20 milionów dolarów. Czy Afganistan to jest nasza sprawa, czy nie?

PAP/EPA
PAP/EPA

Tytułową kwotą, dodajmy w znaczeniu cyklicznym (rocznym) od kilku dni żyją media, dziennikarze, eksperci i politycy, a za ich sprawą także społeczeństwo.

Otóż, "USA oczekują, że państwa uczestniczące w operacji w Afganistanie będą, po wycofaniu wojsk, łożyć łącznie miliard dolarów rocznie na utrzymanie narodowych sił bezpieczeństwa w tym kraju. Pierwsze propozycje dotyczące Polski, mówią o 20 milionach dolarów rocznie." (za PAP)

Prezydent Komorowski odnosi do takiej propozycji bez specjalnego entuzjazmu, minister Sikorski widzi problem prawny w przekazywaniu dotacji do budżetu obronnego innego państwa a prof. Kuźniar zwraca uwagę, żeby kwestie finansowe nie przysłoniły  istoty szczytu NATO w Chicago i dodaje, że ma on szansę być tak ważny jak ten w Lizbonie.

Zachęcam Pana Prezydenta, ministra Sikorskiego i pana Profesora, a także wszystkich oburzonych do szczerej odpowiedzi na następujące pytanie:

Czy Afganistan, czy to jest nasza sprawa, czy nie?

Przypominam także profesorowi Kuźniarowi, że na szczycie w Lizbonie popełniono kolosalny błąd, a mianowicie podjęto całkowicie sztuczną decyzję o wyjściu z Afganistanu w 2014 roku. Decyzję podjęli nie eksperci i wojskowi, a politycy, którzy w swoich krajach, także w Polsce muszą zmagać się z opinią publiczną, która zmienia się bardzo szybko, od popierającej do negatywnej i w końcu wrogiej. Ludzie mieli już tego dosyć i czekali tylko na "gwizdek końca meczu". Chcieli tylko usłyszeć, że to już koniec, a politycy im to dali.

Gdyby decyzję podejmowali eksperci oraz dowódcy NATO, nie było by dziś problemu "20 milionów", ani wycofania wojsk w 2014, gdyż oni znają odpowiedź na postawione pytanie. Tak, Afganistan to także nasza sprawa.

Oni wiedzą, że pozostawiony Afganistan w 2014 roku to nowe bazy Al-Kaidy, największe na świecie "plantacje narkotyków", zagrożenie dla stabilności na Bliskim Wschodzie, w Azji Środkowej, a także na Kaukazie.

Już na początku tego roku wojskowe kierownictwo NATO wyraziło pogląd, że po opuszczeniu przez międzynarodowe siły Afganistanu może tam dojść ponownie do wojny domowej w wyniku, której Talibowie wrócą do władzy. Ostatecznie "nowy" Afganistan w powiązaniu z brakiem stabilności w krajach Azji Środkowej, stanie się znów wylęgarnią światowego terroryzmu, mekką dla handlarzy bronią i narkotyków.

Ile wtedy będziemy wydawać więcej ze środków budżetowych na przeciwdziałanie tym zjawiskom? I o zgrozo, będziemy z tymi zjawiskami walczyć nie w odległym Afganistanie, a na terenie naszego kraju.

 

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych