zapłaci Pitera,ale to chyba za mało dla hien.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Putinada na całego

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

A co na to inni dziennikarze; Olejnik, Lis, Mazowiecki - protestują? - a nasze autorytety: Bartoszewski, Wajda, Szymborska? podpisali petycje przeciw faszyzacji służb?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Zaraza wsiokowo-peowska wszystkie siły skierowała przeciw Sp. Lechowi Kaczyńskiemu. Nawet Gruzji nie odpuszczać. To jest dowód na to że rządy Kremla wcisnęły swoje pazury POd patronatem PO pod polskie strzechy. LUDZIE MIEJCIE SIĘ NAS BACZNOŚCI! NAJPIERW UŻYTO AMBASADORA ROSJI DO ZAGRYWEK MIĘDZY PO I PIS. DZIŚ SIĘ UŻYWA NARODU. To jest liberalizacja Tuska,. Tuska Kremla lizuska

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Cześć Czarek! Mam nadzieje, że nie będziesz tylko gościem! To fajny portal, więc pisz!

Zgłoś nadużycie

Zawsze Pana Cezarego słucham i czytam z wielkim szacunkiem! Dzięki za odwagę i szukanie prawdy.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

W świetle faktów podanych przez red. Gmyza ciśnie się na usta pytanie: gdzie są Ci stróże praw obywatelskich, którzy tak ochoczo sięgali po swoje zatrute pióra w czasie rządów PiS-u. Co się z nimi stało? Zapanowała jakaś pandemia tajemniczej choroby powodującej osłabienie wzroku, słuchu, wyciek szarych komórek? Panowie obudźcie się! Obudź się także narodzie ! Ojczyzna w potrzebie!!!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

A jeśli tak silnie naciągnięta przez Bondaryka sprężyna puści i wyrok sądu będzie korzystny dla Kownackiego z braku rzeczywistych dowodów w sprawie, a poszlaki bilingowe na nic się zdadzą, co wówczas? Czy może się zdarzyć, że Bondaryk sam sobie strzelił tą sprężyną w oko? Czy będzie można postawić go przed trybunałem stanu ? Skoro ABW podsłuchiwało urzędującego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, będąc stroną w śledztwie w sprawie ujawnienia raportu.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

banda zbrodniarzy i zaprzańców ,

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

To nie dziwi. Te same "służby" nie były w stanie wykryć źródła przecieku z Kancelarii Premiera w sprawie "afery hazardowej", a posłom nie udostępniono bilingów Tuska i Schetyny. Myślę, że inwigilacja działań środowiska Prezydenta Kaczyńskiego była jednym z podstawowych zadań "służb" Bondaryka. Zgodę na takie działania musi wyrazić prokuratura lub sąd.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Po co szukać przykładu w innych państwach. Wystarczy wyobrazić sobie co by było gdyby taką inwigilację prowadzono za czasów rządów PIS? Co wtedy powiedział by Donald Tusk.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

..A co powiedzial by bydloszewski (bydlo), wajdalizm,(wojna polsko-polska), Pieronek (kraj inwigilacji za piS), niesiol (maly zakompleksiony karzel), tusku, to "nie moralane i upolitycznione sluzby", michnik (krrraaajj innwiiigiilaaacjii i poodddssllluchow)...itd

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Pan Gmyz jest wyjatkowo nieudolnym dziennikarzem, jego teksty sa nudne, napisane stylem podobnym do wady wymowy na jaka cierpi.

Zgłoś nadużycie

To czytaj Cebulową, pajacu!

Zgłoś nadużycie

Gdyby twoi rodzice wiedzieli z jaką wadą ty się urodzisz, to pewnie głęboko by się zastanowili nad twoim przyjściem na świat, prostaku.

Zgłoś nadużycie

na wadę wymowy to ryżulec cierpi i to niemieckie "ehhhhhRRR", cierpi też na brak dobrego wychowania.

Zgłoś nadużycie

Stara PeOwska świnio,nie podszywaj się pod starego pisowca,którego nie jesteś godzien nawet w d...pę pocałować.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Panie Gmyz! Na mlodego pisowca Pan nie wygladasz, wiec niech Pan takiego nie udaje.

Zgłoś nadużycie

@Stary Pisowiec: Ale Twój komentarz śmierdzi trolowaniem, po co to robisz ...

Zgłoś nadużycie

Sama wiesz Ada, ze tak nie wypada. To nie ja trolluje, a wiekszosc tutejszych komentatorow.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Krotko : rzadza nami przestepcy.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ciekawie napisany ciekawy tekst. Teraz dopiero zrozumiałem.

Najnowsze